Ukraina
Rezygnacja Jermaka może doprowadzić do znaczących zmian w ukraińskim sektorze bankowym
Dzień 28 listopada wielu zapamięta jako „Czarny Piątek” ze względu na dymisję Andrija Jermaka (na zdjęciu)Dla zewnętrznych obserwatorów wydarzenie to nie jest niczym niezwykłym, ale w Ukrainie stanowi prawdziwy przełom. Przeszukania w domu Jermaka i jego natychmiastowa rezygnacja ze stanowiska szefa Kancelarii Prezydenta pokrzyżowały plany wielu osób w jego hierarchii – posłów, ministrów i innych., pisze Gary Cartwright.
Jermak nie był wymieniany jako pierwsza osoba w kraju, ale też nie był drugi. Andrij Borysowicz [Jermak] podejmował decyzje w imieniu Wołodymyra Zełenskiego i całej monopotęgi. Jednym z przywilejów był immunitet. Osoba/firma chroniona przez Jermaka „przestawała być dostrzegana” nie tylko przez tradycyjne siły bezpieczeństwa i ścigania, ale nawet przez NABU i SAPO (Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną) (niezależnie od tego, jakie legendy na swój temat tworzyli).
Dobrym przykładem jest nie tylko wyimaginowana grupa Myndycza, ale także całkiem realne postacie, takie jak prezes Banku Narodowego Andrij Pysznyj i bankierzy inwestycyjni z grupy Investment Capital Ukraine (ICU). Teraz obaj gracze mogą stracić wszystko, tracąc swoją wiarygodną osłonę.
Pysznyj jest otwarcie ojcem chrzestnym Jermaka, a ICU wydaje się potajemnie zarządzać pieniędzmi otoczenia Jermaka. Obaj byli częścią jego władzy. Nawet konflikt między nimi nie zmienił tej zasady. W styczniu 2024 roku Narodowy Bank odsunął Makara Paseniuka i Kostiantyna Stecenko od zarządzania bankiem Awangard. Sprawa jednak szybko została wyciszona. Podobnie jak w innych sytuacjach, ICU uniknął konsekwencji i teraz (za zgodą prezesa NBU) rozwiązuje swój problem. Jermak, zgodnie z oczekiwaniami, zapewnił im immunitet aż do „Czarnego Piątku”.
Teraz znaleźli się w ryzykownej sytuacji. Pysznyjowi udało się narobić wielu wrogów, którzy nie mogli do niego dotrzeć z powodu Jermaka. A OIOM ma na koncie kilkanaście incydentów, przez które firma może zostać dosłownie rozszarpana przez siły bezpieczeństwa kilku krajów.
Mają też „wspólny projekt”. Po pełnej inwazji Ukraina zlikwidowała ukraińską filię rosyjskiego Sbierbanku. Wśród jej aktywów znajdowały się ukraińskie obligacje rządowe o wartości 9 miliardów hrywien. Przypadkowo obligacje te „wisiały” na rachunkach ICU i Awangard Bank. Pod koniec 2022 roku Ministerstwo Finansów je spłaciło, a na rachunkach Awangardu (kontrolowanych przez ICU) znajdowało się 9 miliardów hrywien. Musiały one zostać przelane do budżetu. Jednak ICU wniosła sprawę do sądu i zablokowała umorzenie na rok. Narodowy Bank „nie zauważył” tego i pozwolił im nawet dalej zarabiać, co samo w sobie jest znaczące.
Paseniuk i Stetsenko zainwestowali w certyfikaty depozytowe NBU, co pozwoliło im zarabiać do 25% rocznie. Sprawy szły dobrze i w ciągu zaledwie jednego roku ICU zarobiło około 1 miliarda hrywien na obligacjach Sbierbanku Rosji. To, co wydarzyło się później, było zgodne z logiką dobrze opisaną w kreskówce „Prostokwaszyno”: krowa jest państwowa, ale mleko jest nasze. Paseniuk i Stetsenko postanowili zwrócić państwu 9 miliardów hrywien i zatrzymać odsetki dla siebie. W szczególności wypłacili sobie premie w wysokości 580 milionów hrywien, które następnie przelali za granicę, omijając zakaz NBU.
Nie wiem, z kim Paseniuk i Stetsenko się tym podzielili. Ale podejrzewam, że zapomnieli podziękować Pysznemu. On takich rzeczy nie wybacza. NBU przeprowadził kontrole, „dostrzegł” naruszenia i odsunął Paseniuka i Stecenko od kierownictwa Awangardu. Z inicjatywy NBU wybuchł skandal, a Rada Ministrów pozwała ICU, domagając się zwrotu 2.1 miliarda hrywien państwu.
https://epravda.com.ua/publications/2024/01/29/709246
Paseniuk i Stetsenko próbowali odzyskać pieniądze i bank drogą sądową. Jednak przegrali.
https://forbes.ua/news/nbu-vigrav-sud-u-spivvlasnika-icu-pasenyuka-u-verkhovnomu-sudi-ydetsya-pro-areshtovani-aktivi-sberbanku-i-580-mln-grn-premii-01052025-29377
Potem nastąpiła najciekawsza część. Kiedy wszyscy zapomnieli o publicznej chłoście, Paseniuk i Stetsenko otrzymali od Pysznego niepowtarzalną szansę. Od kilku miesięcy krążą po rynku, oferując odkupienie od nich Awangardu. Wydaje się, że to dobre wyjście z sytuacji, w której państwo może dobrze wyglądać, a właściciele oddziałów intensywnej terapii mogą wyjść z pieniędzmi.
Sam fakt takiej sprzedaży jest już toksyczny dla reputacji prezesa NBU. W końcu ten ostatni działa za plecami Rady Ministrów, pomagając ICU w potajemnym pozbyciu się cennego aktywa. Najprawdopodobniej Paseniuk i Stetsenko nigdy nie odzyskaliby prawa do zarządzania Awangardą, a bank musiałby zostać zlikwidowany. Dlatego, gdy wszyscy zapomnieli o skandalu, NBU pozwolił na sprzedaż banku.
Ale to nie wszystko. Według moich źródeł, Narodowy Bank (czytaj Pysznyj) już kilkukrotnie przedłużał termin sprzedaży banku. To już budzi podejrzenia o korupcję.
Ale to nie wszystko. Okazało się, że sam Awangard nikogo nie interesował. Bank był cenny jedynie jako dodatek do grupy ICU, co pozwalało mu oszczędzać na prowizjach i zachować tajemnicę transakcji. Nie jest to jednak klasyczny bank. Nie ma bazy klientów, kredytów ani kart płatniczych. W rzeczywistości bank dysponuje jedynie licencją i portfelami papierów wartościowych. Jeśli ktoś chce bank, na rynku są atrakcyjniejsze oferty. W szczególności sprzedawane są banki we Lwowie i Połtawie, a na horyzoncie widać prywatyzację państwowych Sense i Ukrgasu. W ich obliczu Awangard nikogo nie interesuje.
W związku z tym jest wysoce prawdopodobne, że ICU przeprowadzi fikcyjną transakcję. Aby nie stracić całkowicie Awangardu, sprzeda bank fikcyjnej firmie za symboliczną kwotę. Następnie ICU albo będzie z nim dalej współpracować, albo sprzeda go później. Być może, aby uatrakcyjnić tę transakcję, ICU zaangażowało Altius Capital, który niedawno sfinalizował umowę kupna kija golfowego dla Tymofija Myłowanowa. Warto zauważyć, że Myłowan również należy do otoczenia Jermaka. Chociaż, jak wynika z ostatniego piątku, trafnie można powiedzieć, że „był w otoczeniu Jermaka”.
Oczywiście, taka fikcyjna transakcja byłaby niemożliwa bez zgody NBU. Jednak prawdopodobieństwo takiej usługi drastycznie spadło od czasu „Czarnego Piątku”.
Jeśli wersja fikcyjnej umowy okaże się prawdziwa, będzie to niezwykle toksyczne zarówno dla Pysznego, jak i dla OIOM-u. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Jermak nie kieruje już Kancelarią Prezydenta, a oni sami zostali praktycznie bez patrona.
Generalnie, po rezygnacji Jermaka, fotel Pysznego prawdopodobnie się zatrzęsie. Gubernator NBU narobił sobie tylu wrogów, że naprawdę powinien się rozejrzeć. Kłopoty mogą teraz nadejść z każdej strony.
Nawet w szczytowym momencie „afery Myndycza” anonimowe kanały na Telegramie zaczęły zapowiadać kontynuację. Od dawna mówiło się, że obecny rząd poważnie rozszerzył branżę hazardową, włączając banki państwowe do systemu zbierania pieniędzy. Tylko leniwi nie wiedzieli, że Timur Myndycha wyznaczył osobę do „nadzorowania” Sense Banku, a jego (Myndycza) głównym celem była obsługa przepływów finansowych z branży hazardowej. Oczywiście, wszystko to nie mogłoby się wydarzyć bez Pysznego.
Pyszny ma również inne powody do obaw. Dotychczasowe koleżeństwo Jermaka gwarantowało mu immunitet w starych sprawach. Na przykład, nie został tknięty w sprawie centrum handlowego Guliwer, afery z certyfikatami depozytowymi i wielu innych incydentów.
Trudno zazdrościć Grupie ICU. Od czasów Janukowycza nagromadziła się w niej niezliczona ilość incydentów, które mogą prowadzić do pozbawienia prawa do pracy na rynku ukraińskim. Możliwe są również postępowania karne za współpracę z osobami objętymi sankcjami. Jest prawdopodobne, że ICU nadal obsługuje finanse Poroszenki i Hryhoryszyna (objętych sankcjami) oraz ma umowy z rosyjskim VTB (objętym sankcjami międzynarodowymi).
Jednak głównym zagrożeniem dla grupy jest rozgłos. Na przykład istnieje silne podejrzenie, że ICU „siedzi” na niesławnych nakazach aresztowania Jaresko. Pośrednio świadczy o tym fakt, że Cleary Gottlieb jest zarówno obecnym doradcą prawnym ICU, jak i doradcą posiadaczy nakazów. Jest całkiem możliwe, że otoczenie Jermaka również tam „siedzi”.
Ujawnienie tych i wielu innych incydentów może skutkować cofnięciem licencji grupy w Londynie i wszczęciem dochodzenia przez FCA (brytyjski organ nadzoru finansowego).
Wszystkie te ryzyka czekały na realizację, gdy Jermak kierował Urzędem Prezydenta. Teraz, zupełnie niespodziewanie, eksplodowały. Wczoraj władcy losu stali się prześladowanymi. Rzeczywiście, „Czarny Piątek”. Życie ma poczucie humoru.
Udostępnij ten artykuł:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.
-
Cyber Security2 dni temuUE zwiększa „odporność” na zagrożenia dla infrastruktury bezpieczeństwa
-
Rosja2 dni temuOświadczenie Przewodniczącej von der Leyen w sprawie 20. pakietu sankcji wobec Rosji
-
Migranci3 dni temuLewica twierdzi, że tragedie na morzu podkreślają „twarde podejście do migracji”
-
BadaniaDzień 1 temuKomisja przyznaje 404.3 mln euro badaczom podoktoranckim, co potwierdza pozycję Europy jako światowego centrum talentów naukowych
