Kontakt z nami

Wybory europejskie

Niemieccy konserwatyści budzą widmo rządów skrajnej lewicy przed wyborami

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej Cię zrozumieć. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Gregor Gysi z lewicowej partii Die Linke przemawia podczas wiecu kampanii wyborczej w Monachium, Niemcy, 17 września 2021 r. REUTERS/Michaela Rehle/File Photo
Współprzewodnicząca niemieckiej partii lewicowej Die Linke Janine Wissler, główna kandydatka we wrześniowych wyborach powszechnych, kampania w Monachium, Niemcy, 17 września 2021 r. REUTERS/Michaela Rehle/File Photo

Nad niemieckimi wyborami wisi cień: widmo skrajnie lewicowej partii Linke, następczyni komunistów, którzy niegdyś rządzili Niemcami Wschodnimi, powracającej z politycznego odludzia, napisz Paul Carrel oraz Thomas Escritt.

Przynajmniej tak chcą, żeby myśleli wyborcy konserwatyści Angeli Merkel. W tyle w sondażach Na kilka dni przed niedzielnymi (26 września) wyborami jej potencjalny następca ostrzega, że ​​zwycięstwo socjaldemokratów pozwoli skrajnej lewicy przejąć władzę. Przeczytaj więcej.

„Musisz mieć jasne stanowisko w sprawie ekstremistów” – powiedział konserwatywny kandydat Armin Laschet swojemu rywalowi z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec Olafowi Scholzowi podczas telewizyjnej debaty na początku tego miesiąca. „Nie rozumiem, dlaczego tak trudno ci powiedzieć: »Nie wejdę w koalicję z tą partią«”.

Dla konserwatystów Linke są tak samo niesmaczne, jak skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec, której wszystkie główne partie zobowiązały się trzymać z dala od rządu. Przeczytaj więcej.

Scholz jasno dał do zrozumienia, że ​​Zieloni są jego preferowanymi partnerami, ale konserwatyści twierdzą, że będzie potrzebował trzeciej partii, aby utworzyć rząd koalicyjny. I mówią, że socjaldemokraci są bliżsi Linke w kwestiach polityki społecznej niż pro-biznesowym Wolnym Demokratom – preferowanym partnerem konserwatystów do tańca.

Niewielu spodziewa się, że tak się stanie – Linke mają w sondażach zaledwie 6% poparcia, co stanowi połowę 11% poparcia liberałów, co prawdopodobnie nie wystarczyłoby, aby zapewnić Scholzowi wymaganą większość parlamentarną.

Jednak dla niektórych inwestorów jest to ryzyko, którego nie należy lekceważyć.

„Włączenie Linke do koalicji rządzącej byłoby naszym zdaniem największą niewiadomą dla rynków finansowych w wyniku niemieckich wyborów” — powiedział Sassan Ghahramani, dyrektor generalny amerykańskiej firmy SGH Macro Advisors, która doradza funduszom hedgingowym.

Polityka Linkego, taka jak wprowadzenie górnego limitu czynszów i podatków od nieruchomości dla milionerów, wystarczyłaby, aby odstraszyć wielu pasażerów niemieckiej klasy biznes.

Większość zakłada, że ​​zwycięski Scholz – rygorystyczny minister finansów i były burmistrz Hamburga – włączyłby Wolnych Demokratów jako czynnik moderujący w swojej koalicji.

Zarówno SPD, jak i Zieloni wykluczyli współpracę z partią odmawiającą przystąpienia do sojuszu wojskowego NATO lub członkostwa Niemiec w Unii Europejskiej, co Linke kwestionuje.

GOTOWY NA RZĄD?

Niezrażeni lewacy przedstawiają się jako gotowi wziąć na siebie odpowiedzialność rządu trzydzieści lat po zniknięciu Niemiec Wschodnich z mapy.

„Jesteśmy już w NATO” – powiedział współprzewodniczący partii, Dietmar Bartsch, na niedawnej konferencji prasowej, unikając pytań o to, czy poglądy partii na politykę zagraniczną powstrzymają ją przed wejściem do rządu.

Bartsch, 63-latek, którego kariera polityczna rozpoczęła się w 1977 r., gdy wstąpił do Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec Wschodnich, stoi na czele partii Linke obok Janine Wissler, 40-latki, pochodzącej z Zachodu z miasta położonego niedaleko finansowej stolicy Niemiec, Frankfurtu.

Jeśli przeszkodą jest polityka zagraniczna, partia woli rozmawiać o ekonomii. Tutaj nie jest daleko od socjaldemokratów ani Zielonych, a Bartsch mówi, że po objęciu władzy partia zadba o to, aby jej partnerzy dotrzymali obietnic wyborczych, takich jak proponowana przez SPD płaca minimalna w wysokości 12 euro za godzinę.

Partia wyrosła ze swojej wschodnioniemieckiej bazy, zakładając twierdze w biedniejszych, postindustrialnych miastach zachodnich Niemiec.

Jest szefem rządu wschodniego kraju związkowego Turyngii i, obok SPD i Zielonych, jest mniejszym partnerem w rządzie miejskim Berlina.

Analitycy twierdzą, że jako centrysta Scholz czułby się bardziej komfortowo w towarzystwie Wolnych Demokratów, ale nie wyklucza, że ​​Linke utrzyma wpływ na liberałów, chcących odgrywać rolę królów w rozmowach koalicyjnych.

Przewaga socjaldemokratów w sondażach sugeruje również, że komunistyczne korzenie lewicy mają mniejszy wpływ na wyborców niż w przeszłości. Liderka Zielonych Annalena Baerbock powiedziała, że ​​twierdzenie, że są tak samo źli jak skrajna prawica, jest po prostu błędne, ponieważ ta ostatnia nie szanuje niemieckich norm demokratycznych.

„Uważam, że to utożsamianie AfD z lewicą jest niezwykle niebezpieczne, zwłaszcza dlatego, że całkowicie trywializuje fakt, że AfD nie jest zgodna z konstytucją” – powiedział Baerbock w debacie telewizyjnej w tym miesiącu.

Udostępnij ten artykuł:

Udostępnij to:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.

Trendy