Kontakt z nami

Grecja

Od „Astora” do katastrofy: oszust-fałszerz, który rzucił się na miliardera – i przegrał

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej Cię zrozumieć. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Kiedy śródziemnomorskie słońce chowa się za wzgórzami Aten, pewien mężczyzna podobno poci się w swojej luksusowej willi, ale powód ten nie ma nic wspólnego z upałem.

Władimir „Wał” Sklarow – pochodzący z Ukrainy przedsiębiorca, który ma słabość do wielkich nazwisk i jeszcze większych interesów – jest oskarżony o kierowanie globalnym procederem pożyczania akcji, który pozostawił za sobą ślady wściekłych potentatów, zamrożonych kont bankowych i tętniących życiem sal sądowych od Londynu po Nowy Jork.

Jego najbardziej ambitny cel? Meksykański miliarder Ricardo Salinas.

A teraz imperium Sklarowa zbudowane na pożyczonych nazwiskach zdaje się rozpadać w wyniku pożyczonego czasu.


„DOSKONAŁE OSZUSTWO” NA 400 MILIONÓW DOLARÓW

W 2021 roku, wraz z boomem Bitcoina, Salinas chciał szybko zdobyć gotówkę. Pojawiła się sprytna firma, która nazywała siebie Fundusz Kapitałowy Astor, rzekomo powiązany z jedną z najbardziej znanych dynastii Ameryki.

Dzwoniąc z jachtu, mężczyzna z amerykańskim akcentem przedstawił się jako Thomas Astor-Mellon, twierdząc, że ma arystokratyczny rodowód i zasobne portfele. Inny dyrektor, Grzegorza Mitchella, zajął się szczegółami.

Jednak zgodnie z dokumentami sądowymi, arystokratyczna fasada była oszustwem.

„Thomas Astor-Mellon” to rzekomo Aleksiej Skaczkow – człowiek skazany za fałszerstwo i kradzież.


„Gregory Mitchell” to w rzeczywistości Val Sklarov – występujący pod kolejnym pseudonimem.

Salinas podpisał 31-stronicową umowę pożyczki zabezpieczonej akcjami, zastawiając akcje swojej firmy, Grupo Elektra, warte setki milionów dolarów.

To, co nastąpiło później, jak później twierdził, było jednym z najbardziej bezczelnych manewrów finansowych, jakie można sobie wyobrazić.

Zamiast po prostu zachować akcje jako zabezpieczenie, rzekomo zostały one sprzedane, a uzyskane środki przeznaczono na sfinansowanie tej właśnie „pożyczki”, której mu udzielono.

Salinas określił tę umowę jako druzgocącą zdradę, utrzymując, że jego akcje zostały przejęte, sprzedane, a następnie zwrócone mu w formie pożyczonych pieniędzy.

Późniejsze dochodzenie oszacowało, że około $ 420 mln zrealizowano ze sprzedaży akcji – ale tylko około $ 104 mln wydawało się, że sfinansuje samą pożyczkę.

Pozostała część została przekierowana przez sieć kont powiązanych z podmiotami o nazwach takich jak Cornelius Vanderbilt Capital Management oraz Zarządzanie aktywami Astor 3 .

Śledczy uważają, że około $ 229 mln ostatecznie trafiło do Sklarova lub podmiotów powiązanych.

Sklarov odrzuca zarzuty oszustwa, przedstawiając się jako bezkompromisowy pożyczkodawca, uwikłany w prywatne spory umowne. Argumentuje, że pożyczkobiorcy rozumieją ryzyko i że wszelkie straty wynikają z niewywiązania się ze zobowiązań i warunków umownych, a nie z oszustwa.

Jednakże Sąd Najwyższy w Londynie wydał już globalny nakaz zamrożenia jego aktywów, a zbliża się dramatyczny konflikt prawny.


WZÓR ZASTAWIONYCH AKCJI - I ZNIKAJĄCA GOTÓWKA

Salinas nie był pierwszym, który kwestionował metody Sklarova.

Zanim zmierzył się z miliarderem, Sklarow rzekomo doskonalił swoją technikę polowania na mniejsze ofiary.

W pewnym przypadku w USA założyciel firmy biotechnologicznej Brent Satterfield podpisał umowę pożyczki w wysokości 7 milionów dolarów na akcje w wysokości 3.5 miliona dolarów, ale otrzymał zaledwie 67 000 dolarów, zanim ogłoszono niewypłacalność i akcje zostały sprzedane.

Satterfield pozwał firmę – i wygrał.

Krytycy twierdzą, że projekt był spójny:

  • Występowanie w roli przedstawiciela funduszu powiązanego z historyczną dynastią finansową.
  • Zaoferuj lukratywną pożyczkę zabezpieczoną akcjami.
  • Przenieś zastawione akcje za pośrednictwem depozytariuszy.
  • Sprzedaj akcje.
  • Lejek transakcyjny przechodzi przez konta klientów prawników i podmioty offshore.

Mówi się, że Sklarow wielokrotnie polegał na usługach filadelfijskiego adwokata Jaitegha „JT” Singha, którego konta klienckie rzekomo obracały ogromnymi sumami pieniędzy przepływających przez sieć.

W szczytowym okresie na jednym z takich kont znajdowało się podobno około 250 milionów dolarów.

Sklarov utrzymuje, że nie jest właścicielem ani nie kontroluje wielu podmiotów powiązanych ze szlakiem pieniędzy.

Mimo to liczba pozwów sądowych związanych z nim i firmami z nim powiązanymi wynosi co najmniej $ 1 mld w związku z domniemanymi oszustwami, zgodnie z publicznie dostępnymi dokumentami sądowymi.

Kwestionuje on tę liczbę i uważa, że ​​wiele z tych sporów to raczej zwykłe nieporozumienia handlowe niż przestępstwa.


CZŁOWIEK O WIELU NAZWACH

Urodził się jako Władimir Sklarow w Kijowie w 1963 roku. Najpierw wyemigrował do Izraela, a później do Chicago.

Jak podają doniesienia prasowe, w latach 1990. przyznał się do winy w związku ze sprawą oszustwa związanego z programem Medicare na kwotę 18 milionów dolarów.

W 2006 roku zmienił swoje imię na Val.

W 2018 roku przyjął nową tożsamość – Mark Simon Bentley – i zajął się udzielaniem pożyczek giełdowych.

Po drodze wokół niego zaczęły powstawać firmy, których nazwy przypominały Rothschildów, Vanderbiltów i Astorów.

Kiedy zarzucono mu ten styl budowania marki, odrzucił sugestie, że takie nazwy oznaczają rzeczywiste wsparcie dynastyczne, argumentując, że historyczne nazwisko w nazwie firmy nie jest równoznaczne z własnością danej rodziny.


GRECKI OPADY

Obecnie Sklarow mieszka w Grecji, w zamożnej dzielnicy Ekali. Jednak jego świat się zawęził. Globalny nakaz zamrożenia aktywów zablokował je. Powiernicy w Monako i na Bahamach zostali wciągnięci w postępowania.

Sądy w USA, Wielkiej Brytanii, Hongkongu i innych krajach rozpatrywały już różne wersje tej samej skargi: sprzedaż zastawionych akcji, rozdysponowanie pieniędzy, przenoszenie sporów do jurysdykcji offshore.

Salinas sformułował swoją kampanię prawną w oparciu o zasadę, ostrzegając, że jeśli takie praktyki nie zostaną powstrzymane, inni mogą ponieść podobne straty.

Na razie Sklarow nadal zaprzecza, jakoby jego model biznesowy był oszustwem.

Ale od Chicago po Kijów, od Atlanty po Ateny, pozłacany blask już przyblakł.

Mimo że presja prawna rośnie, główna zagadka pozostaje nierozwiązana: los zaginionych akcji.

Udostępnij ten artykuł:

Udostępnij to:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.

Trendy