Kontakt z nami

Rosja

UE powstrzymuje się przed nałożeniem sankcji na rosyjskiego giganta handlu elektronicznego Wildberries

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej zrozumieć Ciebie. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Kenneth Rapoza Forbesa omawia niebezpieczeństwa związane z próbami Kremla wzmocnienia rosyjskiego sektora technologicznego w obliczu sankcji. Wśród kilku przypadków wskazuje na losy rosyjskiego giganta e-commerce Wildberries, który do tej pory uniknął zachodnich sankcji pomimo nacisków ze strony Ukrainy i Polski. Wyciągi z artykułu zostały zebrane poniżej dla Twojej wygody.

Władimir Putin powiedział Oliverowi Stone'owi Wywiady z Putinem 2017 dokument, że po upadku Związku Radzieckiego cała technologia w Rosji szybko stała się amerykańska. Moskiewskie biura korzystały z oprogramowania Microsoft i Adobe. Biura rządowe i duże przedsiębiorstwa państwowe działały na komputerach IBM. Ubolewał nad tym scenariuszem – kraj, który wysłał człowieka w kosmos, ale nie miał prawdziwych firm komputerowych, o których można by mówić. Nie mieli nic do pokazania w domu ze względu na swoje umiejętności komputerowe i matematyczne.

Wiele lat później rosyjskie firmy technologiczne zwiększyły swój zasięg. Google pojawił się w mieście, ale został szybko wyeliminowany z rynku przez Yandex, niegdyś sprzedawany na Nasdaq. Teraz, jak wszystko, co rosyjskie, jest zakazane z powodu sankcji wprowadzonych w 2022 roku.

Zachód kupił Rosję szybko po upadku Związku Radzieckiego, ale jeszcze szybciej opuścił ją po inwazji na Ukrainę zimą 2022 roku. Niektórzy wychodzili, kopiąc i krzycząc, ale zostawili. Rosja stoi w izolacji. Obecnie podobno nawet chińskie firmy, zmęczone wtórnymi sankcjami, odchodzą lub są w stanie gotowości i nie rozwijają się już.

Podobno AliExpress, założony przez chińskiego miliardera Jacka Ma rozważając opuszczenie Rosji.

Niektóre rosyjskie firmy korzystają z tego exodusu.

Firma o nazwie Wildberries, założona przez mamę w jej domu w Moskwie w 2004 roku, odbiera trochę luzu od zagranicznych firm podczas przerwy w ekspansji. Założyciel Wildberries Tatiana Bakalczuk jest obecnie miliarderem, którego majątek szacuje Forbes na około 5 miliardów dolarów. Ukraina nałożyła sankcje na Wildberries w lipcu 2021 r., zanim rosyjskie czołgi wjechały na Donbas, za sprzedaż książek, które według standardów Kijowa nie zostały uznane za politycznie poprawne, oraz za sprzedaż rosyjskich towarów wojskowych. AliExpress nie jest zakazane na Ukrainie i konsumenci mogą kup rosyjską naszywkę wojskową Z online. Polska nałożyła również sankcje na samą Bakalczuk za jej rzekome powiązania z VTB, w pełni usankcjonowanym rosyjskim bankiem.

reklama

Wildberries planuje prawie podwoić swoje obroty w 2022 roku. zacytowany dyrektor finansowy firmy Władimir Bakin, jak mówi. Gdyby Wildberries przejęło AliExpress, to by było pozyskanie 35 mln aktywnych użytkowników miesięcznie, czyli miejsce, w którym znajdowała się chińska firma zajmująca się handlem elektronicznym w 2021 r. Może być jeszcze wyższa, gdy rok 2022 dobiega końca. Firma jest top 10 graczy e-commerce. Wyprzedza indyjski Flipkart, chiński JD.Com i Wayfair.

W tym miesiącu Publikacja internetowa dotycząca interesu europejskiego zapytał, czy 9th Runda unijnych sankcji obejmowałaby Bakalchuk i/lub Wildberries. Pełna lista osób objętych sankcjami została opublikowana 16 grudnia. Ale chociaż wiele spółek zależnych związanych z VTB zostało objętych sankcjami, ani Wildberries, ani jego właściciel nie byli na niej.

Ponad 1,000 firm opuściło Rosję w 2022 roku z powodu wojny na Ukrainie. Nie ma możliwości, aby Rosja choć w połowie zastąpiła rodzimych graczy. Chiny zwiększą swój zasięg, ale są tutaj ostrożne. Na początku tego miesiąca Chiny powiedziały, że tak zakazać sprzedaży niektórych mikroczipów rosyjskim kontrahentom w dziedzinie obronności. Prawdopodobnie będzie to symboliczne i trudne do całkowitego zatrzymania. Niezależnie od tego, Rosja jest otoczona tutaj; odcięty od nowoczesnej gospodarki, gospodarki, której nigdy nie rozwinął na własnym terenie po ZSRR i dopiero teraz zdaje sobie sprawę ze swojej zależności od Zachodu w zakresie technologii.

Trochę zależności jest w porządku. Ale duża zależność nie jest dobra. Rosjanie mogą lubić żartować z europejskiego kryzysu energetycznego, w dużej mierze z powodu własnego szczególnego skupienia się na zmianach klimatu i ograniczeniach (ale nie całkowitych zakazach sprzedaży) importu rosyjskiej ropy i gazu. Na pewno Europejczykom trudniej jest zdobyć rosyjskie paliwo. Ale równie pewne jest to, że Rosjanie tracą na zaawansowanej technologicznie gospodarce, którą powinni byli zbudować lata temu i nigdy tego nie zrobili, wybierając zamiast tego poleganie na swoich „zachodnich partnerach”, jak lubią mówić ich dyplomaci, zamiast zawracać sobie głowę tworzeniem własnych ekosystem high-tech w domu.

Udostępnij ten artykuł:

EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajęte w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter.

Trendy