Kontakt z nami

Chiny

Najwyższy czas, abyśmy zaczęli dyskutować o wpływach Chin na Łotwie

Opublikowany

on

W zeszłym tygodniu znany estoński naukowiec morski i badacz z Uniwersytetu Technicznego w Tallinie, Tarmo Kõuts, został skazany na karę więzienia za szpiegostwo dla chińskiego wywiadu. Od dłuższego czasu miał dostęp do informacji niejawnych Estonii i NATO, aw ciągu ostatnich trzech lat otrzymał 17,000 XNUMX euro za przekazanie tych informacji Chinom, pisze dziennikarz NRA Juris Paiders.

Jeśli o mnie chodzi, to śmieszna suma pieniędzy, aby zdradzić swoją ojczyznę i skończyć za kratkami. Jednocześnie jestem pewien, że nasi rodacy byliby skłonni dwukrotnie przejechać nasz kraj za jeszcze niższą cenę.

Kõutsowi pomagała również kobieta - wcześniej znana golfistka i właścicielka firmy konsultingowej. W ostatnich latach dużo podróżowała, w tym do Chin. Możliwe, że podczas jednej z jej podróży do Hongkongu została zwerbowana przez chińskich oficerów wywiadu.

Należy zauważyć, że wyjazdy do Chin to najczęstszy sposób rekrutacji Łotyszy do pracy dla chińskich służb wywiadowczych. Odbywa się to zwykle według tego samego schematu, którego używali sowieccy czekiści werbując naiwnych zachodnich podróżników - lokalna ambasada w Pekinie starannie wybiera potencjalnych „turystów” i proponuje im wyprawę do „niezrozumianego” i egzotycznego Imperium Niebieskiego. Ci „turyści” są najczęściej zapraszani do udziału w międzynarodowym wydarzeniu, forum lub konferencji, gdzie chińskie służby wywiadowcze wybierają następnie najbardziej odpowiednich agentów wpływu z całego świata.

Tymi „turystami” są najprawdopodobniej przedstawiciele określonego zawodu - dziennikarze, politycy i naukowcy. Aby zachować tajemnicę, Pekin może zaproponować wyjazd do Chin nie osobie, którą jest zainteresowany, ale jednemu z krewnych, czy to małżonkowi, dzieciom czy rodzicom.

Po powrocie do kraju ambasada chińska prosi „turystów” o lojalność za hojną podróż. Początkowo może to być prosty wpis w mediach społecznościowych, który przedstawia Chiny w pozytywnym świetle. Następnie być może wywiad z lokalnymi mediami, aby porozmawiać o dobrobycie obserwowanym w Chinach. W szczególnych przypadkach być może będziesz musiał spłacić przysługę zdradzając swój kraj. Ten ostatni los spotkał naiwnego estońskiego naukowca Kõutsa.

W ten sposób Chiny są w stanie rekrutować lojalnych agentów wpływów, których można później użyć do przeprowadzania operacji wpływowych.

Lokalni dziennikarze proszeni są o publikowanie artykułów faworyzujących Chiny lub prowadzenie blogów i stron w mediach społecznościowych propagujących współpracę z Pekinem. W niektórych przypadkach artykuły propagandowe przygotowywane są z pomocą ambasady lub agencji informacyjnej Xinhua, a jedyne, co musi zrobić zwerbowany dziennikarz, to „pożyczyć” Chińczykom swoje nazwisko i status. Najwspanialsi czytelnicy zauważyli już, że pojawiły się artykuły prochińskie w Neatkariga Rita Avizeh   Diena, a czasami także w niektórych prokremlowskich mediach.

Zatrudnieni politycy są również zobowiązani do udowodnienia swojej lojalności. Odbywa się to zwykle poprzez głosowanie w sprawach, które przynoszą korzyść Pekinowi, a czasem poprzez relacjonowanie krajowych procesów i intryg mających miejsce w rządowych salach. Ci z Was, którzy śledzą politykę, wiedzą, że w ostatnich latach kilku łotewskich polityków z różnych partii odwiedziło Chiny, tylko po to, by potem propagować współpracę z Chinami, chwaląc postęp i niezwykły porządek, którego tam byli świadkami.

Nazwisk nie wymienię, ale reprezentowane przez nich partie to zwykli podejrzani, tj. Concord, Związek Zielonych i Rolników oraz Związek Łotewsko-Rosyjski, a także pseudo-patriotyczny Związek Narodowy. Osobiście byłem też świadkiem, że wśród tych głosicieli wartości narodowych są też ludzie, którzy po „podróży” do wspaniałych Chin są gotowi wychwalać wyższość komunizmu nad „liberalnymi” wartościami Europy.

Wreszcie naukowcom oferuje się również długoterminową współpracę z chińskimi służbami wywiadowczymi, która zwykle wiąże się z wymianą poufnych informacji. Nazywa się to „szpiegostwem naukowym”.

Sprawa Kõutsa jest pierwszą tego rodzaju w Estonii, a może nawet we wszystkich państwach bałtyckich, kiedy przyłapano osobę na szpiegowaniu nie dla Moskwy, ale dla Pekinu. Być może jest to pierwszy głośny przypadek w krajach bałtyckich dotyczący wpływu Chin spośród wielu, które nieuchronnie nadejdą.

Mam już kandydata, któremu spotkał podobny los jak Kõuts - zamiast ujawniać imię tej osoby, powiem tylko, że doskonała znajomość geografii nie gwarantuje, że ktoś ma dobry kompas moralny.

Chiny

Wideo zabiło gwiazdę PLA: kreskówki i gwiazdy popu to ostatnia deska ratunku, by przyciągnąć żołnierzy „Baby”

Opublikowany

on

Rzadko zdarza się, aby reżim totalitarny publicznie akceptował swoje błędy, i to również wtedy, gdy oczy całego świata wpatrzone są w jego najdrobniejsze kroki. Więc kiedy ostatni spis ludności pokazuje ogromny spadek urodzeń w całych Chinach, jest to powód do zmartwień. KPCh od dawna trąbiła o sukcesie swojej polityki jednego dziecka, która „ustabilizowała” ich populację na poziomie 1.4 miliarda. Ale wielkie liczby mają swoją maltuzjańską logikę – pisze Henryk St George.

Choć pozornie sprzeczna z intuicją, duża populacja jest dobrodziejstwem dla każdego kraju, pod warunkiem, że jest odpowiednio traktowana. Teraz ta sama wszechwiedząca partia została zmuszona do wycofania swoich wcześniejszych oświadczeń i fałszywych oświadczeń oraz zmuszona do „liberalizacji” swojej polityki wychowawczej, aby umożliwić do trojga dzieci w rodzinie. Niestety porodów nie można zwiększyć jednym naciśnięciem guzika, ani nie można ich zaplanować w pięcioletnich odstępach. Przymus, preferowana polityka KPCh we wszystkich jej zagranicznych i krajowych stosunkach, nie ma większego wpływu na ten aspekt.

Polityka KPCh polegająca na ograniczaniu współczynnika dzietności chińskich kobiet w 1979 r. doprowadziła do spadku z 2.75 w 1979 r. do 1.69 w 2018 r. i wreszcie 1.3, jak wynika z ostatniego spisu powszechnego. Aby kraj mógł pozostać w tej „optymalnej” strefie równowagi między młodzieżą a osobami starszymi, wskaźnik musi być zbliżony lub równy 2.1, co jest odległym celem do osiągnięcia w krótkim okresie, niezależnie od zachęt. KPCh zmodyfikowała swoją politykę w 2013 roku, kiedy pozwoliła parom, które same są samotnymi dziećmi, mieć dwoje dzieci. To dziwaczne ograniczenie zostało całkowicie usunięte w 2016 r., a teraz polityka zezwala na maksymalnie troje dzieci. Stoi to w całkowitym kontraście z nieludzkimi wysiłkami KPCh zmierzającymi do ograniczenia wskaźnika urodzeń ujgurskich kobiet w regionie Sinciang. Używając na siłę wazektomii i sztucznych narzędzi, wskaźnik populacji Ujgurów został zredukowany do najniższego poziomu od 1949 r., co jest niczym innym jak ludobójstwem. Podsumowując, chińska polityka kontroli urodzeń może zmniejszyć liczbę urodzeń Ujgurów i innych mniejszości etnicznych w południowym Sinciangu od 2.6 do 4.5 miliona w ciągu 20 lat, co stanowi nawet jedną trzecią przewidywanej populacji mniejszości w regionie. Już teraz oficjalne wskaźniki urodzeń spadły o 48.7% w latach 2017-2019.

Spadek liczby ludności był tak poważny, że prezydent Xi Jinping musiał odbyć nadzwyczajne posiedzenie Biura Politycznego Komitetu Centralnego KPCh 01 czerwca, na którym próbował zachęcić do urodzenia więcej niż jednego dziecka w nadchodzącym 14 planie pięcioletnim (2021 r.) -25). Jednak sformułowania na konferencji i decyzje polityczne wskazują na dyktatorski sposób wdrażania tak zwanej zachęty. Zapewniona zostanie „Edukacja i Poradnictwo” w zakresie wartości rodzinnych i małżeńskich oraz zostanie wdrożona krajowa długo- i średnioterminowa „Strategia Rozwoju Populacji”. Ta polityka została mocno sprowadzona na Weibo, gdzie zwykli chińscy obywatele potępili rosnące koszty edukacji i życia, wspieranie starzejących się rodziców, brak placówek opieki dziennej i nadmiernie długie godziny pracy.

Wpływ tej polityki był najbardziej odczuwalny w Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA). Chociaż nie pozostawiła kamienia na kamieniu, aby pokazać swój destrukcyjny potencjał przeciwko Stanom Zjednoczonym i Indiom, w kategoriach „zinformowanego” i „zinteligentnego” potencjału bojowego, prawda jest taka, że ​​walczy o utrzymanie rekrutów o odpowiednim intelekcie i umiejętnościach technicznych. Większość chińskiej młodzieży, która ma choć odrobinę możliwości pracy w firmach technologicznych, trzyma się bardzo daleko od PLA. PLA musiała uciekać się do robienia filmów, produkcji rapowych klipów i prośby o wsparcie gwiazd filmowych, aby przyciągnąć i utrzymać młodzież z pokolenia Z w swoich szeregach. W przeciwieństwie do poprzednich pokoleń rekrutów PLA, z których większość pochodziła z rodzin chłopskich i przywykła do trudów i wykonywania rozkazów bez ich kwestionowania, nowi rekruci są obeznani z technologią i są jedynymi, którzy mogą obsługiwać nowe zabawki wojskowe PLA, niezależnie od tego, czy są AI, pociski hipersoniczne lub drony. Ze względu na nacisk na fuzję cywilno-wojskową, PLA była w stanie szybko zmodernizować swoje wojsko, ale zapomniała, że ​​wojsko jest tak dobre, jak jego żołnierze i oficerowie. Desperacja związana z rekrutacją może wynikać z faktu, że normy wzrostu i wagi zostały osłabione, sprowadza się profesjonalnych psychoterapeutów, aby im doradzali, a egzoszkielety i drony są używane, aby zapewnić żołnierzom jak najmniejsze trudności. Wszystko to są doskonałe metody szkoleniowe dla armii w czasie pokoju, ale takie „rozpieszczanie” i zdegradowane standardy fizyczne doprowadzą do klęski w czasie wojny.

Polityka jednego dziecka z 1979 r. zakłada również, że ponad 70% żołnierzy PLA pochodzi z rodzin z jednym dzieckiem, a liczba ta wzrasta do 80%, jeśli chodzi o oddziały bojowe. Choć tajemnicą poliszynela jest to, że ponad czterech żołnierzy AL-W zginęło w zeszłym roku w starciu w Dolinie Galwan z wojskami indyjskimi, KPCh zdołała utrzymać ten fakt w tajemnicy, świadoma możliwości społecznych i politycznych niepokojów, które mogą zepsuć jej udane trzymanie. rozpowszechniania informacji. Nawet śmierć czterech żołnierzy wywołała ogromne poruszenie na portalach społecznościowych w Chinach, pomimo silnej cenzury. Blogerzy i dziennikarze twierdzący, że jest inaczej, albo zostali uwięzieni, albo zniknęli. To naturalna reakcja społeczeństwa, które przez ostatnie 20 lat było trzymane w informacyjnej próżni i karmione dietą mitem własnej nietykalności i niezwyciężoności. Ostatnia wojna, którą stoczyły Chiny, miała miejsce w 1979 roku i to również z zatwardziałymi żołnierzami z epoki Mao, odurzonymi ideologią komunistyczną. Współczesne społeczeństwo chińskie nie widziało wojny ani jej następstw. Kiedy ich własne „cenne” dzieci zaczną upadać, lament zszokuje KPCh od władzy.

Kontynuuj czytanie

Chiny

Litwa zwraca się przeciwko chińskiej agresji

Opublikowany

on

Niedawno okazało się, że Litwa zdecydowała się porzucić format współpracy gospodarczej i politycznej `` 17 + 1 '' między Chinami a krajami Europy Środkowo-Wschodniej, ponieważ uważa, że ​​format ten dzieli, pisze Juris Paiders.

Minister spraw zagranicznych Litwy powiedział mediom: „Litwa nie postrzega już siebie jako członka„ 17 + 1 ”i nie będzie uczestniczyć w żadnej z działań formatu. Z punktu widzenia UE jest to format dzielący, dlatego chciałbym wezwać wszystkie państwa członkowskie do dążenia do bardziej efektywnej współpracy z Chinami w ramach formatu „27 +1”. ”

Format 17 + 1 powstał w celu dalszej współpracy między Chinami a 17 krajami europejskimi - Albanią, Bośnią i Hercegowiną, Bułgarią, Czechami, Grecją, Chorwacją, Estonią, Łotwą, Litwą, Czarnogórą, Polską, Rumunią, Serbią, Słowacją, Słowenią, Węgrami i Macedonii Północnej. Litwa dołączyła do tego formatu w 2012 roku.

Krytycy tego formatu uważają, że podważa on jedność UE, a jego zwolennicy twierdzą, że jest to cenny instrument do utrzymywania relacji z Chinami, ponieważ Litwa nie ma takich samych zdolności do utrzymywania dwustronnych kontaktów na wysokim szczeblu z Pekinem, jak większe kraje europejskie. . Nie trzeba dodawać, że dobrobyt zwolenników formatu zależy bezpośrednio od pieniędzy Pekinu.

Chińskie inwestycje na Litwie i handel dwustronny nie są zbyt duże, ale w zeszłym roku nastąpił bezprecedensowy wzrost przepływów towarowych Chin przez litewskie koleje.

Litewskie służby wywiadowcze ostrzegły, że Chiny chcą zwiększyć swoje globalne wpływy poprzez zapewnienie zagranicznego wsparcia gospodarczego dla ważnych dla Pekinu kwestii politycznych. Wszystkie trzy państwa bałtyckie publicznie wyraziły podobne odczucia dotyczące działań Chin w regionie.

W połowie maja Parlament Europejski (PE) postanowił nie rozmawiać o umowie inwestycyjnej między UE a Chinami do czasu obowiązywania sankcji nałożonych przez Chiny na eurodeputowanych i naukowców.

Parlament litewski przyjął rezolucję potępiającą zbrodnie przeciwko ludzkości w Chinach i ludobójstwo ujgurskie.

Litwa wezwała również ONZ do wszczęcia śledztwa w sprawie ujgurskich „obozów reedukacyjnych” w Xinjiangu, a także zwróciła się do Komisji Europejskiej o przegląd stosunków z komunistycznymi przywódcami Chin.

W odpowiedzi ambasada chińska stwierdziła, że ​​wspomniana rezolucja jest „polityczną farsą niskiej rangi” opartą na kłamstwach i dezinformacji, zarzucając Litwie wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Chin. Jednak Chiny wykorzystują również marginalne media litewskie, aby malować się w pozytywnym świetle. W kolejnych tygodniach można się spodziewać, że pozostałe kraje bałtyckie i Polska również wycofają się z formatu 17 + 1, co niewątpliwie sprowokuje negatywną reakcję chińskich ambasad.

Kontynuuj czytanie

Chiny

Baza danych TMview rozszerza się na rynek chiński

Opublikowany

on

19 maja Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) i Chińska Krajowa Administracja ds. Własności Intelektualnej (CNIPA) oficjalnie rozpoczęły włączanie chińskich znaków towarowych do TMview. Po podpisaniu przez strony umowy o wymianie informacji o własności intelektualnej we wrześniu 2020 r. Intensywna współpraca techniczna między unijnymi i chińskimi urzędami ds. Własności intelektualnej umożliwiła rozpoczęcie działalności. Ponad 32 miliony zarejestrowanych chińskich znaków towarowych jest obecnie dostępnych online w kompleksowym punkcie TMview.

Komisarz CNIPA Shen Changyu i dyrektor wykonawczy EUIPO Christian Archambeau odbyli wirtualne spotkanie, aby uczcić włączenie chińskich znaków towarowych do TMview.

Archambeau powiedział: „Uruchamianie danych chińskich znaków towarowych w bazie danych TMview jest hołdem dla wzajemnie korzystnej współpracy między Chinami a Europą w ogóle, a dokładniej między Chińskim Krajowym Administracją Własności Intelektualnej a Urzędem Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej.

„Jest to mile widziany krok naprzód w zakresie wydajności i przejrzystości światowego systemu znaków towarowych, ponieważ około 28 milionów chińskich znaków towarowych jest obecnie dostępnych do bezpłatnego, wielojęzycznego wyszukiwania w Internecie. Pomoże to przede wszystkim chińskim i europejskim przedsiębiorstwom rozmiary, w tym małe i średnie przedsiębiorstwa, które coraz częściej zajmują się rynkami światowymi ”.

TMview obejmuje obecnie UE i inne regiony na całym świecie. Po włączeniu chińskich zarejestrowanych znaków towarowych TMview wzrośnie z ponad 62 milionów do ponad 90 milionów pozycji z 75 biur IP. Innymi słowy, około 28 milionów znaków towarowych zarejestrowanych w Chinach będzie dostępnych w globalnej bazie danych TMview.

Włączenie chińskich znaków towarowych do TMview było możliwe dzięki wsparciu Klucz IP Chiny, finansowany przez UE projekt, który promuje prawa własności intelektualnej w Chinach i współpracuje z władzami lokalnymi.

O TMVIEW

TMview to międzynarodowe narzędzie informacyjne wykorzystywane przez społeczność IP do wyszukiwania znaków towarowych w danych krajach. Dzięki TMview przedsiębiorcy i praktycy mogą zapoznać się ze szczegółami dotyczącymi znaku towarowego, takimi jak kraj, towary i / lub usługi, rodzaj i data rejestracji.

TMview zawiera zgłoszenia znaków towarowych i zarejestrowane znaki wszystkich krajowych urzędów ds. Własności intelektualnej w UE, EUIPO oraz szeregu międzynarodowych biur partnerskich poza UE.

O EUIPO

Pandemia EUIPO jest zdecentralizowaną agencją UE z siedzibą w Alicante w Hiszpanii. Zarządza rejestracją znaku towarowego Unii Europejskiej (ZTUE) i zarejestrowanego wzoru wspólnotowego (ZWW), które zapewniają ochronę własności intelektualnej we wszystkich państwach członkowskich UE. EUIPO prowadzi również działania w zakresie współpracy z krajowymi i regionalnymi urzędami ds. Własności intelektualnej UE.

Kontynuuj czytanie

Twitter

Facebook

Trendy