Kontakt z nami

NATO

Jak elita Rosji skorzystała na ćwiczeniach NATO i wywołała panikę szpiegowską

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Podczas niedawnych ćwiczeń NATO Nordic Response wynajmowano domki wakacyjne należące do Rosji do celów wojskowych. Norweski kanał telewizyjny TV2 podał, że wśród właścicieli domków jest co najmniej dwóch rosyjskich polityków bliskich Władimirowi Putinowi. To miejsce na wakacje w północnej Norwegii, z widokiem na bazę wojskową, pisze redaktor polityczny Nick Powell.

W marcu Norwegia była gospodarzem Nordic Response, będącego częścią natowskich ćwiczeń wojskowych Steadfast Defender 24. Brało w nim udział ponad 20,000 14 żołnierzy z co najmniej XNUMX krajów, których siły szkoliły się w północnej Norwegii, Szwecji i Finlandii na lądzie, w powietrzu i na morzu. Steadfast Defender były największymi od dziesięcioleci ćwiczeniami NATO, których celem było przetestowanie nowych planów obronnych sojuszu, przygotowanych w odpowiedzi na zwiększone zagrożenie ze strony Rosji.

Jednak dochodzenie przeprowadzone przez norweską policję PST wykazało, że zarówno norweskie, jak i szwedzkie siły zbrojne wynajmowały domki wakacyjne należące do Rosji. Z kabin roztacza się widok na wojskową bazę lotniczą w Bardufoss, gdzie regularnie trenują jednostki norweskie i sojusznicze.

Kanał telewizyjny TV2 powiązał kilka kabin z rosyjską elitą polityczną, w tym z burmistrzem Murmańska Igorem Morarem, członkiem partii Jedna Rosja prezydenta Władimira Putina. Kolejnym właścicielem jest rosyjski polityk Wiktor Saygin, który ma bliskie powiązania z rosyjską armią. Kierownictwo domków twierdzi, że nie było świadome powiązań politycznych rosyjskich właścicieli, ale potwierdziło, że wojsko czasami wynajmuje ich majątek.

Rzecznik PST potwierdził TV2, że służby bezpieczeństwa prowadziły dochodzenie w związku z tymi domkami „przez pewien okres czasu”, ale nie wiedział, jak długo to trwało ani dlaczego dokładnie PST się w to zaangażowało. Wydaje się, że chodzi nie tylko o warunki najmu, choć rzecznik dodał, że „kiedy wynajmującym jest obywatel Rosji, który może być powiązany z rosyjskim reżimem, nie jest obojętne, komu wynajmuje”.

Szef kontrwywiadu PST Inger Haugland potwierdziła, że ​​nasiliło się zagrożenie ze strony Rosji i rosyjskiego wywiadu wobec Norwegii, a siły zbrojne i działania wojskowe sojuszników są szczególnie bezbronnym celem. W kilku ocenach zagrożeń, ostatnio w tym roku, PST ostrzegało przed zakupami dokładnie takich nieruchomości jak domki w Bardufoss.

„Wskazujemy, że obce państwa, w tym Rosja, kupują nieruchomości w celu uzyskania wglądu w warunki w Norwegii, co może odbywać się kosztem norweskich interesów bezpieczeństwa”, powiedziała Inger Haugland, ponieważ „dostęp do nieruchomości może zapewnić rosyjskim służbom wywiadowczym dostęp do informacji inaczej by tego nie zrobili”. Podkreśliła, że ​​dokonywanie zakupów, które mogą zagrozić norweskim interesom bezpieczeństwa, niekoniecznie jest przestępstwem, ale jest to problem, który być może można uregulować lub rozwiązać w inny sposób.

reklama

W tegorocznej ocenie zagrożeń stwierdzono, że „Rosja będzie wykorzystywać takie środki głównie do zaspokojenia swoich potrzeb wojskowych i technologicznych, na przykład kupując nieruchomości strategicznie zlokalizowane w stosunku do norweskich obiektów wojskowych”. Organ Bezpieczeństwa Narodowego (NSM) również od lat wskazuje na wyzwanie. W swojej ocenie ryzyka z 2023 r. piszą, że zagraniczne przejęcia strategicznie zlokalizowanych nieruchomości mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Norwegii.

Przed ćwiczeniami NATO Nordic Response, które odbyły się w całej bazie lotniczej Bardufoss i w kabinach należących do Rosji, władze poprosiły opinię publiczną o informowanie ich o wszelkich podejrzanych działaniach. Od tego czasu norweski premier Jonas Gahr Støre skomentował, że „musimy bardzo uważnie śledzić tę kwestię – kto jest właścicielem nieruchomości w Norwegii, gdzie i czy może ona stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa”.

Udostępnij ten artykuł:

EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajęte w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter.

Trendy