Kontakt z nami

Holandia

Holenderska krytyka Węgier za cuchnące prawami LGBT „kolonialną” przeszłość - Orban

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej zrozumieć Ciebie. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Premier Holandii Mark Rutte (prawo) rozmawia ze swoim węgierskim odpowiednikiem Victorem Orbanem. REUTERS / Michael Kooren / Zdjęcie pliku

Holenderska krytyka Węgier w sprawie nowej ustawy o prawach LGBT cuchnie moralną wyższością zakorzenioną w kolonialnej przeszłości, węgierski premier Viktor Orban powiedział w piątek (2 lipca), pisze Gergely Szakacs, Reuters.

Przywódcy UE w zeszłym tygodniu zakwestionowali Orbana w związku z nowym prawem zakazującym węgierskim szkołom korzystania z materiałów postrzeganych jako promujące homoseksualizm, a holenderski premier Mark Rutte nakazał mu szanować prawa LGBT lub opuścić blok. Czytaj więcej.

reklama

„To podejście kolonialne” – powiedział Orban w publicznym radiu w piątek. „Po prostu nie zastanawiają się, co mogą, a czego nie mogą powiedzieć o innym narodzie i prawach innego kraju”.

Orbán, który w przyszłym roku czeka wybory parlamentarne, stał się coraz bardziej radykalny w polityce społecznej w samozwańczej walce o ochronę tego, co, jak twierdzi, tradycyjnych węgierskich wartości chrześcijańskich przed zachodnim liberalizmem.

Jego rząd twierdzi, że prawo, które wejdzie w życie w przyszłym tygodniu, nie jest wymierzone w homoseksualistów, ale dotyczy ochrony dzieci, których rodzice powinni odgrywać główną rolę w edukacji ich seksualności.

reklama

UE naciska na Orbana, aby uchylił prawo – część fali restrykcyjnych przepisów, które zostały również skierowane do mediów, sądów i migrantów – a 17 z 27 przywódców UE podpisało list potwierdzający ich zaangażowanie w ochronę praw gejów.

Brexit

Biurokracja Brexitu tworzy brytyjski koszmar dla holenderskiego kapitana łodzi

Opublikowany

on

By

Furgonetka brytyjskiego rządu Home Office jest zaparkowana w zachodnim Londynie w Wielkiej Brytanii, na tym zdjęciu zrobionym 11 maja 2016 r. REUTERS / Toby Melville / File Photo
Holenderski kapitan łodzi, Ernst-Jan de Groot, pozuje do zdjęcia kilka mil na wschód od szkockiej wyspy Bac Mor, znanej również jako czapka Holendra, na tym ulotnym zdjęciu zrobionym w lipcu 2015 roku. Charles Lyster/Ernst-Jan de Groot/ Materiały informacyjne za pośrednictwem REUTERS

Kiedy holenderski kapitan i inżynier Ernst-Jan de Groot złożył wniosek o kontynuowanie pracy w Wielkiej Brytanii po Brexicie, wpadł w koszmar biurokratyczny z powodu usterki w Internecie i mówi, że teraz prawdopodobnie straci pracę, napisać Guy Faulconbridge i Andrew Macaskill.

Zgodnie z nowymi przepisami imigracyjnymi, które wchodzą w życie, de Groot staje przed perspektywą utraty prawa do przyjazdu do Wielkiej Brytanii w celu podjęcia pracy, chyba że do końca czerwca uda mu się ubiegać o wizę za pośrednictwem rządowej strony internetowej.

Po opuszczeniu orbity Unii Europejskiej pod koniec grudnia Wielka Brytania zmienia swój system imigracyjny, znosząc priorytet obywateli UE nad ludźmi z innych krajów.

reklama

Chociaż rząd rozpatrzył do tej pory ponad 5 milionów wniosków obywateli UE o dalsze mieszkanie w Wielkiej Brytanii, prawnicy i działacze szacują, że dziesiątki tysięcy osób, tak jak de Groot, ryzykuje niedotrzymanie terminu.

Ci, którym się udaje, nie otrzymują fizycznego dokumentu potwierdzającego, że mają prawo do życia lub pracy w Wielkiej Brytanii, więc pozostają zakładnikami stron internetowych, gdy muszą pokazać dowód swojego statusu na granicach lub gdy ubiegają się o kredyt hipoteczny lub pożyczkę.

Doświadczenie de Groota i ośmiu innych wnioskodawców, z którymi rozmawiał Reuters, pokazuje, w jaki sposób Brexit pozostawił niektórych obywateli UE na łasce rządowych stron internetowych i urzędników oraz jak Wielka Brytania może nieumyślnie zniechęcać ludzi umiejętnościami, których potrzebuje.

reklama

„Jestem uwięziony w biurokratycznym labiryncie, który zadziwiłby nawet Kafkę, i nie ma wyjścia” – powiedział de Groot. „Próbowałem wszystkiego, co przychodziło mi do głowy, aby przekazać prosty fakt, że ich witryna nie działa tak, jak powinna”.

54-letni De Groot z powodzeniem pracował w Wielkiej Brytanii z przerwami przez ostatnie sześć lat.

Pływa długimi, wąskimi barkami z Holandii do Anglii, które służą jako pływające domy. Spędza też kilka miesięcy w roku budując łodzie w stoczni pod Londynem, a latem jest kapitanem żaglowca na zachodnim wybrzeżu Szkocji.

Biegle mówiący po angielsku, de Groot twierdzi, że przestrzegał zasad obowiązujących po Brexicie, starając się o pozwolenie dla pracownika przygranicznego, aby umożliwić mu pracę w Wielkiej Brytanii, nie będąc rezydentem.

Aplikacja internetowa była prosta, dopóki nie został poproszony o dostarczenie zdjęcia. Na kolejnej stronie jego aplikacji, która została zrecenzowana przez Reuters, napisano: „nie trzeba dodawać nowych zdjęć” i nie było możliwości ich wgrania.

Kilka tygodni później jego wniosek został odrzucony - za brak zdjęcia.

Tak zaczął się labiryntowy koszmar rozmów telefonicznych, e-maili i biurokratycznego chaosu. De Groot szacuje, że spędził ponad 100 godzin, kontaktując się z urzędnikami państwowymi, którzy według niego albo nie byli w stanie pomóc, albo podali sprzeczne informacje.

Niektórzy urzędnicy powiedzieli mu, że istnieje problem techniczny, który zostanie szybko rozwiązany. Inni mówili, że nie ma problemu.

Za każdym razem, gdy dzwonił, de Groot mówił, że prosił tę osobę o nagranie swojej skargi. Podczas ostatniej rozmowy powiedział, że urzędnik powiedział mu, że nie mają dostępu do poszczególnych spraw, więc było to niemożliwe.

Próbował uruchomić nową aplikację, aby ominąć usterkę, ale za każdym razem, gdy wprowadzał numer paszportu, łączył się z jego pierwszą aplikacją i pozostawał uwięziony w pętli przesyłania zdjęć.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, departament rządowy, który zarządza polityką imigracyjną, nie odpowiedział na prośby o komentarz w sprawie de Groota ani na brak dokumentów potwierdzających status zwycięskich kandydatów.

ODZYSKAJ KONTROLĘ

W ciągu ostatnich dwóch dekad Wielka Brytania doświadczyła bezprecedensowej imigracji. Kiedy był częścią UE, obywatele bloku mieli prawo do życia i pracy w kraju.

Żądanie ograniczenia imigracji było siłą napędową kampanii na rzecz Brexitu w referendum w 2016 roku, a zwolennicy wzywali Wielką Brytanię do „odzyskania kontroli” nad swoimi granicami.

Większość obywateli UE, którzy chcą zostać, będzie musiała złożyć wniosek o status osoby osiedlonej przed lipcem. Inni, tacy jak de Groot, muszą ubiegać się o wizy do pracy w Wielkiej Brytanii.

Właściciele, pracodawcy, służba zdrowia i inne urzędy publiczne będą mogli poprosić obywateli UE o dowód ich statusu imigracyjnego od przyszłego miesiąca.

Home Office ma reputację agresywnego atakowania ludzi, którzy nie mają odpowiedniej dokumentacji.

Rząd przeprosił trzy lata temu za potraktowanie przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych tysięcy imigrantów z Karaibów, którym odmówiono podstawowych praw, w tym niektórych niesłusznie deportowanych, mimo że przybyli legalnie do Wielkiej Brytanii kilkadziesiąt lat wcześniej.

Do tej pory w tym roku 3,294 obywatelom UE odmówiono wjazdu do Wielkiej Brytanii, a niektórzy zostali zabrani do ośrodków detencyjnych, ponieważ nie mogli pokazać prawidłowej wizy lub statusu pobytu.

Prawnicy, organizacje charytatywne i dyplomaci twierdzą, że niektórzy obywatele UE mogą nie zdawać sobie sprawy, że muszą złożyć wniosek, lub mają trudności z przezwyciężeniem biurokracji.

Chris Benn, brytyjski prawnik ds. imigracji w Seraphus, kancelarii prawnej, której delegacja UE w Wielkiej Brytanii podpisała umowę na udzielanie porad na temat przepisów, przez ostatnie trzy lata przemawiał na wydarzeniach, na których opowiadał obywatelom UE, jak poruszać się po nowym systemie.

Chociaż Benn powiedział, że nie wiadomo, ile osób nadal musi złożyć wniosek, martwi się, że dziesiątki tysięcy osób, a być może nawet sto tysięcy, mogą nie dotrzymać terminu.

Benn mówi, że wciąż spotyka dobrze wykształconych, biegle mówiących po angielsku, którzy nie zdają sobie sprawy, że muszą aplikować. Szczególnie martwi go osoby starsze, a ludzie na obszarach wiejskich, np. pracujący w gospodarstwach rolnych, mogą nie wiedzieć o nowych przepisach.

„Jeżeli nawet bardzo mały procent umknie, będziesz miał bardzo rozległe problemy” – powiedział.

BŁĘDNĄ TOŻSAMOŚCIĄ

Chociaż system działał dobrze dla milionów, dziewięciu obywateli UE zmagających się z aplikacjami, z którymi rozmawiał Reuters, twierdzi, że wydaje się być przytłoczony. Narzekają na długie oczekiwanie na rozmowę z personelem w call center, a po uzyskaniu połączenia nie otrzymują porad dotyczących konkretnego przypadku.

Jeden z nich, hiszpański student w Edynburgu, powiedział Reuterowi, że obawia się, że nie będzie w stanie ukończyć studiów, ponieważ jego podanie o status osoby osiedlonej w listopadzie zostało wstrzymane.

Trzy dni po złożeniu wniosku został poinformowany w dokumentach sprawdzonych przez Reuters, że policja uznała, że ​​był badany za „winne i lekkomyślne zachowanie” – przestępstwo w Szkocji za zachowanie, które naraża jednostkę lub opinię publiczną na znaczące ryzyko dla ich życia lub zdrowie.

Student, który prosił, aby nie ujawnić publicznie swojego nazwiska z obawy przed narażeniem na szwank perspektyw zawodowych, powiedział, że nigdy nie miał kłopotów z policją i nie miał pojęcia, czego może dotyczyć rzekome śledztwo.

Poprosił o szczegóły szkocką policję. W odpowiedziach, które zobaczył Reuters, powiedzieli, że ich bazy danych pokazały, że nie został wymieniony za żadne przestępstwo ani nie jest objęty dochodzeniem.

Zwrócił się o pomoc do swojego uniwersytetu, grup kampanijnych dla obywateli UE i hiszpańskiej ambasady. Do tej pory nikomu nie udało się wyciągnąć go z biurokratycznego labiryntu.

„Panika była ciągła i stopniowa” – powiedział. „W końcu cały czas o tym myślę, ponieważ mogę zostać dosłownie wyrzucony z kraju”.

Rzeczniczka policji w Szkocji skierowała pytania do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie odpowiedziało na prośby o komentarz w sprawie studenta ani na skargi dotyczące call center. .

De Groot jest równie sfrustrowany. Firma, która zwykle zatrudnia go latem jako kapitan statku, zaczęła szukać kogoś innego.

Dyplomaci twierdzą, że zbliża się kolejny problem: co Wielka Brytania zrobi do lipca z obywatelami UE, którzy nie będą mieli odpowiednich dokumentów?

Rząd powiedział, że ci, którzy nie dotrzymają terminu, stracą prawo do usług takich jak bezpłatna, niepilna opieka zdrowotna i mogą zostać deportowani. Wytyczne sugerują, że leniency będzie przyznawane tylko w niektórych przypadkach, na przykład dla osób niepełnosprawnych fizycznie lub umysłowo.

Nawet osoby ze statusem osiedleńca obawiają się, że bez fizycznego dokumentu jako dowodu mogą nadal znaleźć się w zawieszeniu imigracyjnym, jeśli strony internetowe zawiodą.

Kiedy Rafael Almeida, pracownik naukowy w dziedzinie neurologii na Uniwersytecie w Edynburgu, złożył w tym roku wniosek o kredyt hipoteczny, został poproszony o dostarczenie kodu akcji wygenerowanego przez rządową stronę internetową, aby udowodnić swój status osiedleńca.

Almeida powiedział, że strona nie będzie działać i został powitany komunikatem: „Wystąpił w tej chwili problem z tą usługą. Spróbuj ponownie później”.

Po miesiącu nieudanych prób wygenerowania kodu pośrednik hipoteczny Almeidy przekonał pożyczkodawcę, aby jako dowód tożsamości przyjął tylko jego paszport. Strona nadal nie działa.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie odpowiedziało na prośby o komentarz.

Almeida martwi się, że od przyszłego miesiąca nie będzie mógł uzyskać dostępu do opieki zdrowotnej, ubiegać się o pracę, jeśli kiedykolwiek zechce, ani wrócić do Portugalii, aby spotkać się z rodziną lub przyjaciółmi.

„Jestem niesamowicie niespokojny, jestem niesamowicie sfrustrowany ludźmi, którzy powinni się tym zająć” – powiedział. „Po prostu bardzo martwię się o przyszłość”.

Kontynuuj czytanie

koronawirus

Komisja zatwierdza holenderski program o wartości 90 mln euro mający na celu wsparcie MŚP w kontekście epidemii koronawirusa

Opublikowany

on

Komisja Europejska zatwierdziła holenderski program o wartości 90 mln euro mający na celu wsparcie mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) dotkniętych epidemią koronawirusa. Program został zatwierdzony w ramach pomocy publicznej Tymczasowe ramy. Program będzie otwarty dla MŚP, które zarejestrowały się w holenderskim rejestrze handlowym w okresie od 1 października 2019 r. Do 30 czerwca 2020 r., Działających we wszystkich sektorach, z wyjątkiem sektora finansowego. W ramach programu wsparcie będzie miało formę bezpośrednich dotacji w wysokości co najmniej 1,500 EUR i maksymalnie 124,999 30 EUR dla MŚP, które odnotowały stratę obrotów o co najmniej 2021% w styczniu, lutym i marcu 2020 r. W porównaniu z trzecim kwartałem 1,500 r. i przy kosztach stałych w wysokości co najmniej 2020 euro w trzecim kwartale XNUMX r.

Celem programu jest zaradzenie niedoborom płynności, z którymi borykają się beneficjenci w związku z wybuchem koronawirusa, poprzez udział w finansowaniu ich kosztów stałych. Komisja stwierdziła, że ​​środek niderlandzki jest zgodny z warunkami określonymi w tymczasowych ramach prawnych. W szczególności pomoc (i) nie przekroczy 225,000 270,000 EUR na przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją podstawową produktów rolnych, 1.8 31 EUR na przedsiębiorstwo działające w sektorze rybołówstwa i akwakultury oraz 2021 mln EUR na przedsiębiorstwo działające we wszystkich innych sektorach; oraz (ii) zostaną udzielone nie później niż XNUMX grudnia XNUMX r.

Komisja stwierdziła, że ​​środek jest konieczny, odpowiedni i proporcjonalny, aby zaradzić poważnym zaburzeniom w gospodarce państwa członkowskiego, zgodnie z art. 107 ust. 3 lit. b) TFUE i warunkami określonymi w tymczasowych ramach prawnych. Na tej podstawie Komisja zatwierdziła środek zgodnie z unijnymi zasadami pomocy państwa. Więcej informacji na temat tymczasowych ram prawnych i innych działań podjętych przez Komisję w celu przeciwdziałania ekonomicznym skutkom pandemii koronawirusa można znaleźć tutaj. Nieopatrzona klauzulą ​​poufności wersja decyzji zostanie udostępniona pod numerem sprawy SA.62867 w rejestr pomocy państwa Komisji konkurencja strona internetowa po rozwiązaniu wszelkich problemów związanych z poufnością.

reklama

Kontynuuj czytanie

Holandia

Perspektywy Rutte'a na utworzenie nowego rządu holenderskiego słabną, gdy partner koalicyjny odchodzi

Opublikowany

on

By

Premier Holandii Mark Rutte's (na zdjęciu) perspektywa powołania nowego rządu straciła na sile, gdyż potencjalny partner koalicyjny postrzegany jako kluczowy dla zapewnienia większości parlamentarnej wyklucza dołączenie do nowej, kierowanej przez niego administracji, pisze, Bart H. Meijer.

Decyzja ta doprowadziła do dalszego zamieszania, które utknęły w martwym punkcie rozmów o utworzeniu nowego rządu, cofając dyskusje o tygodnie, jeśli nie miesiące, i praktycznie uniemożliwiając przewidzenie wyniku.

54-letni Rutte ledwo przeżył wotum nieufności w piątek po tym, jak parlament przyjął wniosek potępiający jego działania podczas rozmów w sprawie formacji rządu po wyborach w zeszłym miesiącu.

reklama

Ale lider ChristenUnie, Gert Jan Segers, w wywiadzie dla gazety Nederlands Dagblad powiedział: „Nie chcemy wracać do„ zwykłego biznesu ”. Nie możemy być częścią czwartego rządu Rutte ”.

ChristenUnie jest jedną z czterech partii w rządzie kierowanym przez konserwatywną partię VVD Rutte'a od 2017 roku.

Ponieważ wszystkie partie spoza jego koalicji zagłosowały za natychmiastowym usunięciem go w piątek, jego obecni partnerzy wydawali się jedyną realną opcją dla Rutte, aby utworzyć swój czwarty rząd z rzędu - dopóki ruch Segersa w sobotę nie zablokował tej ścieżki.

reklama

Ale Rutte powiedział, że nie zamierza rezygnować ze swoich wysiłków. „Nadal jestem gotów walczyć”, powiedział dziennikarzom. „Jestem przekonany, że zawsze możemy dotrzeć do odbiorców w tym kraju”.

VVD oświadczyło, że nie ma zamiaru zastępować go na stanowisku lidera partii.

RUCH O ZNIESIENIU

W przyszłym tygodniu parlament wyznaczy niezależnego urzędnika, którego zadaniem będzie określenie sposobów ponownego uruchomienia procesu formowania rządu.

Ale dwie partie uważane za niezbędne dla VVD, chadecy i prounijna D66, złożyły w piątek wniosek o dezaprobatę i dały do ​​zrozumienia, że ​​powrót Rutte do stołu negocjacyjnego będzie bardzo trudny.

Rutte, który sprawuje urząd od 2010 roku, dwa tygodnie temu zwyciężył w wyborach krajowych, ale nadal potrzebuje koalicjanta lub partnerów do utworzenia większościowego rządu.

„Bez wsparcia ChristenUnie czwarty gabinet Rutte wydaje się nie do pomyślenia”, powiedział politolog Tom Louwerse na Twitterze. „Najlepszym scenariuszem może być to, że Rutte nie będzie zaangażowany w tworzenie nowego rządu, ale pozostanie na stanowisku premiera, dopóki nie pojawi się nowa administracja”.

Nie było jasne, jak wyglądałby rząd bez Rutte'a, ponieważ biorąc pod uwagę wynik wyborów, jego partia VVD będzie potrzebna dla stabilnej większości.

VVD może nadal zdecydować się na zgłoszenie innego kandydata niż Rutte do kierowania nową administracją, chociaż w przypadku braku rezolucji mogą zostać ogłoszone nowe wybory.

Przez ponad dekadę u władzy Rutte przemierzał szereg politycznych pól minowych, znajdując punkt pośredni w zrujnowanym parlamencie. Jego podejście do pandemii koronawirusa było powszechnie postrzegane jako główna przyczyna jego zwycięstwa w wyborach w zeszłym miesiącu.

Jednak sondaż opublikowany po debacie w sprawie wotum nieufności wykazał, że jego poparcie wśród opinii publicznej spadło do 25%, z 54% tydzień wcześniej.

Kontynuuj czytanie
reklama
reklama
reklama

Trendy