Kontakt z nami

Polska

W czasie wojny energetycznej polski sektor energetyki wiatrowej kłóci się z regulacjami rządowymi

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej zrozumieć Ciebie. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Przedstawiciele polskiej branży offshore wiatrowej nie są zadowoleni z niedawno przyjętej nowelizacji, która reguluje certyfikację projektów morskich farm wiatrowych na polskich obszarach morskich.

Oliwia Mroz z Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej powiedziała EU Reporter, że nowa nowelizacja wprowadza nadmierne obciążenie inwestorów nowym systemem certyfikacji.

„Zgodnie z treścią tego rozporządzenia certyfikacji ma podlegać nie tylko morska część inwestycji (fundament, turbina, morskie kable elektroenergetyczne), ale także lądowa część infrastruktury wyprowadzenia mocy, w tym odcinek lądowy. kabel i podstację znajdującą się na lądzie. Nigdzie na świecie takie regulacje nie obowiązują, ani na rynkach wschodzących, ani na doświadczonych” – dodała.

Kancelaria Prezydenta RP widzi sprawy inaczej. W komunikacie prasowym wydanym w ubiegły czwartek system certyfikacji oferuje „odpowiednie mechanizmy nadzoru nad projektowaniem, budową i eksploatacją” farm wiatrowych i urządzeń.

Trzy rodzaje certyfikatów, które są kością niezgody pomiędzy przemysłem a decydentami, spełniają następujące role: certyfikat zgodności projektu, potwierdzający zgodność projektu budowlanego z normami technicznymi, jakie musi spełniać farma wiatrowa; certyfikat potwierdzający zgodność procesu budowlanego z projektem budowlanym; oraz certyfikat bezpieczeństwa eksploatacji, potwierdzający kompletność i poprawność dokumentacji w zakresie prawidłowego utrzymania i serwisowania morskiej farmy wiatrowej lub zespołu urządzeń.

Pierwsza ma być wydana na czas nieokreślony, druga – na okres nie dłuższy niż 5 lat, a trzecia – na okres nie dłuższy niż 5 lat i będzie wymagać odnowienia nie później niż 3 miesiące przed upływem certyfikat bezpieczeństwa eksploatacji.

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, stowarzyszenie zrzeszające firmy działające na rynku energetyki wiatrowej w Polsce, poinformowało EU Reporter, że certyfikaty to nadmierne obciążenie dla inwestora, a także duże komplikacje organizacyjne. Może to przełożyć się zarówno na koszty i terminy inwestycji, jak i na osiągnięcie celów polityki energetycznej naszego kraju, powiedział PSEW w rozmowie z EU Reporter.

reklama

Polska zmienia ustawę o bezpieczeństwie na morzu

Podpisana przez prezydenta RP w zeszłym tygodniu nowelizacja ustawy o bezpieczeństwie na morzu zapewni nowy system przesyłu energii z morskiej farmy wiatrowej do lądowania w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej Morza Bałtyckiego.

Zmodyfikuje to przepisy dotyczące obszarów morskich Polski i systemu administracji morskiej.

Dokładniej, wprowadzono wymóg, który oznacza, że ​​wymagane jest nowe pozwolenie na budowę lub użytkowanie sztucznych wysp, konstrukcji i urządzeń na polskich obszarach bałtyckich. Również zezwolenie na urządzenia służące do transportu energii na ląd może być wydane dopiero po spełnieniu przez wnioskodawcę warunków wstępnych. Ustawa ma wejść w życie 14 dni od dnia jej ogłoszenia.

Udostępnij ten artykuł:

EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajęte w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter.

Trendy