Kontakt z nami

Ukraina

Kampania informacyjna przeciwko ukraińskiemu posłowi Mykole Tiszczence: kolejne udane studium przypadku rosyjskich służb specjalnych?

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Fakty sugerują, że niedawna afera wokół wyjazdu zagranicznego posła Mykoły Tiszczenki może być niczym innym jak kolejną kompromitującą akcją mającą na celu osłabienie ukraińskich władz i pozbawioną jakichkolwiek dowodów. Celem kampanii jest odwrócenie uwagi od realnych działań na rzecz dalszego zwalczania korupcji i walki z oligarchami na Ukrainie. Dzięki staraniom z zewnątrz świat jest zmuszony dyskutować nie o takich wydarzeniach na Ukrainie, jak przeszukanie Igora Kołomojskiego w sprawie Ukrnafty, przeszukania w Służbie Podatkowej i zwolnienie całego wyższego personelu ukraińskich służb celnych, ale o starym filmie wideo z Tiszczenko, zabrany na wakacje kilka lat temu.

Do niedawna Mykoła Tiszczenko jest wiceszefem prezydenckiej frakcji Sługa Narodu. Jest także szefem sejmowej tymczasowej komisji śledczej, która zajmuje się korupcją związaną z wykorzystywaniem podglebia, lasów itp. Przed wojną Tiszczenko zasłynął z walki z mafią bursztynową i mafią drzewną, które pozbawiły ukraiński budżet miliony dolarów. Na tych stanowiskach Tiszczenko mógł narobić sobie wielu wpływowych wrogów. Niektóre z nich wymienia bezpośrednio:

Na osobną uwagę zasługuje ewentualna realizacja przez Mykołę Tiszczenko nieoczywistych zadań za granicą. Praca Tiszczenki za granicą nie wygląda na przypadkową. Przed wejściem do polityki Tiszczenko był znaną osobą publiczną i przedsiębiorcą, wieloletnim przyjacielem najsłynniejszego brytyjskiego szefa kuchni Gordona Ramsaya. Wcześniej reprezentował Ukrainę w wielu znanych międzynarodowych projektach telewizyjnych - Fort Boyard (Francja), Wipeout (Argentyna). Wygląda na to, że po rozpoczęciu kariery politycznej wykorzystuje swoje wcześniejsze koneksje do pomocy Ukrainie i Ukraińcom za granicą. A dziś po raz kolejny stał się celem kampanii dyskredytującej, której celem jest osłabienie ukraińskich władz i zapobieżenie dalszym czystkom w kadrze.

Wydaje się bardzo prawdopodobne, że Tiszczenko mógł otrzymać polecenie nawiązania tajnych kontaktów z rządami Tajlandii i Wietnamu, krajów Azji Południowo-Wschodniej o dużym potencjale militarnym. Należy zauważyć, że region ten tradycyjnie uważany jest za „prorosyjski”, ponieważ niechętnie uczestniczy w sankcjach wobec Rosji, a do Tajlandii przybywa wielu turystów z Rosji.

A teraz, podczas takiego wyjazdu, media publikują informację, że przedstawiciel partii prezydenckiej Tiszczenko przebywa w Tajlandii na wakacjach. Taki reportaż nie dość, że pojawia się jednocześnie w dziesiątkach mediów, to jeszcze jest ilustrowany odpowiednim filmem, choć później okazuje się, że taki film ma pięć lat.

Znowu skandal z ukraińskim deputowanym Tiszczenką wygląda na całkowicie sztuczny. O tym, że jest to zaplanowana kampania mająca na celu zdyskredytowanie jednego z czołowych ukraińskich polityków, świadczy również fakt, że zidentyfikowano konto YouTube, które rozpowszechniało ten stary film Tiszczenki, udając, że jest to film z 2023 roku. Kto korzysta na staraniach Ukrainy zacieśniania bliższych więzi w Azji Południowo-Wschodniej pójdzie na marne? Odpowiedź jest oczywista: Rosja.

Z tym wnioskiem zgadzają się dziennikarze francuskiej telewizji France 24, którzy wprost mówią, że wideo, które zdyskredytowało Mykołę Tiszczenko, to wideo z 2019 roku. I to właśnie z tego wideo korzystała rosyjska propaganda i ukraińscy dziennikarze, którzy nie rozumieli jego pochodzenia, rozpalić opinię publiczną, co ostatecznie doprowadziło do dymisji Tiszczenki.

reklama

W rezultacie pozostaje faktem, że rosyjskim służbom specjalnym udało się osłabić ukraiński parlament i zdyskredytować silnego ukraińskiego polityka. Jednocześnie fenomen Tiszczenki polega właśnie na tym, że wcześniej stale miał przeciwników, którzy próbowali prowadzić przeciwko niemu kampanie dyskredytujące, ale w rzeczywistości wszystko kończyło się na poziomie płatnych dyskusji w Internecie i płatnych materiałów w mediach.

Udostępnij ten artykuł:

EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajęte w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter.
reklama

Trendy