Kontakt z nami

Rosja

Ukryte zagrożenia Rosji

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

W ostatnich marcowych dniach Kreml zintensyfikował poparcie dla swoich elementów prorosyjskich w wielu europejskich miastach. Poprzez te działania, pod pozorem wieców i protestów, Rosja infiltruje w przestrzeń europejską bojowników i ekstremistów, starając się podważyć i zdestabilizować sytuację.

Niemal równoczesne pojawienie się zwolenników polityki Putina na ulicach europejskich miast jest równie zaskakujące, jak liczba tych zwolenników. Podobno tyle jest w stanie zapłacić Kreml w kontekście wojny na pełną skalę z Ukrainą i pod presją sankcji.

Zorganizowane wiece prorosyjskie w Hiszpanii, Czechach, Mołdawii oraz manifestacje poparcia dla polityki Moskwy w Szwajcarii i Polsce powinny zdaniem Putina pokazać, że Rosja ma swoich zwolenników w wielu europejskich miastach. Ale ta zsynchronizowana manifestacja prorosyjskich protestów tylko potwierdza wieloletnią strategię Kremla polegającą na nielegalnym finansowaniu radykalnych i lewicowych ruchów w Europie.

W odpowiedzi zwykle sprzeciwiają się jedności europejskiej i lobbują na rzecz prorosyjskich interesów w swoich krajach. Rosyjscy agenci wpływu to ukryte i niebezpieczne zagrożenie, które niestety koncentruje się w wielu krajach europejskich. Są to zazwyczaj zwykli obywatele sympatyzujący z Rosją, rosyjscy migranci i przedstawiciele ruchów politycznych. To właśnie ta kategoria Europejczyków jest dla rosyjskiego wywiadu grupą docelową, która później przyczyni się do prób destabilizacji Europy.

Taką próbą był wiec zwolenników prorosyjskiej partii Szor, który odbył się 12 marca w Kiszyniowie. Towarzyszyły temu antyrządowe hasła, co nie było niczym nowym ani dla władz Mołdawii, ani dla Europy. Jesienią 2022 roku podejmowano próby osłabienia sytuacji w Mołdawii, za tymi próbami stały też rosyjskie służby specjalne, wykorzystujące do własnych celów prorosyjskie partie mołdawskie. Dzień wcześniej na lotnisku w Kiszyniowie doszło do incydentu, podczas którego najemnik Wagner PMC został zatrzymany i wrócił do kraju, z którego przybył. Oczywiste jest, że to również nie przypadek, ponieważ kiedy Kreml wysyła najemników Wagnera do UE, w rzeczywistości ustawia opóźnioną akcję „bomby zegarowej”, aby stworzyć uśpioną komórkę, którą można następnie wykorzystać do destabilizacji Europy. Tak więc pod pozorem protestów, wieców i różnych akcji Rosja stara się przeniknąć do krajów europejskich jak najwięcej swoich agentów wpływu, aby zdestabilizować sytuację.

Putin nadal widzi Zachód jako swojego przeciwnika i chce go osłabiać, dzielić, pozbawiać jedności i siły. Kreml postrzega rosyjską agresję hybrydową jako ważny element strategii. Dlatego rosyjskie władze nie tylko planują, ale najwyraźniej już rozpoczęły działania destabilizacyjne i sabotażowe w różnych krajach Europy, próbując w ten sposób odwrócić uwagę od wojny na Ukrainie i zamaskować własne niepowodzenia na froncie.

Niedawne prorosyjskie wiece w Bilbao, Pradze, Kiszyniowie oraz próby sprowadzenia najemnika Wagnera do Mołdawii można uznać za część tego samego kremlowskiego planu. Znaczący spadek liczby ludzi Wagnera w niektórych krajach afrykańskich - Republice Środkowoafrykańskiej, Mali i Demokratycznej Republice Konga - wpisuje się w ten schemat. Wiadomo, że do marca 5,000 roku w tych krajach przebywało co najmniej 2023 rosyjskich najemników. Teraz jednak ich liczba spadła o około 10%. Niektórzy eksperci uważają, że większość z 500 rosyjskich najemników, którzy opuścili Afrykę, osiedliła się w Europie. Ale podczas gdy rosyjscy bojownicy próbują wkroczyć do Mołdawii prawie otwarcie, bez większego strachu, ich droga do krajów UE/NATO będzie bardziej tajna i ostrożniejsza.

reklama

W tym miejscu warto przypomnieć, jak Moskwa „podsadziła” swoich sabotażystów w ukraińskich miastach w przededniu inwazji na pełną skalę. Wiadomo, że część z nich osiedliła się na Ukrainie 2-3 lata przed wojną. Potem wszystko potoczyło się zgodnie z rosyjskim scenariuszem: zwykłe życie w zwykłych ukraińskich miastach. Jednocześnie sabotażyści zdobywali kluczowe informacje i nawiązywali kontakty w interesujących ich kręgach. Wszystko po to, aby wykorzystać tę inteligencję podczas inwazji wojsk rosyjskich. Dopiero odważny opór ukraińskich żołnierzy i całkowita konsolidacja narodu ukraińskiego w obliczu nacierającego wroga pokrzyżowały ich plany.

Od początku rosyjskiej inwazji i po przełomie w wojnie rosyjsko-ukraińskiej Moskwa zaczęła jeszcze intensywniej rzucać swoich agentów do walki na froncie politycznym i informacyjnym w celu usprawiedliwienia rosyjskiego terroru, zbrodni wojennych i ludobójstwa.

Planując prorosyjskie wiece, Moskwa chce wysłać rządom europejskim sygnał, że w krajach europejskich jest wiele sił politycznych i obywateli, którzy rzekomo popierają politykę Putina. Kreml chce w ten sposób wzbudzić wśród ludności tych krajów pewne wątpliwości co do jedności Zachodu w przeciwdziałaniu rosyjskiej agresji. Ponadto w przypadku Europy Putin realizuje o wiele bardziej złożoną strategię, bo sabotażystami są sympatycy Rosji – partie polityczne, liderzy i przedstawiciele środowisk biznesowych, żywotnie zainteresowani współpracą z Rosją.

Moskwa wykorzystuje sprzeczności między krajami europejskimi, zaczynając od problemów społeczno-gospodarczych i próbując wyjaśnić ich przyczynę w udzielonym Ukrainie wsparciu. W wyniku tej taktyki lobby antywojenne w Europie nieświadomie staje się sojusznikiem Kremla. Dużą rolę w tych destabilizujących procesach odgrywa diaspora rosyjska, rozproszona w wielu krajach Europy. W Europie jest wielu Rosjan, ale oni nie stali się częścią europejskiego świata, nie akceptują i nie podzielają europejskich wartości i stylu życia nawet po latach tam spędzonych. Dlatego pozostają idealnym środowiskiem dla ekstremistów do planowania sabotażu.

Na przykład diaspora rosyjska w Niemczech prowadziła działalność wywrotową, polegającą na zalewaniu niemieckich skrzynek pocztowych anonimowymi listami wzywającymi do pilnego lotu z Niemiec, w których rzekomo Stany Zjednoczone planowały atak. Kampania ta rozpoczęła się w tym samym czasie, co prorosyjskie wiece w UE. Jeśli dodamy do tego koktajlu działań dywersyjnych fakt, że najemnicy Wagnera osiedlili się już w europejskich miastach i mają doświadczenie bojowe oraz umiejętności popełniania zamachów terrorystycznych i sabotażu, to mieszanka jest wybuchowa. Wyraźnie widać, że Putin rozpoczął nowy etap hybrydowej agresji przeciwko Europie na tle swoich militarnych niepowodzeń i presji sankcji, próbując zakłócić globalną konsolidację poparcia dla Ukrainy.

Agresja hybrydowa Kremla trwa, próbując wniknąć głębiej w przestrzeń europejską. To tutaj prorosyjscy najemnicy i rajdy stają się niebezpiecznymi elementami torującymi wrogowi drogę do spełnienia marzenia o podzieleniu i osłabieniu Europy. Aby temu zapobiec, zagrożenia ze strony ukrytego rosyjskiego ekstremizmu muszą zostać odkryte i zneutralizowane już dziś, ponieważ jutro może być za późno.

Udostępnij ten artykuł:

EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajęte w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter.

Trendy