Kontakt z nami

Antysemityzm

Dyskurs postępowy „odwołuje” walkę z antysemityzmem

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej zrozumieć Ciebie. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Eksplozja antysemityzmu na całym świecie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy była bardzo niepokojąca dla społeczności żydowskich. Fakty mówią same za siebie. Synagogi, cmentarze i mienie żydowskie zostały zdewastowane, a Żydzi byli nękani słownie i fizycznie zaatakowany w całej Europie i Stanach Zjednoczonych, a wiele innych jest ukierunkowanych w Internecie. W Wielkiej Brytanii a 250% w ostatnim czasie odnotowano wzrost incydentów antysemickich. Podobne skoki zostały udokumentowane w innych krajach europejskich oraz w Stanach Zjednoczonych, pisze gen. bryg. Gen. (Rez.) Sima Vaknin Gill.

Zmalała sama intensywność incydentów antysemickich, ale nikogo nie należy usypiać fałszywym poczuciem bezpieczeństwa. Daleko stąd. W rzeczywistości. kręgom postępowym grozi zaakceptowanie zgubnej „nowej normy”, w której „odwołuje się” walkę z nienawiścią do Żydów. W rezultacie podsycają ogień antysemityzmu.   

Trzeba zadać wiele bolesnych pytań. Dlaczego konflikt Izraela z Hamasem w Gazie, jak żaden inny konflikt na świecie, stał się zielonym światłem do zastraszania i atakowania mniejszości? Dlaczego Żydom i społecznościom żydowskim w wyjątkowy sposób przypisuje się odpowiedzialność za działania w trwającym od dziesięcioleci sporze geopolitycznym oddalonym o tysiące mil? Być może najbardziej przygnębiającym pytaniem ze wszystkich jest to, dlaczego Żydzi zostali opuszczeni w godzinie potrzeby przez bardzo postępowych, którzy głoszą tolerancję i sprawiedliwość społeczną?

reklama

Część odpowiedzi można znaleźć w niebezpiecznie uproszczonym binarnym światopoglądzie, który zawładnął kręgami postępowymi. Ta soczewka widzi tylko uprzywilejowanych i niedostatecznie uprzywilejowanych (opartych na rasie, a nie bogactwie), ciemiężców i ciemiężonych. W tym kontekście Żydów niesłusznie postrzega się jako białych i uprzywilejowanych, podczas gdy Izraelczyków automatycznie uważa się za niegodziwych ciemiężców. Żydzi i Izrael znaleźli się po „złej” stronie bariery postępu dzięki wymyślonemu i szczerze antysemickiemu stereotypowi.

Jesteśmy teraz świadkami bardzo niepokojących konsekwencji tego głęboko błędnego myślenia grupy. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy postępowcy widzieli nie tylko obojętność wobec żydowskich lęków, ale i wrogość wobec nich. Zbyt często wyrażanie obaw o antysemityzm traktuje się jako afront, coś w rodzaju zagrożenia dla innych grup mniejszościowych.

Pod koniec maja kanclerz Uniwersytetu Rutgers Christopher J. Molloy i rektor Francine Conway wydali krótkie przesłanie, w którym wyrażali smutek i głębokie zaniepokojenie „ostrym wzrostem wrogich nastrojów i antysemickiej przemocy w Stanach Zjednoczonych”. Odnosił się również do ogólnej niesprawiedliwości rasowej w Stanach Zjednoczonych, wspominając o morderstwie George'a Floyda i atakach na mieszkańców wysp Pacyfiku, Hindusów, muzułmanów i innych. Niewiarygodne, zaledwie dzień później, Molloy i Conway przeprosili, mówiąc: „jest dla nas jasne, że przesłanie nie przekazywało poparcia dla członków naszej palestyńskiej społeczności. Szczerze przepraszamy za ból, jaki spowodowała ta wiadomość”.

reklama

Podobnie w czerwcu April Powers, czarnoskóra Żydówka i szefowa inicjatyw na rzecz różnorodności i integracji w SCBWI (Stowarzyszenie Pisarzy i Ilustratorów Książek Dziecięcych) wydała proste i wyraźnie niekontrowersyjne oświadczenie, mówiące: „Żydzi mają prawo do życia, bezpieczeństwa i wolności od kozły ofiarne i strach. Milczenie jest często mylone z akceptacją i skutkuje popełnianiem większej nienawiści i przemocy wobec różnych typów ludzi”. Lin Oliver, dyrektor wykonawczy organizacji, wkrótce wycofał się, mówiąc: „W imieniu SCBWI chciałbym przeprosić wszystkich członków społeczności palestyńskiej, którzy czuli się niereprezentowani, uciszeni lub zmarginalizowani”, podczas gdy Powers zrezygnował z powodu „kontrowersji”.

W nieprawdopodobnie przekręconej logice podnoszenie obaw związanych z antysemityzmem lub wyrażanie współczucia dla Żydów stojących w obliczu zastraszania i ataków jest uważane za obraźliwe. Znajdujemy się w progresywnym świecie wywróconym do góry nogami. Osoby zainteresowane równością i sprawiedliwością społeczną powinny z dumą demonstrować solidarność z każdą zagrożoną mniejszością. Coraz częściej to, co robią, jest gorsze niż zwykłe ignorowanie antysemityzmu. Cenzurują, „odwołują” próby stania z Żydami w obliczu nienawiści i strachu o swoje bezpieczeństwo.

Ci, którzy naprawdę troszczą się o dobro społeczności żydowskich, którzy są przerażeni rozpowszechnieniem antysemityzmu, zbyt często są uciszani lub zastraszani, by „naprawiali” ich postępowanie. Sprowadza się do postępowego „totalitaryzmu”, który cenzuruje granice dopuszczalnego myślenia. W świecie czerni i bieli taki pogląd nakazuje, aby Żydzi i Izrael znaleźli się po ciemnej stronie historii.

Jeśli postępowcy nie obudzą się na niebezpieczeństwa takiej autocenzury, będą sprzyjać silnemu antysemityzmowi z długim ogonem. Deklarując gołosłownie sprawę równych praw, zamiast tego wyróżniają jedną jedyną mniejszość, która nie zasługuje na solidarność i ochronę. W ten sposób postępowcy wykonują dla nich pracę rasistów. Pozostawiają szeroko otwarte drzwi dla antysemityzmu, którym, jak twierdzą, brzydzą się.   

Bryg. Gen. (Res) Sima Vaknin Gill jest byłym dyrektorem izraelskiego Ministerstwa Spraw Strategicznych, współzałożycielem konsultantów Strategic Impact i członkiem-założycielem Combat Antisemitism Movement.

Antysemityzm

Szef UNWRA potwierdza antysemityzm i gloryfikację terroryzmu w palestyńskich podręcznikach

Opublikowany

on

Szef Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim w Bliski Wschód (UNRWA), Philippe Lazzarini, przyznał, że podręczniki palestyńskie zawierają problematyczny materiał, jednocześnie nalegając, by agencja podjęła kroki w celu zapobieżenia nauczaniu, nie pokazując, jak to się właściwie dzieje., pisze, Yossi Lempkowicz.

Podczas przesłuchania przed Komisją Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego (AFET) stwierdził, że w podręcznikach AP w szkołach UNRWA obecne są antysemityzm, nietolerancja, gloryfikowanie terroryzmu i potwierdził, że jego agencja dokonała przeglądu podręczników używanych w jej szkołach w związku z zarzutami o treści antysemickie. .

Jednak kilku członków komitetu przesłuchało go w sprawie dalszego nauczania nienawiści, przemocy i antysemityzmu w podręcznikach Autonomii Palestyńskiej (AP) i materiałach UNRWA, powołując się na niedawny raport IMPACT-se, organizacji, która analizuje podręczniki szkolne i programy nauczania pod kątem zgodności z wymogami określonymi przez UNESCO. normy dotyczące pokoju i tolerancji. w podręcznikach.

reklama

UE jest największym i najbardziej konsekwentnym darczyńcą instytucjonalnym UNRWA. W czerwcu komisarz europejski Oliver Varhelyi, którego departament zajmuje się pomocą dla UNRWA, wydał oświadczenia powołanie rozważenie uwarunkowania pomocy dla palestyńskiego sektora edukacji od „pełnego przestrzegania standardów UNESCO dotyczących pokoju, tolerancji, współistnienia, niestosowania przemocy” i „potrzeba reformy palestyńskiej edukacji".

Również w czerwcu ponadpartyjna grupa 26 Parlamentu Europejskiego z 16 krajów i z największych grup politycznych wysłała list do Sekretarza Generalnego ONZ Antonio Guterresa, wzywającego do podjęcia działań dyscyplinarnych i dochodzenia w sprawie UNRWA w związku z nauczaniem nienawiści.

W kwietniu Parlament Europejski przyjął bezprecedensową rozkład potępiając UNRWA, stając się pierwszy prawodawca potępić UNRWA za nauczanie nienawiści i podżegania do przemocy za pomocą podręczników Autonomii Palestyńskiej. ten przyjęty tekst domagał się „natychmiastowego usunięcia nienawistnych materiałów” i nalega, aby finansowanie UE „musiało być uzależnione” od materiałów edukacyjnych promujących pokój i tolerancję.

reklama

Na spotkaniu AFET Lazzarini stwierdził, że „w dużej mierze zgadzamy się z wnioskiem, że istnieje szereg kwestii, które należy rozwiązać”.

Ale został zakwestionowany przez kilku parlamentarzystów. niemiecki eurodeputowany Dietmar Köster, członek Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S&D), kwestionowana Lazzarini w podręcznikach. „UNRWA przyznała, że ​​między marcem a listopadem 2020 r. jej własni dyrektorzy edukacyjni stworzyli materiały edukacyjne oznaczone logo UNRWA, które podżegają do przemocy, wzywają do dżihadu i odrzucają zaprowadzanie pokoju, jak określono w raporcie IMPACT-se.

"Mam poważne obawy dotyczące podręczników. W świetle poważnych niedociągnięć UNRWA w ostatnich latach uważam, że Parlament Europejski nie ma innego wyjścia, jak omówić kwestię, czy potrzebujemy ściślejszego nadzoru nad agencją. Proszę o wyjaśnienie — powiedział.

Podobnego zdania był hiszpański eurodeputowany Jose Ramon Bauza Diaz z liberalnej grupy Renew Europe pytanie. "W niektórych tekstach pojawiają się wzmianki o terroryzmie i oczywiście różne kraje UE zdecydowały się zablokować swój wkład w tę agencję. Z tego powodu bardzo poważne byłoby, aby pieniądze europejskich podatników płaciły za zachęcanie do terroryzmu lub sprzyjanie korupcji”.

Słowacka posłanka Miriam Lexmann z Europejskiej Partii Ludowej, największej grupy politycznej w parlamencie UE, zakwestionowany Lazzarini, gdy zapytała: „Jakie konkretne kroki zostały podjęte? Co zrobiono, aby zebrać te materiały z powrotem od 320,000 XNUMX uczniów? Wiemy, że jeśli te książki pozostaną z uczniami, spowodują dalsze szkody”.

Wspomniała o fakcie, że raport Biura Odpowiedzialności Departamentu Stanu USA (GAO) na temat UNRWA stwierdza, że ​​nauczyciele UNRWA „odmówili udziału w szkoleniach dotyczących tolerancji i rozwiązywania konfliktów”.

Holenderski eurodeputowany Bert-Jan Ruissen z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), powiedziany: „Musimy przyjrzeć się niedawnemu raportowi IMPACT-se….pokazuje, że w nowych podręcznikach UNRWA codziennie pojawiają się wzmianki o przemocy i odrzuceniu pokoju oraz odmowie legitymizacji Izraela pod względem obecności w regionie. Myślę, że pojawia się pytanie, jak długo możemy to tolerować. Co zrobiłeś z naszymi obawami wyrażanymi w związku z podręcznikami szkolnymi?”

Kontynuuj czytanie

Antysemityzm

Europejski przywódca żydowski, który prosi o spotkanie z belgijskim ministrem spraw wewnętrznych w sprawie planu usunięcia ochrony armii w instytucjach żydowskich

Opublikowany

on

European Jewish Association ubolewa, że ​​decyzja została podjęta bez konsultacji ze społecznościami żydowskimi i bez zaproponowania odpowiedniej alternatywy. Przewodniczący EJA, rabin Menachem Margolin, sprzeciwia się decyzji, mówiąc, że ma ona „zero sensu” i dodaje, że w przypadku braku alternatywnych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa, pozostawia ona Żydów „szeroko otwartymi ze znakiem celu na naszych plecach”. Planowany przez Belgię ruch ma miejsce, gdy antysemityzm narasta w Europie, a nie maleje, pisze Yossi Lempkowicz.

Szef Europejskiego Stowarzyszenia Żydowskiego (EJA), z siedzibą w Brukseli, reprezentującej społeczności żydowskie w całej Europie, napisał do belgijskiej minister spraw wewnętrznych Annelies Verlinden, prosząc o pilne spotkanie z nią w celu omówienia rządowego planu usunięcia ochrony armii przed Żydami. budynki i instytucje w dniu 1 września. Rabin Menachem Margolin, który „z wielkim niepokojem” dowiedział się o planie usunięcia ochrony armii za pośrednictwem partnerskiej organizacji Forum Organizacji Żydowskich w Antwerpii i belgijskiego posła Michaela Freilicha, poprosi ministra o ponowne rozważenie tej decyzji. Wzywa do pilnego spotkania „w celu znalezienia wspólnej płaszczyzny i próby złagodzenia skutków tej propozycji”.

European Jewish Association ubolewa, że ​​decyzja została podjęta bez konsultacji ze społecznościami żydowskimi i bez zaproponowania odpowiedniej alternatywy. W Belgii zagrożenie bezpieczeństwa jest obecnie średnie, zgodnie z danymi dostarczonymi przez rządową Jednostkę Koordynacyjną ds. Analizy Zagrożeń (CUTA). Ale dla społeczności żydowskich, a także ambasad amerykańskiej i izraelskiej, zagrożenie pozostaje „poważne i prawdopodobne”. Obecność wojska w budynkach żydowskich trwa od czasu ataku terrorystycznego na Muzeum Żydowskie w Brukseli w maju 2014 r., w którym zginęły cztery osoby.

reklama

W oświadczeniu przewodniczący EJA, rabin Margolin, powiedział: „Rząd belgijski do tej pory wzorowo chronił społeczności żydowskie. W rzeczywistości, my w Europejskim Stowarzyszeniu Żydowskim pokazaliśmy belgijski przykład jako wzór do naśladowania przez innych członków. Za to zaangażowanie w zapewnienie nam bezpieczeństwa zawsze wyrażaliśmy naszą najwyższą wdzięczność i uznanie”.

„Czy to również z powodu tego poświęcenia decyzja o usunięciu armii 1 września ma zero sensu” – dodał. „W przeciwieństwie do ambasad USA i Izraela, społeczności żydowskie nie mają dostępu do żadnego aparatu bezpieczeństwa państwa” – zauważył. "Niepokojące jest również to, że społeczności żydowskie nie zostały nawet odpowiednio skonsultowane w sprawie tego posunięcia. Ani rząd nie proponuje obecnie żadnych alternatyw. Jak na razie pozostawia to Żydów szeroko otwartymi i z celem na naszych plecach" - ubolewał rabin Margolin. Planowany przez Belgię ruch ma miejsce, gdy antysemityzm narasta w Europie, a nie maleje.

„Belgia niestety nie jest na to odporna. Pandemia, niedawna operacja w Gazie i jej skutki są wystarczająco niepokojące dla Żydów, bez tego nawet dodanego do równania. Co gorsza, wysyła sygnał do innych krajów europejskich, aby postąpiły podobnie. Wzywam rząd belgijski do ponownego rozważenia tej decyzji lub przynajmniej zaproponowania w jej miejsce rozwiązania” – powiedział rabin Margolin.

reklama

Poseł Michael Freilich podobno proponuje ustawę, która zapewniłaby społecznościom żydowskim fundusz w wysokości 3 milionów euro na zwiększenie ich bezpieczeństwa w świetle planów z 1 września. Będzie wzywać rząd do zachowania dotychczasowego poziomu bezpieczeństwa. Tekst rezolucji ma być dyskutowany i głosowany jutro (6 lipca) w parlamentarnej Komisji Spraw Wewnętrznych. Kancelarii Ministra Spraw Wewnętrznych nie można było przyłączyć się do skomentowania planu. W Belgii mieszka ok. 35,000 tys. Żydów, głównie w Brukseli i Antwerpii.

Kontynuuj czytanie

Antysemityzm

Komisarz mówi, że UE powinna uzależnić finansowanie AP od usunięcia antysemityzmu i podżegania do przemocy w podręcznikach

Opublikowany

on

Komisarz ds. Sąsiedztwa i Rozszerzenia Oliver Varhelyi (na zdjęciu) oświadczył, że Unia Europejska powinna rozważyć uzależnienie finansowania Autonomii Palestyńskiej od usunięcia antysemityzmu i podżegania do przemocy z jej podręczników, pisze, Yossi Lempkowicz.

Oświadczenie Varhelyi nastąpiło po opublikowaniu w ubiegły piątek długo oczekiwanego na zlecenie UE raportu na temat palestyńskich podręczników, które pokazują przypadki antysemityzmu i podżegania do przemocy. Studium, zakończone w lutym, zawiera dziesiątki przykładów zachęcania do przemocy i demonizowania Izraela i Żydów.

UE zamówiła raport w 2019 r. w Georg Eckert Institute for International Textbook Research i trzymała go w tajemnicy przez cztery miesiące po jego zakończeniu. Według raportu UE bezpośrednio finansuje pensje nauczycieli i autorów podręczników, które zachęcają i gloryfikują przemoc wobec Izraelczyków i Żydów.

reklama

Raport ma prawie 200 stron i analizuje 156 podręczników i 16 poradników dla nauczycieli. Teksty pochodzą głównie z lat 2017-2019, ale 18 z 2020.

Komisarz UE ds. rozszerzenia Varhelyi, którego portfolio obejmuje wszystkie udzielona pomoc do Autonomii Palestyńskiej i UNRWA przez UE i którego departament początkowo zlecił niezależny przegląd, napisał na Twitterze: „Silne zobowiązanie do walki z antysemityzmem i współpracy z Autonomią Palestyńską i UNRWA w celu promowania wysokiej jakości edukacji dla dzieci palestyńskich i zapewnienia pełnego przestrzegania standardów pokojowych UNESCO, tolerancja, współistnienie, niestosowanie przemocy w podręcznikach palestyńskich”.

Dodał, że „należy należycie rozważyć warunki naszej pomocy finansowej w sektorze edukacyjnym”, co sugeruje, że UE może uzależnić kontynuację finansowania palestyńskiego sektora edukacji od usunięcia z podręczników szkolnych antysemityzmu i podżegania do przemocy.

reklama

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Margaritis Schnias, który w swoim portfolio ma walkę z antysemityzmem, również skomentował publikację raportu, mówiąc: „Nienawiść i antysemityzm nie mają miejsca w salach lekcyjnych ani nigdzie. Pokój, tolerancja i niestosowanie przemocy muszą być w pełni szanowane; nie podlegają negocjacjom”.

W zeszłym tygodniu ponadpartyjna grupa 22 posłów do Parlamentu Europejskiego wysłał list do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, domagającej się wstrzymania pomocy dla Autonomii Palestyńskiej nad „głoszeniem antysemityzmu, podżegania i gloryfikowania przemocy i terroryzmu… naruszając podstawowe wartości UE i nasz deklarowany cel, jakim jest pomoc w postępie pokój i rozwiązanie dwupaństwowe”.

Wśród sygnatariuszy znaleźli się wysocy rangą parlamentarzyści w komisjach Parlamentu UE związanych z budżetem, tacy jak Monika Hohlmeier, przewodnicząca Komisji Kontroli Budżetowej i Niclas Herbst, wiceprzewodniczący Komisji Budżetowej, który powiedział, że „tajemnica Komisji Europejskiej przynosi efekt przeciwny do zamierzonego i niezrozumiały. ” Wezwał również do 5% rezerwy na fundusze UE dla AP i UNRWA, stwierdzając, że wstrzymane fundusze powinny zostać przekierowane do organizacji pozarządowych, które przestrzegają standardów UNESCO, dopóki AP nie usunie wszelkiej nienawiści i podżegania ze swoich podręczników.
 „Jesteśmy niezmiernie wdzięczni komisarzowi Varhelyi za jego uczciwość. Ostatecznie jego departament udziela pomocy systemowi edukacyjnemu Autonomii Palestyńskiej i zlecił opracowanie raportu o podręcznikach palestyńskich. Pochwalamy go za jego przywództwo, za przebicie się przez szum wokół tego raportu i wyraźne stwierdzenie, że UE nie może być stroną finansowania nauczania nienawiści” – powiedział Marcus Sheff, dyrektor generalny IMPACT-se, instytutu badawczego i politycznego. która monitoruje i analizuje edukację na świecie, która samodzielnie oceniać sprawozdanie UE.

„Autonomia Palestyńska musi zapewnić wysokie standardy w pielęgnowaniu kultury pokoju i współistnienia”

Zapytana przez European Jewish Press o uzależnienie pomocy finansowej UE od zmian w palestyńskim sektorze edukacji, rzecznik UE Ana Pisonero powiedziała podczas południowego briefingu Komisji: „Bądźmy szczerzy, że UE nie finansuje palestyńskich podręczników. Niemniej jednak UE sfinansowała niezależne badanie podręczników palestyńskich w oparciu o określone standardy międzynarodowe oparte na standardach UNESCO dotyczących pokoju, tolerancji i edukacji o niestosowaniu przemocy. Celem badania było zapewnienie UE krytycznej, kompleksowej i obiektywnej podstawy dialogu politycznego z Autonomią Palestyńską w sektorze edukacji oraz promowanie wysokiej jakości usług edukacyjnych, w tym zarzutów o podżeganie”.

Dodała: „Jeśli chodzi o wnioski z badania, analiza ujawniła złożony obraz. Podręczniki w dużej mierze są zgodne ze standardami UNESCO i przyjmują kryteria, które są ważne w międzynarodowych dyskusjach edukacyjnych, w tym silny nacisk na prawa człowieka. Wyrażają narrację oporu w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego i wykazują antagonizm wobec Izraela”.

Rzecznik UE stwierdził również, że „UE nadal angażuje się we wspieranie AP w budowaniu instytucji przyszłego demokratycznego, zdolnego do życia niepodległego państwa, które szanuje prawa człowieka i żyje ramię w ramię z Izraelem w pokoju i bezpieczeństwie. Takie jest od dawna stanowisko UE. w tym kontekście szczególnie ważne jest promowanie edukacji wysokiej jakości. Autonomia Palestyńska musi zapewnić wysokie standardy w pielęgnowaniu kultury pokoju i współistnienia, torując drogę na przyszłość, w której konflikt będzie można rozwiązać w drodze negocjacji prowadzących do rozwiązania dwupaństwowego”.

„Potwierdzamy nasze wyjątkowe zobowiązanie do współpracy z Autonomią Palestyńską w celu promowania pełnej zgodności jej materiałów edukacyjnych ze standardami UNESCO w zakresie pokoju, tolerancji, współistnienia i niestosowania przemocy”, powiedziała, dodając, że UE „zintensyfikuje swoje zaangażowanie z Autonomią na podstawie badania w celu zapewnienia, że ​​dalsza reforma programu nauczania zajmie się problematycznymi kwestiami w możliwie najkrótszym czasie oraz że Autonomia Palestyńska weźmie odpowiedzialność za sprawdzenie podręczników, które nie zostały przeanalizowane w badaniu. Zgodziliśmy się współpracować z Autonomią Palestyńską nad opracowaniem szczegółowej mapy drogowej dla tej pracy, która musi obejmować kompleksowy system dialogu politycznego, ciągłe zaangażowanie i zachęty, których wyraźnym celem jest promowanie, monitorowanie i ułatwianie zmian”. „Ta mapa drogowa musi także ustanowić obiektywny i wiarygodny proces kontroli i monitorowania materiałów edukacyjnych, za który PA będzie w pełni odpowiedzialna i wykaże spójność ze standardami UNESCO”.

Rzecznik UE zakończył swoją długą odpowiedź stwierdzeniem, że Unia Europejska „absolutnie nie toleruje podżegania do nienawiści i przemocy jako środka do osiągnięcia celów politycznych oraz antysemityzmu we wszystkich jego formach. Te zasady nie podlegają negocjacjom w tej Komisji”.

W oświadczeniu izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych stwierdziło: „Fakt, że pomoc UE ​​dla systemu edukacji Autonomii Palestyńskiej jest wykorzystywana do tworzenia antysemickich materiałów propagandowych, które zachęcają do nienawiści, przemocy i terroryzmu, zamiast promować pokojowe rozwiązanie konfliktu, szkodzi perspektywie koegzystencji oraz nawiązywania dobrych i zachęcania do sąsiedzkich stosunków”. . .

"Komisja Europejska musi poważnie potraktować raport i podjąć praktyczne kroki, aby wstrzymać pomoc europejską, dopóki problemy z raportem nie zostaną naprawione, stwierdziła, dodając, że UE może ściśle monitorować, dokąd idzie jej finansowanie" - dodał.

Kilkanaście przykładów zachęcania do przemocy w podręcznikach 

Raport zawiera dziesiątki przykładów zachęcanie do przemocy oraz demonizacja Izraela i Żydów.

Podręczniki prezentują „ambiwalentne – czasem wrogie – postawy wobec Żydów i cechy, które przypisują narodowi żydowskiemu… Częste stosowanie negatywnych atrybucji w stosunku do narodu żydowskiego… sugeruje świadome utrwalanie uprzedzeń antyżydowskich, zwłaszcza gdy są one osadzone w nurcie kontekst polityczny”.

Ćwiczenie w jednym podręczniku do religioznawstwa prosi uczniów o omówienie „powtarzających się prób zabicia przez Żydów proroka” Mahometa i pyta, kim są „inni wrogowie islamu”.

„To nie tyle cierpienia Proroka czy działania towarzyszy, które wydają się być przedmiotem zainteresowania tej jednostki nauczającej, ale raczej rzekoma szkodliwość Żydów” – czytamy w raporcie.

Raport wskazuje na „stworzenie związku między deklarowanym oszustwem „Żydów” we wczesnych dniach islamu a insynuowanym zachowaniem Żydów dzisiaj”, nazywając to „niezwykle eskalacyjnym”.

Jeden podręcznik wiąże ciotkę Mahometa, która zatłukła Żyda na śmierć, z pytaniem o niezłomność palestyńskich kobiet w obliczu „żydowskiej okupacji syjonistycznej”.

Jeden podręcznik promuje teorię spiskową, według której Izrael usunął oryginalne kamienie ze starożytnych miejsc w Jerozolimie i zastąpił je kamieniami z „syjonistycznymi rysunkami i kształtami”.

Pojęcie „oporu” jest powracającym tematem w badanych podręcznikach, podobnie jak wezwania do wyzwolenia Palestyńczyków poprzez rewolucję. Aby wyjaśnić tę koncepcję, jeden z podręczników zawiera zdjęcie z napisem „Rewolucjoniści palestyńscy”, przedstawiające pięciu zamaskowanych mężczyzn z karabinami maszynowymi.

Gloryfikację i pochwałę terrorystów, którzy zaatakowali Izraelczyków, można znaleźć nie tylko w książkach z historii czy nauk społecznych, ale także w książkach z zakresu nauk ścisłych i matematyki, jak choćby ta, która wspomina o szkole nazwanej na cześć „szahida” (męczennika) Abu Dżihada, przywódcy Pierwszej Intifady.

Raport potwierdza również usunięcie wszystkich szczytów porozumień pokojowych, a propozycje, które wcześniej były zawarte w palestyńskim programie nauczania po oslo, zostały usunięte, w tym „pominięcie fragmentu mówiącego o rozpoczęciu nowej ery pokojowego współistnienia, wolnego od przemocy, odzwierciedla aktualna sytuacja między obiema stronami, która nie stanowi mapy drogowej na rzecz pokojowego niestosowania przemocy i akceptowanej przez wszystkie zaangażowane strony”.

Premier Autonomii Palestyńskiej Shtayyeh odpowiedzi do raportu, odrzucając jego ustalenia i stwierdzając, że palestyńskie podręczniki dokładnie odzwierciedlają palestyńskie aspiracje narodowe i nie można ich oceniać według standardów europejskich.

Kontynuuj czytanie
reklama
reklama
reklama

Trendy