Kontakt z nami

Brexit

Szkockie rybacy wyładowują ryby w Danii, aby uniknąć biurokracji po Brexicie

Reuters

Opublikowany

on

Szkocki rybacy coraz częściej zwracają się do aukcji rybnych w Danii w pierwszych dwóch tygodniach roku, aby uniknąć zablokowania dostaw do Unii Europejskiej z powodu biurokracji po Brexicie, pisze .

Na aukcji rybnej w Hanstholm na zachodnim wybrzeżu Danii do tej pory sprzedano w tym roku 525 ton ryb ze szkockich statków rybackich, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

„Otrzymaliśmy bardzo dużo zapytań od szkockich rybaków na temat wyładunku ich połowu w Hanstholm”, powiedział agencji Reuters Jesper Kongsted, który kieruje aukcją w piątek (16 stycznia). „To bardzo dobre rozwiązanie dla naszej firmy”.

Niektóre szkockie firmy rybackie twierdzą, że grozi im ruina, ponieważ kilka krajów UE odrzuciło wywóz z Wielkiej Brytanii po tym, jak nowe żądania celne opóźniły dostawę ich świeżych produktów.

W rezultacie ceny na aukcjach rybnych w Szkocji spadły na początku roku. Kongsted powiedział, że dwóch szkockich braci zarobiło dodatkowe 300,000 48,788 koron duńskich (22 XNUMX dolarów), sprzedając XNUMX tony morszczuka w Hanstholm zamiast na aukcji w Peterhead w Szkocji.

„Nasza branża stoi w obliczu rosnących strat finansowych. Wiele statków rybackich jest przywiązanych do ściany nabrzeża ”- powiedziała Elspeth Macdonald, szefowa Szkockiej Federacji Rybaków, w liście do premiera Borisa Johnsona w piątek.

„Niektórzy wybierają się obecnie w 72-godzinną podróż w obie strony, aby wyładować ryby w Danii, jako jedyny sposób, aby zagwarantować, że ich połów będzie miał godziwą cenę i rzeczywiście trafi na rynek, a jednocześnie będzie wystarczająco świeży, aby sprostać wymaganiom klientów” - powiedział Macdonald .

Wprowadzenie świadectw zdrowia, deklaracji celnych i kontroli, odkąd Wielka Brytania opuściła jednolity rynek UE na początku tego roku, uderzyło w systemy dostawcze w niektórych przedsiębiorstwach rybackich.

W tym tygodniu niektórzy szkoccy rybacy zagrozili, że wyrzucą zgniłe skorupiaki przed brytyjskim parlamentem w Londynie.

(1 $ = 6.1490 koron duńskich)

Brexit

Wielka Brytania oprze się „wątpliwej” presji UE na banki, mówi Bailey z BoE

Reuters

Opublikowany

on

By

Wielka Brytania będzie „bardzo stanowczo” opierać się wszelkim próbom Unii Europejskiej, aby zmienić banki w celu przeniesienia bilionów euro w rozliczaniu instrumentów pochodnych z Wielkiej Brytanii do bloku po Brexicie, powiedział w środę gubernator Banku Anglii Andrew Bailey: napisać Huw Jones David Milliken.

Komisja Europejska zwróciła się do największych europejskich banków o uzasadnienie, dlaczego nie powinny one przenosić rozliczeń instrumentów pochodnych denominowanych w euro z Londynu do UE, jak wykazał we wtorek Reuters.

Brytyjski sektor usług finansowych, który odprowadza ponad 10% podatków w kraju, został w dużej mierze odcięty od UE od czasu zakończenia okresu przejściowego Brexitu 31 grudnia, ponieważ sektor ten nie jest objęty umową handlową między Wielką Brytanią a UE.

Handel akcjami UE i instrumentami pochodnymi opuścił już Wielką Brytanię na kontynent.

UE skupia się teraz na rozliczeniach, które są zdominowane przez ramię LCH londyńskiej giełdy, aby zmniejszyć zależność bloku od centrum finansowego City of London, którego przepisy i nadzór UE nie mają już zastosowania.

„Moim zdaniem byłoby to bardzo kontrowersyjne, ponieważ ustanowienie prawa poza terytorium i tak jest kontrowersyjne i oczywiście ma wątpliwą legalność, szczerze mówiąc…” Bailey powiedział w środę ustawodawcom w brytyjskim parlamencie.

Komisja Europejska stwierdziła, że ​​na tym etapie nie ma uwag.

Około 75% z 83.5 bln euro (101 bln USD) pozycji rozliczeniowych w LCH nie znajduje się w posiadaniu kontrahentów z UE i UE nie powinna być ich celem, powiedział Bailey.

Rozliczanie jest podstawową częścią hydrauliki finansowej, zapewniającą zakończenie handlu akcjami lub obligacjami, nawet jeśli jedna strona transakcji upadnie.

„Muszę wam powiedzieć dość otwarcie, że byłoby to bardzo kontrowersyjne i muszę powiedzieć, że byłoby to coś, czemu musielibyśmy i chcielibyśmy się bardzo mocno oprzeć” - powiedział.

Zapytany przez ustawodawcę, czy rozumie obawy decydentów UE dotyczące firm, które muszą wyjść poza blok w celu uzyskania usług finansowych, Bailey powiedział: „Odpowiedzią na to jest konkurencja, a nie protekcjonizm”.

Bruksela udzieliła LCH zezwolenia, zwanego równoważnością, na dalsze rozliczanie transakcji w euro dla firm z UE do połowy 2022 r., Dając bankom czas na przeniesienie pozycji z Londynu do bloku.

Bailey powiedział, że kwestia równoważności nie polega na określaniu, co uczestnicy rynku spoza UE muszą robić poza blokiem, a ostatnie wysiłki Brukseli dotyczyły przymusowego przenoszenia działalności finansowej.

Deutsche Boerse oferuje słodziki bankom, które przenoszą pozycje z Londynu do swojego oddziału rozliczeniowego Eurex we Frankfurcie, ale ledwo zmniejszył udział LCH w rynku.

Wolumen rozliczeń reprezentowany przez klientów z UE w LCH w Londynie nie byłby sam w sobie zbyt opłacalny w bloku, ponieważ oznaczałby fragmentację dużej puli instrumentów pochodnych, powiedział Bailey.

„Dzieląc tę ​​pulę, cały proces staje się mniej wydajny. Przełamanie tego zwiększyłoby koszty, nie ma co do tego wątpliwości ”- powiedział.

Banki stwierdziły, że rozliczanie wszystkich nominałów instrumentów pochodnych w LCH oznacza, że ​​mogą kompensować różne pozycje, aby zaoszczędzić na marży lub gotówce, którą muszą zaksięgować na wypadek potencjalnego niewykonania transakcji.

(1 USD = 0.8253 EUR)

Kontynuuj czytanie

Brexit

Wielka Brytania zgadza się na prośbę UE o więcej czasu na ratyfikację umowy handlowej w sprawie Brexitu

Reuters

Opublikowany

on

By

Wielka Brytania zgodziła się na wniosek Unii Europejskiej o opóźnienie ratyfikacji umowy handlowej po Brexicie do 30 kwietnia, minister rządu Michael Gove (na zdjęciu) powiedział we wtorek (23 lutego), pisze Elizabeth Piper.

Wcześniej w tym miesiącu UE zwróciła się do Wielkiej Brytanii z zapytaniem, czy ratyfikacja umowy może zająć więcej czasu, przedłużając do 30 kwietnia tymczasowe stosowanie umowy, aby zapewnić kontrolę parlamentarną we wszystkich 24 językach bloku.

W liście do Marosa Sefcovicia, wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, Gove napisał: „Mogę potwierdzić, że Wielka Brytania jest zadowolona z uzgodnienia, że ​​data, od której tymczasowe stosowanie przestanie obowiązywać ... powinna zostać przedłużona do 30 kwietnia 2021 r. . ”

Powiedział również, że Wielka Brytania spodziewa się, że nie będzie więcej opóźnień.

Kontynuuj czytanie

Brexit

Jak Amsterdam kradnie marsz na rywali jako centrum handlowe Brexitu

Reuters

Opublikowany

on

By

Mówiono tylko o Frankfurcie lub Paryżu wabiącym londyński biznes finansowy, gdy Wielka Brytania odchodzi od UE. Jednak to Amsterdam okazuje się najbardziej widocznym wczesnym zwycięzcą. Dane z zeszłego tygodnia pokazały, że holenderska stolica wyparła Londyn jako największe centrum obrotu akcjami w Europie w styczniu, przejmując jedną piątą z 40 miliardów euro dziennie akcji, w porównaniu z jedną dziesiątą handlu przed Brexitem, napisać Tommy Wilkes, Toby Sterling, Abhinav Ramnarayan Huw Jones.

Jest to jednak tylko jeden z kilku obszarów, w których miasto po cichu ukradło marsz swoim rywalom, przyciągając firmy z Wielkiej Brytanii, przywołując wspomnienia swojej historii jako potęgi globalnego handlu w XVII wieku.

Amsterdam wyprzedził również Londyn, stając się dotychczas w tym roku numerem jeden na europejskich giełdach korporacyjnych, jak pokazują dane, i liderem w zakresie swapów procentowych denominowanych w euro, a rynek szacuje się na około 135 bilionów dolarów w 2020 roku.

„Istnieje cała kultura handlu, a bycie blisko tego jest bardzo pozytywne” - powiedział Robert Barnes, dyrektor generalny platformy obrotu akcjami Turquoise, będącej własnością London Stock Exchange, która wybrała holenderską stolicę zamiast Paryża na swoje centrum po Brexicie .

„Masz kilka dużych banków instytucjonalnych, wyspecjalizowane firmy handlowe, dynamiczną społeczność handlową. Ale jest też w sercu kontynentalnej Europy ”.

Cboe Europe, giełda papierów wartościowych, poinformowała agencję Reuters, że w najbliższych tygodniach uruchomi w Amsterdamie instrument pochodny na akcje, aby naśladować model handlowy zbudowany w jej domu w Chicago.

Zapytany, dlaczego Cboe wybrał Amsterdam zamiast rywali, Howson powiedział, że Holandia była miejscem, w którym widział „znaczący wzrost” swojej branży w Europie. Wspomniał również o szerokim stosowaniu języka angielskiego w mieście i holenderskich przepisach przyjaznych globalnym inwestorom, w przeciwieństwie do preferencji niektórych krajów europejskich dla promowania firm o zasięgu krajowym.

„Potrzebujesz rdzenia Europy, aby być konkurencyjnym w skali globalnej” - powiedział Howson. „Bardziej wyspiarska Europa lub zbyt duży interes narodowy sprawiają, że jest to trudne”.

Chociaż pojawienie się takich firm może przynieść wyższe wpływy podatkowe z tytułu handlu i prywatnych inwestycji w infrastrukturę, miasto nie przeżywa boomu miejsc pracy, ponieważ wiele firm przenoszących się tam jest zazwyczaj wysoce wyspecjalizowanych i mniejszych pracodawców.

Na przykład nowy oddział firmy Turquoise w Amsterdamie mieści się w dawnej siedzibie Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, megakorporacji handlowej, która przyczyniła się do powstania Amsterdamu do jego dawnej sławy finansowej - ale zatrudnia tylko czterech pracowników.

Holenderska Agencja Inwestycji Zagranicznych, która kierowała staraniami o pozyskanie Brexitu, powiedziała Reuterowi, że szacuje, że około 1,000 nowych miejsc pracy zostało utworzonych przez firmy finansowe przenoszące działalność do Amsterdamu, odkąd Wielka Brytania opuściła UE.

To ułamek z 7,500 do 10,000 2016 miejsc pracy, które według szacunków opuściły Londyn dla UE od XNUMX roku, kiedy Wielka Brytania przegłosowała opuszczenie bloku, i kropla w morzu potrzeb w porównaniu z finansową siłą roboczą brytyjskiej stolicy, która liczy ponad pół miliona.

Wiele banków inwestycyjnych ze swoimi dużymi pracownikami szukało innych miejsc na kontynencie, częściowo zniechęconych holenderskimi przepisami, które ograniczają premie bankierów.

Amsterdam jest w tym roku liderem w europejskich notowaniach, przyciągając 3.4 miliarda dolarów pierwszych ofert publicznych (IPO), pokazują dane Refinitiv. Wśród nich znalazł się polski InPost, który zebrał 2.8 mld euro w ramach największej dotychczas europejskiej oferty publicznej w 2021 r.

Hiszpański fintech z Allfunds, holenderski start-up internetowy WeTransfer i dwie firmy „czekowe” - jedną wspieraną przez byłego prezesa Commerzbanku Martina Blessinga, a drugą przez francuskiego potentata Bernarda Arnaulta - planują wejść na giełdę Euronext Amsterdam.

Co najmniej trzy firmy technologiczne z Europy Środkowej i Wschodniej również rozważają notowania, ponieważ Brexit niszczy urok Londynu, powiedzieli bankierzy Reuterowi.

Źródła bankowe pracujące nad dwoma czekami in blanco lub spółkami specjalnego przeznaczenia (SPAC), stwierdziły, że holenderskie przepisy są najbliższe przepisom w Stanach Zjednoczonych, co ułatwia odwoływanie się na całym świecie.

Na rynku swapów stóp procentowych denominowanych w euro platformy w Amsterdamie i Nowym Jorku przejęły większość transakcji utraconych przez Londyn, których udział spadł z nieco poniżej 40% w lipcu do nieco ponad 10% w styczniu, pokazują dane IHS Markit.

To sprawiło, że holenderska stolica stała się największym graczem, co stanowi wzrost od lipca ubiegłego roku, kiedy platformy w mieście kontrolowały zaledwie 10% rynku.

Amsterdam stanie się również domem dla europejskiego handlu emisjami dwutlenku węgla, wartego miliard euro dziennie w wolumenie handlu, kiedy Intercontinental Exchange (ICE) przeniesie rynek z Londynu pod koniec tego roku.

Holenderska Agencja Inwestycji Zagranicznych, która zaczęła analizować, gdzie Amsterdam mógłby skorzystać po decyzji Wielkiej Brytanii o opuszczeniu UE w 2016 r., Stwierdziła, że ​​zidentyfikowała pewne sektory finansowe, w których uważa, że ​​może mieć przewagę.

„Skoncentrowaliśmy się na specjalistycznych obszarach ... takich jak handel i fintech” - powiedział rzecznik Michiel Bakhuizen, dodając, że miasto wykorzystało siłę swojej infrastruktury handlu cyfrowego o niskich opóźnieniach.

„Wielkie banki inwestycyjne zawsze przenosiły się do Frankfurtu i Paryża ze względu na holenderskie ustawodawstwo dotyczące premii bankowych” - dodał, odnosząc się do ustawy z 2015 r. Ograniczającej zmienne wynagrodzenie do maksymalnie 20% wynagrodzenia podstawowego.

Dążenie do skupienia się na specjalistycznych obszarach, a nie na atrakcyjności w szerszym kontekście, mogłoby znaleźć odzwierciedlenie w liczbie przenoszonych firm.

W odpowiedzi na Brexit 47 firm przeniosło działalność całkowicie lub częściowo z Londynu do Amsterdamu, według wstępnych danych opracowanych przez think-tank New Financial.

To mniej niż w przypadku 88 firm, które przeniosły swoją działalność do Paryża, a 56 do Frankfurtu.

Firmy, które przeniosły działalność do Holandii, to CME, MarketAxess i Tradeweb. Przeprowadza się tam również kilku zarządzających aktywami i banki, w tym Commonwealth Bank of Australia.

Z drugiej strony te firmy, które przeniosły działy i pracowników do Frankfurtu, to głównie duże banki inwestycyjne, w tym JP Morgan, Citi i Morgan Stanley, podczas gdy Paryż, według New Financial, najczęściej witał banki i zarządzających aktywami.

William Wright, dyrektor zarządzający New Financial, zauważa, że ​​chociaż mniej firm przeniosło się do Amsterdamu, udział miasta „jest silnie skoncentrowany według sektorów, przy czym Amsterdam ma wyraźną przewagę w takich obszarach, jak pośrednictwo, handel, giełdy i fintech”.

Pozorny sukces Amsterdamu może być jednak pochlebny, ponieważ Brexit jak dotąd najbardziej uderzył w handel, a taki biznes może być łatwiejszy do przeniesienia.

„Wczesne dane o wpływie Brexitu opierają się głównie na handlu, dlatego wygląda na to, że Amsterdam radzi sobie szczególnie dobrze” - dodał Wright. „I jeszcze nie apeluję do Amsterdamu o IPO, ponieważ uważam, że jest o wiele za wcześnie”.

Sander van Leijenhorst, menedżer programu Brexit w holenderskim regulatorze finansowym AFM, powiedział, że władze wolałyby zachować dominację Londynu ze względu na efektywność, która wynika z koncentracji wszystkiego w jednym europejskim centrum.

Ale kiedy implikacje Brexitu stały się jaśniejsze, stało się oczywiste, że Amsterdam - siedziba najstarszej giełdy na świecie - spodoba się - dodał.

„Była tu już grupa handlowców. Mają tendencję do łączenia się, gromadzą się razem ”.

Kontynuuj czytanie

Twitter

Facebook

Trendy