Kontakt z nami

Armenia

Czy Moskwa knuje, by Ruben Vardanyan został prezydentem Armenii?

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Ogólnie rzecz biorąc, wiodące światowe media nie ustawiają się w kolejce do wywiadów ze zbrodniarzami wojennymi, wspólnikami zbrodni wojennych i masakr, ani z oszukańczymi twórcami kolejnego schematu Ponziego. Podobnie jak Denis Pushilin, samozwańczy przywódca Donieckiej Republiki Ludowej, protegowany Putina na okupowanej Ukrainie.

Ale niektóre zachodnie media bez mrugnięcia okiem dają platformę Rubenowi Vardanyanowi, jednemu z najbogatszych ludzi w Rosji (wg. Forbes), człowieka, który jest znacznie bliżej Putina niż Puszylin kiedykolwiek.

W latach 2005-2022 Ruben Vardanyan miał rzekomo zajmować się praniem brudnych pieniędzy za pośrednictwem spółek offshore i przekazywaniem pieniędzy najbardziej wpływowym osobom z otoczenia Putina (m.in. Siergiej Roldugin). W tym samym okresie pełnił funkcje w „radach eksperckich” przy Prezydencie i Rządzie Federacji Rosyjskiej, stanowiska dostępne tylko dla osób bliskich Putinowi. W tym samym czasie Vardanyan prowadził również bank inwestycyjny Dialog trojki, który w 2011 roku stał się częścią Sbierbanku Federacji Rosyjskiej.

Dopiero w marcu 2019 posłowie do Parlamentu Europejskiego zażądał śledztwo w sprawie działalności Vardanyana jako szefa Dialog trojki.

Nazwisko Vardanyana i jego Troika Dialog ponownie pojawiło się w związku z tematem spółek offshore: Centrum Śledczego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji (OCCRP) przekonująco udowodnione że Troika Dialog stworzyła rozległą sieć spółek offshore. Firmy te współpracowały z innymi firmami oskarżonymi o pranie, wycofywanie lub nielegalne wycofywanie środków z Rosji. Mówimy o 4.6 miliarda dolarów przekazanych przez 76 firm.

Wydawałoby się, że jest całkowicie jasne, kim jest Vardanyan - „portfel Putina i jego przyjaciół”. Nikt jednak nie zadał mu ostrych pytań, a we wrześniu 2022 r. Vardanyan zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa. Oczywiście była to próba uniknięcia zachodnich sankcji. Należy podkreślić, że Vardanyanowi pozwolono po cichu zachować swoje rosyjskie biznesyWłaściwie tylko Ukraina nie uległa temu prostemu trikowi zrzeczenia się rosyjskiego obywatelstwa i wpisała go na listę sankcji: za wsparcie logistyczne armii okupacyjnej Federacji Rosyjskiej.

W listopadzie 2022 roku, nie ukrywając nawet faktu, że „konsultacje w Moskwie” w tej sprawie Wardanyan objął stanowisko „szefa rządu” separatystycznej enklawy w Azerbejdżańskim Karabachu. Ta enklawa nie jest uznawana przez społeczność międzynarodową za samodzielną całość. Zgodnie z prawem międzynarodowym i uznaniem ONZ jest to prawnie terytorium Republiki Azerbejdżanu. Mimo to po wojnie 2020 r. na tym terytorium stacjonował rosyjski kontyngent wojskowy „w celu utrzymania pokoju” (tak go nazwała Federacja Rosyjska).

reklama

„Strażnicy pokoju” Federacji Rosyjskiej są tam tylko w jednym celu – zapewniają wsparcie i bezpieczeństwo Vardanyanowi w Karabachu. Nominalnie dystansując się od Federacji Rosyjskiej, Wardanyan pozostaje bronią Putina w jego niewypowiedzianej wojnie z Azerbejdżanem: Kreml tworzy z Karabachu nowe marionetkowe państwo, które byłoby całkowicie pod kontrolą Moskwy.

Pierwsze kroki w celu stworzenia „gorącego punktu” w Karabachu zostały już podjęte – Vardanyan wymyślił i aktywnie wprowadza do światowych mediów narrację o „blokadzie Lachin” i „katastrofie humanitarnej”. Hałas, który stworzył, pozwala ukryć to, co naprawdę dzieje się w Karabachu. Vardanyan zabrał z miejscowego klanu (według miejscowych źródeł) złoża miedzi i molibdenu Damirli należące do Azerbejdżanu oraz złoża złota Gizilbulag w okolicach Lachina. Rosyjscy tak zwani „siły pokojowe” chronią Wardanyana i jego popleczników przed wszelkimi próbami zapobieżenia grabieży tych zasobów naturalnych, która odbywa się z naruszeniem nie tylko prawa międzynarodowego, ale także wszelkich norm i standardów środowiskowych.

Kreml kalkulował, że doprowadzi to do działań zbrojnych zainicjowanych przez Azerbejdżan. Ale władze Republiki Azerbejdżanu zachowały się rozsądniej i nie uległy prowokacji Moskwy, żądając jedynie wpuszczenia ekspertów na swoje terytorium i kopalnie. Vardanyan odmówił spełnienia wszystkich żądań, jedyna grupa azerbejdżańskich ekspertów, której udało się dostać na teren kopalni, została stamtąd wypędzona przez tłum bliskich współpracowników Vardanyana przy jego osobistym udziale. Byli dziennikarze azerbejdżańscy i zagraniczni nie wolno tam iść przez wojsko rosyjskie. Wszystko to jasno wskazuje, że „Republika Artsakh” jest marionetkową formacją Kremla i istnieje wyłącznie po to, by zapewnić Moskwie wylęgarnię destabilizacji swojego najpoważniejszego konkurenta w dziedzinie dostaw energii do Europy i Izraela.

Azerbejdżan dostarcza ropę i gaz do Austrii, Bułgarii, Niemiec, Grecji, Włoch, Hiszpanii, Irlandii, Portugalii, Rumunii, Chorwacji i Czech. W 2022 roku wielkość dostaw gazu z Azerbejdżanu do UE sięgnęła 12 mld m sześc., a do 2027 roku podwoi import gazu ziemnego.

Azerbejdżan zaspokaja również 40% zapotrzebowania energetycznego Izraela.

„Republika Artsakh” to marionetkowa formacja Kremla

Od 12 grudnia azerbejdżańscy działacze na rzecz ochrony środowiska demonstrowanie na autostradzie z Laczyna. Nie konfrontują się z rosyjską armią, ale nie pozwalają na wywóz surowców naturalnych z Karabachu – właściwie nie pozwalają Rosji kraść zasobów naturalnych Azerbejdżanu. Ekoaktywiści i przedstawiciele organizacji pozarządowych domagają się zaprzestania nielegalnej eksploatacji zasobów Azerbejdżanu i niszczenia środowiska. Z tej pokojowej akcji Vardanyan celowo nadmuchuje „katastrofę humanitarną”.

Jako doradca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Michaiła Podolaka zauważyć, „kryzys” w ormiańskiej enklawie Karabachu jest sztucznie zawyżany, a do jego eskalacji wykorzystywane są nieprawdziwe dane dotyczące liczebności populacji Ormian w Karabachu Azerbejdżańskim. Hałas medialny podsycany przez Vardanyana zagłusza uzasadnione protesty i żądania Azerbejdżanu i jego eko-aktywistów. Aby wzmocnić legendę „kryzysu”, The twierdzenia wykorzystuje się rzekomo ludność ormiańską w Karabachu 120,000 osób, Według centralne ukraińskie media, „rzeczywista populacja ormiańskiej enklawy w Karabachu może wynosić nie więcej niż 40,000 3… To znaczy w strefie kontroli rosyjskiego kontyngentu wojskowego liczba ludności ormiańskiej w Karabachu jest XNUMX-krotnie zawyżona”.

Opowieści o „katastrofie humanitarnej” i „blokadzie” są przygotowaniem do pojawienia się Kremla jako „starszego brata” na scenie z gotowymi rosyjskimi paszportami dla ludności pseudorepubliki, tak jak to miało miejsce na okupowanym Krymie . Po „referendum” na tym samym modelu krymskim nagle Azerbejdżański Karabach znajdzie się na terytorium rosyjskim.

Ale plany Kremla nie ograniczają się do Karabachu. Wardanianowi przewidziana jest większa rola – powinien zastąpić Paszyniana, który dokonał wyboru na rzecz prozachodniego stanowiska. jako Wersja gazeta odnotowano we wrześniu 2022 r. „Ruben Vardanyan twierdzi, że jest nowym przywódcą narodowym Armenii, aw przyszłości może nawet zostać prezydentem”. 15 października 2022 r. ormiańska gazeta Hraparak napisał: „Wardanyan chce aktywnie uczestniczyć w ormiańskich procesach politycznych w najbliższej przyszłości, nie tylko w kolejnych wyborach parlamentarnych, ale także jako kandydat na stanowisko premiera. Taki jest oficjalny plan Moskwy, który jest sponsorowany przez Federację Rosyjską. Vardanyan jest promowany jako następca obecnego rządu Republiki Armenii”.

W ten sposób Armenia znajdzie się pod całkowitą kontrolą Moskwy, a także potencjalnie Teheranu. Reżim ajatollaha stwierdził już, że „bezpieczeństwo Armenii jest równe bezpieczeństwu Islamskiej Republiki”. Ostatnio było odkryty że wsparcie Iranu dla rosyjskiej wojny z Ukrainą zostało podjęte za pośrednictwem Armenii. Iran Air Cargo, spółka zależna Iran Air, poleciała z cywilnego lotniska Zvartnots International w Erywaniu do Moskwy, przewożąc rakiety i drony. 

Udostępnij ten artykuł:

EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajęte w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter.

Trendy