Kontakt z nami

Rosja

Putin podpisuje ustawę wyrywającą Rosję z traktatu o kontroli zbrojeń „Otwartego nieba”

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej zrozumieć Ciebie. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Prezydent Rosji Władimir Putin (na zdjęciu) podpisał w poniedziałek (7 czerwca) ustawę, która formalizuje wyjście Rosji z traktatu o kontroli zbrojeń Otwartych Przestworzy, paktu, który umożliwia nieuzbrojone loty inwigilacyjne nad krajami członkowskimi, Reuters.

Rosja miała nadzieję, że Putin i prezydent USA Joe Biden będą mogli przedyskutować traktat, kiedy spotkają się w tym miesiącu na szczycie w Genewie.

Ale administracja Bidena poinformowała Moskwę w maju, że nie wejdzie ponownie do paktu po tym, jak administracja Trumpa wypowiedziała go w zeszłym roku. Czytaj więcej.

reklama

Kreml poinformował w poniedziałek, że decyzja USA o wycofaniu się z traktatu „znacząco zaburzyła równowagę interesów” wśród członków paktu i zmusiła Rosję do wyjścia.

„To spowodowało poważne szkody w przestrzeganiu traktatu i jego znaczeniu w budowaniu zaufania i przejrzystości, (powodując) zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Rosji” – powiedział Kreml w oświadczeniu na swojej stronie internetowej.

Moskwa miała nadzieję, że Biden cofnie decyzję swojego poprzednika. Ale administracja Bidena nie zmieniła kursu, oskarżając Rosję o złamanie paktu, czemu Moskwa zaprzeczyła. W styczniu Rosja ogłosiła własne plany wyjścia z traktatu, a w zeszłym miesiącu rząd przedłożył parlamentowi ustawę sformalizowania jej wyjścia.

reklama

Rosyjscy urzędnicy powiedzieli, że żałują decyzji USA o nieprzystąpieniu, nazywając to „błędem politycznym” i ostrzegli, że ruch ten nie stworzy atmosfery sprzyjającej dyskusjom na temat kontroli zbrojeń na szczycie w Genewie pod koniec tego miesiąca.

Mołdawia

Wybory w Rosji na terytorium Mołdawii

Opublikowany

on

Opór wobec suwerennego i niepodległego państwa, tak urzędnicy MSZ Republiki Mołdawii opisali ubiegłotygodniową decyzję Federacji Rosyjskiej o otwarciu lokali wyborczych w separatystycznym Naddniestrzu. pisze Cristian Gherasim, korespondent w Bukareszcie.

Naddniestrze to nieuznawane państwo separatystyczne, położone w wąskim pasie ziemi między rzeką Dniestr a granicą mołdawsko-ukraińską, uznawane na arenie międzynarodowej jako część Republiki Mołdawii.

Region wspierany przez Rosję był kością niezgody między Rosją a Republiką Mołdawii od czasu uzyskania przez Mołdawię niepodległości w sierpniu 1991 roku.

reklama

Rosyjskie wybory federalne, które odbyły się pod koniec ubiegłego tygodnia, ożywiły debatę nad Naddniestrzem, co skłoniło mołdawskich urzędników do reakcji.

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Integracji Europejskiej wyraża ubolewanie, że pomimo konsekwentnie wyrażanego przez władze mołdawskie stanowiska strona rosyjska działała w sposób niezgodny z zasadą suwerenności i integralności terytorialnej Republiki Mołdawii oraz ramy prawne”, powiedzieli urzędnicy w Kiszyniowie w komunikacie prasowym.

W komunikacie prasowym wydanym przez władze mołdawskie mówi się, że urzędnicy wezwali stronę rosyjską do powstrzymania się od otwarcia 27 lokali wyborczych w regionie naddniestrzańskim Republiki Mołdawii.

reklama

Mołdawscy dyplomaci „od 30 lipca prosili, aby Rosja nie otwierała lokali wyborczych w miejscowościach znajdujących się pod kontrolą konstytucyjnych władz Republiki Mołdawii, biorąc pod uwagę również niemożność zapewnienia niezbędnych warunków bezpieczeństwa dla przeprowadzenia wyborów”, wynika z komunikatu prasowego.

Eksperci polityczni w Republice Mołdawii przekonywali, że władze unikają ostrzejszego tonu w stosunku do Moskwy, aby nie komplikować sytuacji.

W rozmowie z unijnym reporterem, profesorem politologii i ekspertem ds. byłego regionu sowieckiego Armand Gosu powiedział, że wybory do rosyjskiej Dumy, które odbyły się na terytorium Mołdawii, stanowią „bezsporne naruszenie suwerenności Republiki Mołdawii. Moskwa negocjowała bezpośrednio z Tyraspolem (stolicą Naddnierzy) otwarcie i funkcjonowanie lokali wyborczych na terenie separatystycznej republiki, co sprowadza się do nieuznania suwerenności i integralności terytorialnej Mołdawii”.

Rosja w przeszłości angażowała się w organizację wyborów w separatystycznym Naddniestrzu. Mimo protestów w Kiszyniowie, w ostatnich latach Rosja w czasie każdych wyborów nadal zwiększała liczbę lokali wyborczych w naddniestrzańskiej enklawie separatystów.

Oprócz Naddniestrza władze rosyjskie otworzyły lokale wyborcze w Kiszyniowie, stolicy Mołdawii, a także w miastach Komrat i Balti. Jest to największa liczba lokali wyborczych otwieranych przez Rosję poza jej granicami.

Rosja do tej pory zaoferowała w Naddniestrzu ponad 220,000 tys. rosyjskich paszportów, co oznacza, że ​​około 27,000/XNUMX mieszkańców lewego brzegu Dniestru to już obywatele rosyjscy. Jednak według danych władz Naddniestrza frekwencja nie była różowa, pokazując, że tylko XNUMX XNUMX osób głosowało w regionie separatystycznym.

Ale dla Naddniestrza w tych wyborach chodzi o zadowolenie Putina.

„Dla przywódców separatystów ważne jest, aby udowodnić swoją lojalność wobec Kremla poprzez oddanie jak największej liczby głosów na partię Putina”, powiedział Gosu dla EU Reporter.

Armand Gosu skomentował również charakter rosyjskich wyborów, mówiąc, że „wybory w Rosji nie są ani uczciwe, ani nie odzwierciedlają woli elektoratu”.

Ten sam pogląd podzielił Pasa Valeriu pracujący dla mołdawskiej organizacji pozarządowej WatchDog.MD, który powiedział EU Reporter, że „nie mogę nazwać tego, co dzieje się w Rosji, wyborami. To nic więcej niż fikcja. Dlatego kwestia bezpiecznego procesu wyborczego w Naddniestrzu należy do tej samej kategorii”.

Ubiegłotygodniowe wybory do rosyjskiej Dumy w Naddniestrzu zostały szeroko nagłośnione przez lokalną administrację i sponsorowane przez nią media.

Przedstawiano ją jako bardzo ważną dla separatystycznego regionu i wykorzystywano do pokazania decydującej roli Rosji, jej pomocy i wsparcia dla regionu. Rzeczywistość rysuje inną historię z pomocą Rosji, a także handlu z Naddniestrzem, jednym z najbiedniejszych regionów Europy, który w ostatnich latach systematycznie spada.

Kontynuuj czytanie

Rosja

Rosja odpowiedzialna za zabójstwo Litwinienki, orzeka Europejski Trybunał Praw

Opublikowany

on

By

Egzemplarz „The Litvinenko Inquiry Report” można zobaczyć podczas konferencji prasowej w Londynie, Wielka Brytania, 21 stycznia 2016 r. REUTERS / Toby Melville / Files

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł we wtorek (21 września), że Rosja jest odpowiedzialna za zabójstwo w 2006 r. byłego oficera KGB Aleksandra Litwinienki, który zmarł w męczarniach po tym, jak został otruty w Londynie polonem 210, rzadkim izotopem promieniotwórczym. napisać Guy Faulconbridge i Michael Holden.

43-letni krytyk z Kremla Litwinienko zmarł kilka tygodni po wypiciu zielonej herbaty z dodatkiem polonu-210 w luksusowym londyńskim hotelu Millennium w ataku, który Wielka Brytania od dawna obwinia na Moskwę.

W swoim orzeczeniu Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) uznał, że za zabójstwo odpowiada Rosja.

reklama

„Uznano, że zabójstwo Litwinienki można przypisać Rosji” – czytamy w oświadczeniu.

Rosja zawsze zaprzeczała jakiemukolwiek udziałowi w śmierci Litwinienki, która zepchnęła stosunki anglo-rosyjskie do postzimnowojennego niskiego poziomu.

Długie brytyjskie śledztwo zakończyło się w 2016 r., że prezydent Rosji Władimir Putin prawdopodobnie zatwierdził operację rosyjskiego wywiadu mającą na celu zamordowanie Litwinienki.

reklama

Ustalono również, że były ochroniarz KGB Andriej Ługowoj i inny Rosjanin, Dmitrij Kowtun, dokonali zabójstwa w ramach operacji prawdopodobnie kierowanej przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB), głównego następcę KGB z czasów sowieckich.

ETPC zgodził się. Obaj mężczyźni zawsze zaprzeczali zaangażowaniu.

„Sąd uznał, że ustalił, ponad wszelką wątpliwość, że zabójstwa dokonali Ługowoj i Kowtun” – czytamy w orzeczeniu.

„Zaplanowana i złożona operacja obejmująca zdobycie rzadkiej śmiertelnej trucizny, organizacja podróży dla pary oraz powtarzające się i ciągłe próby podania trucizny wskazywały, że pan Litwinienko był celem operacji”.

Doszła również do wniosku, że winę ponosi państwo rosyjskie i że gdyby ludzie przeprowadzali „nielegalną operację”, Moskwa miałaby informacje, aby udowodnić tę teorię.

„Jednak rząd nie podjął poważnej próby dostarczenia takich informacji lub sprzeciwienia się ustaleniom władz brytyjskich” – czytamy w orzeczeniu.

Kontynuuj czytanie

Rosja

Europa potępia atmosferę strachu wokół rosyjskich wyborów

Opublikowany

on

Zapytany o odbywające się w tym tygodniu wybory do Dumy i regionalne w Federacji Rosyjskiej, Peter Stano, rzecznik Służby Działań Zewnętrznych UE, powiedział, że wybory odbyły się w atmosferze strachu. UE zauważyła, że ​​niezależne i wiarygodne źródła donoszą o poważnych naruszeniach prawa wyborczego.

Stano powiedział, że wybory, gdziekolwiek na świecie się odbywają, powinny być przeprowadzane w sposób wolny i uczciwy. Powiedział, że wybory odbyły się bez żadnej wiarygodnej obserwacji międzynarodowej i że UE wyraża ubolewanie z powodu decyzji Rosji o poważnym zmniejszeniu i ograniczeniu rozmiaru i formatu misji OBWE – Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka, uniemożliwiając w ten sposób jej rozmieszczenie.  

Stano powiedział, że rozprawianie się z politykami opozycji, organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, działaczami społeczeństwa obywatelskiego, obrońcami praw człowieka, niezależnymi mediami i dziennikarzami przed wyborami miało na celu uciszenie krytycznej opozycji i wyeliminowanie konkurencji. 

reklama

Komisja Europejska wzywa Federację Rosyjską do przestrzegania zobowiązań podjętych w ramach ONZ i Rady Europy w zakresie ochrony praw człowieka i wartości demokratycznych, co obejmuje również organizację wolnych i uczciwych wyborów. 

Ukraina

Rzecznik dodał, że Komisja Europejska nigdy nie uzna wyborów na nielegalnie anektowanym Krymie, a także wyraził zaniepokojenie, że obywatele Ukrainy na okupowanych obecnie terytoriach ukraińskich otrzymali paszporty i dopuszczono do głosowania. Stanton powiedział, że jest to sprzeczne z duchem porozumień mińskich.

reklama

Zapytany, czy UE uzna wyniki wyborów, Stano powiedział, że jest to kompetencja narodowa i należy do poszczególnych państw członkowskich, ale dodał, że może to być coś, o czym ministrowie spraw zagranicznych UE dyskutują podczas dzisiejszego spotkania w Nowym Jorku, gdzie spotykają się na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Wysoki Przedstawiciel UE Josep Borrell spotka się ponownie ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem na jednym z wielu zaplanowanych na ten tydzień spotkań dwustronnych.

Kontynuuj czytanie
reklama
reklama
reklama

Trendy