Karabach
Pokój na Kaukazie Południowym położy kres rosyjskiej hegemonii w regionie – oto dlaczego
Kreml od dziesięcioleci wykorzystuje zamrożone konflikty na peryferiach imperium rosyjskiego, rozmrażając je i zamrażając ponownie, aby odpowiadały jego bezpośrednim celom: widzieliśmy już wystarczająco dużo tej taktyki w Donbasie, Naddniestrzu i Osetii Południowej. Podobnie konflikt w Karabachu jest kluczem Rosji do Południowego Kaukazu i - pośrednio - do Europy. Dlatego USA i UE muszą połączyć siły, aby wynegocjować trwały pokój w regionie i nie pozwolić Putinowi grać jego starymi sztuczkami. Ale niestety, jak dotąd Rosja miała pole do popisu w Karabachu.
Karabach jest uznanym na arenie międzynarodowej terytorium Azerbejdżanu z separatystyczną enklawą zamieszkałą przez Ormian. Obszar ten jest kontrolowany przez rosyjski kontyngent wojskowy działający pod przykrywką sił pokojowych, a nie mieszkają tam Azerbejdżanie – wszyscy zostali siłą wypędzeni 30 lat temu. Armenia nie uznaje enklawy za część swojego terytorium i nie ma na tym obszarze roszczeń terytorialnych wobec Azerbejdżanu.
Jedno z ostatnich wydarzeń w czasie kryzysu w Karabachu dotyczy korytarzy humanitarnych dostarczających żywność i artykuły pierwszej potrzeby mieszkańcom enklawy. 15 lipca Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej, ogłosił Baku planuje ustanowienie nowej trasy dostaw pomocy humanitarnej do Karabachu przez azerbejdżańskie miasto Aghdam. Dlaczego? — Otóż od grudnia 2022 r. separatystyczne kierownictwo enklawy twierdzi, że „Artsakh” (ormiańska nazwa Karabachu) cierpi z powodu całkowitego głodu i katastrofy humanitarnej.
Obecnie jedyną drogą łączącą enklawę z Armenią jest droga Lachin, kontrolowana przez wojsko rosyjskie. Droga ta umożliwia swobodny przepływ transportu i dóbr humanitarnych, a separatyści najwyraźniej mają interes w tym, aby ten korytarz nadal łączył stolicę enklawy, Chankendi (po ormiańsku Stepanakert), z Armenią. Jest jasne, dlaczego; jak wielokrotnie stwierdzało Baku, korytarz Lachin jest wykorzystywany do transferu sprzętu wojskowego i żołnierzy. Nie jest wykorzystywany do transportu dóbr humanitarnych w celu złagodzenia rzekomego „głodu”.
Plany otwarcia alternatywnej trasy kontrolowanej przez władze Azerbejdżanu zagrażają „status quo”. Dlatego 18 lipca przedstawiciele strony prorosyjskiej ruch „Front Bezpieczeństwa i Rozwoju Arcachu” zablokowany droga przez Aghdam do Khankendi z betonowymi blokami.
Wszystko, co zaspokaja głód, jest dobrym pożywieniem, zgodnie ze starym chińskim przysłowiem. Być może powinniśmy to uściślić dodając, że każda droga, która przynosi jedzenie, jest dobrą drogą, pod warunkiem, że zaspokaja prawdziwy głód.
Śledztwo ukraińskiego posła Wołodymyra Kreidenki podaje w wątpliwość tę narrację. On zamówiony dostawa dań mięsnych i rybnych, serów, deserów i innych przysmaków na kilka imprez korporacyjnych w Khankendi - i nie spotkała się z ani jedną odmową. Wszystko to było przeznaczone do spożycia w „głodnej” enklawie. Jednocześnie sieci społecznościowe mieszkańców Karabachu były pełne zdjęć uczt i meldunków w restauracjach, a ludzie na tych zdjęciach nie wyglądali na niedożywionych.
27 czerwca tak też było przyznał przez Shirak Torosyan, posła rządzącej partii Armenii: „W Arcach nie ma głodu, nie ma potrzeby zagęszczania barw”. To stwierdzenie jest zgodne ze stanowiskiem Erywania i większości ludności ormiańskiej, która jest zmęczona konfliktem z Azerbejdżanem i uzależnienie od Rosji że to przynosi.
W interesie Armenii leży zmiana kursu na prozachodni nie w słowach, ale w czynach. Jest to również dobre dla Azerbejdżanu, ponieważ stwarza warunki wstępne dla korzystnej dla obu stron współpracy i kładzie podwaliny pod wzrost gospodarczy. Jedynym mocarstwem, dla którego zakończenie konfliktu oznacza porażkę i utratę wpływów w regionie, jest Federacja Rosyjska.
Blokadę drogi Aghdam-Chankendi zorganizował „Front Bezpieczeństwa i Rozwoju Arcachu”, utworzony przez wysłannika Putina, byłego szefa „Arcachu” Rubena Vardanyana. To tylko pokazuje, że Kreml jest zdecydowany zdestabilizować region - pomimo faktu, że dwie pozostałe strony faktycznie dążą do pokoju. Putin stosuje w Karabachu tę samą strategię, którą stosował wcześniej na Ukrainie, w Osetii Południowej i Naddniestrzu. Polityka Rosji doprowadziła ormiańskich separatystów w Karabachu do opowiadania się za nieokreślonym pobytem rosyjskiego kontyngentu wojskowego i referendum w sprawie przystąpienia do Federacji Rosyjskiej. To wszystko brzmi bardzo znajomo, prawda?
Można się zastanawiać, w jaki sposób te wydarzenia na Kaukazie Południowym dotyczą Europy i dlaczego UE powinna zwracać na nie uwagę w czasie kryzysu energetycznego, zaostrzonego przez kryzys związany z kosztami życia. Prosta odpowiedź jest taka, że trwały pokój w regionie oznacza otwarcie nowe korytarze transportowe dla dostaw energii z Azerbejdżanu i przepływu towarów z Chin i innych krajów azjatyckich, omijając Rosję. To położyłoby kres rosyjskiemu szantażowi energetycznemu i sprawiłoby, że import towarów do Europy byłby tańszy.
Aktywny udział Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych w procesie negocjacji między Baku a Erywaniem oraz stabilizacja sytuacji w regionie pozbawią Putina jego pozycji na Kaukazie Południowym. Przyczyni się to również do ostatecznej reorientacji Armenii, uwolnionej od zastraszania „starszego brata”, w kierunku Zachodu.
Udostępnij ten artykuł:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.
-
Kaszmir4 dni temu9,765 zaginionych kobiet i dziewcząt w Kaszmirze wymaga międzynarodowej uwagi
-
Izrael2 dni temuMinistrowie spraw zagranicznych UE omówią możliwości ograniczenia handlu ze społecznościami izraelskimi w Judei i Samarii
-
Dobrostan zwierząt4 dni temuNowa strategia UE musi pomóc rolnikom w przejściu na bardziej humanitarny system żywnościowy
-
KaszmirDzień 1 temuLekcją Srebrenicy jest zapobieganie. Dlaczego świat nie stosuje jej w Kaszmirze?
