Gruzja
Noc jest najciemniejsza przed świtem: Gruzja zostanie uwolniona od „rosyjskiego snu” Iwaniszwilego
Sakartvelo znajduje się obecnie w najważniejszym momencie swojego rozwoju, być może od czasu rozpadu ZSRR. Za niecały tydzień w kraju odbędą się wybory parlamentarne, które ostatecznie określą przyszły kurs tego małego, ale dumnego kraju. Stawką jest albo pomyślna przyszłość w rodzinie narodów europejskich, albo ostateczny dryf w stronę „Imperium Rosyjskiego” i utrata ciężko wywalczonej suwerenności. Prawdziwy „władca Gruzji” Bidzina Iwaniszwili chce ponownie sprzedać kraj swoim panom z Kremla. Nie wstydzi się nawet próbować podporządkować sobie Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, który cieszy się autorytetem w społeczeństwie. Tymczasem sami Gruzini biorą udział w masowe protesty, orędując za zachowaniem europejskiego wektora rozwoju. Los kraju zależy od każdego głosu, pisze Viktor Sparov.
Gubernator Kremla nie ukrywa powiązań z otoczeniem Putina
Iwaniszwili, który oficjalnie wszedł do gruzińskiej polityki, gdy został premierem w 2011 r., obiecał swojemu narodowi, że pozbędzie się jego rosyjskiego biznesu. I oszukał. I to nie jedyne, co zrobił. „Gruziński sen”, który wprowadził do władzy z hojnymi obietnicami luksusowego życia, pozbawia Gruzinów przyszłości i pewnie prowadzi ludzi w ubóstwo. I nie da się tego już ukryć. Zacznijmy od początku.
Iwaniszwili pozbył się swojego biznesu w Rosji bardzo technicznie, po prostu zaczynając prowadzić go za granicą, wykorzystując swoich krewnych, tworząc filie i mieszając tropy do śledztw. Ale to nie zadziałało. Według Transparency InternationalTylko do 2019 r. Iwaniszwili był właścicielem co najmniej 10 rosyjskich spółek za pośrednictwem offshore, którymi zarządzali jego krewni lub bliscy mu p.o. ministrów rządu Gruzji.
W rzeczywistości nie chodziło tylko o interesy. Iwaniszwili był mocno zakorzeniony wśród osób bliskich dyktatora Władimira Putina, co zapewniało mu „dach” zarówno w Rosji, jak i w samej Gruzji. W szczególności Iwaniszwili „robi interesy” z wieloletnim gubernatorem Petersburga i szczególnie bliskim ciału „rosyjskiego cesarza”, emerytowanym generałem KGB Gieorgijem Połtawczenką, który podlega sankcjom USA. A także z byłym wysokim rangą urzędnikiem Wołgogradu Rolandem Cherjanowem, którego żoną jest była deputowana Dumy Państwowej Anna Kowiczko, autorka skandalicznego filmu propagandowego „Wujku Wowa, jesteśmy z tobą”.
Już w tym roku dziennikarze odkryli, że aktywa Iwaniszwilego w Rosji nadal się rozwijać. Wśród wcześniej niezgłoszonych aktywów żony Iwaniszwilego znajduje się kolejny dom i dwie sąsiednie działki w pobliżu Peredelkino (elitarnej letniej wioski w obwodzie moskiewskim). Firma powiązana z Iwaniszwilim posiada 2.7 hektara ziemi w tej okolicy. To dziesiątki milionów dolarów skradzionych narodowi gruzińskiemu.
Kościół pozostaje z ludźmi
Nic dziwnego, że rząd, pogrążony w korupcji i powiązaniach z agresywną Moskwą, szuka wsparcia u Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego. Podejście to dziedziczy wielowiekową tradycję rosyjskich władców, którzy używali kościoła jako narzędzia do zniewalania i usprawiedliwiania zbrodni. Rosyjscy tyrani utopili swój kraj i sąsiednie narody we krwi z błogosławieństwem swojego kościoła. Tak dzieje się dzisiaj. Rosyjski Kościół popiera agresywną wojnę na Ukrainie. Iwaniszwili próbował wykorzystać rosyjski szablon i ogłosił plany uczynienia prawosławia religią państwową.
Uwięziony Micheil Saakaszwili nazwał te plany próbą Iwaniszwilego „zniszczenia jedynej instytucji, która pozostawała poza jego pełną kontrolą”.
„Będzie mógł mianować i odwoływać patriarchę i biskupów. To podstępny plan i jest jasne, że pochodzi z Rosji” – powiedział Saakaszwili.
Inicjatywa Iwaniszwilego została odrzucona przez Gruziński Kościół Prawosławny. Ponadto niektórzy wysoko postawieni hierarchowie nazwali tę inicjatywę chwytem wyborczym rządu.
Protoprezbiter Gieorgij Zwiadadze oświadczył, że premier Gruzji otrzymał jednoznaczne pisemne stanowisko, w którym stwierdził, że Kościół uważa, iż prawny model relacji między państwem a Kościołem powinien pozostać w mocy, a Kościół powinien zachować swoją niezależność.
Droga do dobrobytu prowadzi tylko przez Europę
A co z ludźmi? A ludzie, obserwując luksus „rosyjskich agentów” u władzy, są zmuszeni walczyć o przetrwanie za marne 300 lari miesięcznie.
I tylko telewizja, której nadawanie zmonopolizował Iwaniszwili, pomaga w walce z pustą lodówką.
Rezultat tej polityki jest jasny.
Europa zatrzymała proces akcesji Gruzji do UE, USA nakładają ograniczenia, a wszystko zmierza w kierunku nałożenia sankcji przez cywilizowany świat. Tylko kremlowski Führer Władimir Putin zaciera ręce w oczekiwaniu na powrót Gruzji do objęcia „rosyjskiego świata” i nowego mięsa armatniego, które może zostać wysłane na wojnę na Ukrainie
Wszystko to robi obywatel Gruzji Bidzina Iwaniszwili. Jest obywatelem kraju, z którego Moskwa zabrała Abchazję i Osetię Południową, umieszczając tam marionetkowe rządy. Prawdopodobnie ma jednak obywatelstwo rosyjskie. I stara się być „Rosjaninem” nawet bardziej niż sami Rosjanie.
Ale nadzieja pozostaje. Wszystkie rosyjskie aktywa i nieruchomości Iwaniszwilego mogą już nie być pomocą dla administracji nowej moskiewskiej kolonii, w którą zdrajca Bidzina chce zamienić Gruzję, ale jedynie lotniskiem zapasowym dla zbiegłego oligarchy przeklętego we własnym kraju.
Prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili zaapelowała o poparcie w wyborach jednej z czterech proeuropejskich partii: Jedność – Ruch Narodowy (partia byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego); Koalicja na rzecz zmian; Silna GruzjaOraz Gacharia dla Gruzji (partia byłego premiera Giorgiego Gacharii). Razem chcą przywrócić europejską przyszłość Gruzji i uchylić drakońskie prawa przyjęte za dyktatury Moskwy – w szczególności prawo o „agencjach zagranicznych”.
Partia Saakaszwilego, która przygotowuje się do triumfalnego powrotu do gruzińskiej polityki, zostanie omówiona osobno. Po dojściu do władzy, Jedność – Ruch Narodowy zamierza natychmiast przywrócić Gruzję do procesu przystąpienia do Unii Europejskiej i podpisać strefę bezwizową i wolnego handlu z USA.
Ponadto Saakaszwili zamierza zniszczyć korupcję, która rozrosła się odkąd Iwaniszwili doszedł do władzy i rozpocząć proces przyciągania wielomiliardowych zachodnich inwestycji do kraju. Ma on udane doświadczenie w reformowaniu i walce z nieuczciwymi urzędnikami, którzy okradają ludzi z ich przyszłości i środków do życia. I Gruzja o tym pamięta. Pod hasłem „Gospodarka powinna pracować dla ludzi, nie dla elit” Saakaszwili zamierza walczyć z ubóstwem i zwiększyć dochód obywateli do 3.5 tys. lari (1200 USD).
Dzięki inwestycjom i funduszom darczyńców, które napływają do kraju, emerytury i zasiłki porodowe wzrosną. Partia ogłosiła również program powrotu emigrantów, aby uniknąć katastrofy demograficznej. Budżet zostanie wypełniony poprzez wyeliminowanie monopoli, które zostały wyhodowane pod obecnym rządem, które wysysają krew z gruzińskiego budżetu i napełniają tylko kieszenie krewnych i współpracowników Iwaniszwilego.
Wybór każdego Gruzina i umiejętność obrony tego wyboru mogą ożywić „gruziński sen”. Nie jest to sen Iwaniszwilego i jego rosyjskich popleczników, ale samych Gruzinów. To stanie się kluczem do zjednoczenia Sakartwelo, powrotu do cywilizacji.
Udostępnij ten artykuł:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.
-
RPA5 dni temuUE i Republika Południowej Afryki rozpoczynają międzyrządowy dialog na temat partnerstwa w zakresie czystego handlu i inwestycji
-
Katastrofy5 dni temuSeveso – 50 lat później: UE wzmacnia swoje zaangażowanie w bezpieczeństwo przemysłowe w zmieniającym się krajobrazie ryzyka
-
Zatrudnienie4 dni temuDlaczego młodzi poszukujący pracy mają trudności ze znalezieniem pracy za granicą, która odpowiadałaby ich specjalizacji
-
Komisja Europejska5 dni temuKomisja wszczyna formalne dochodzenie w sprawie możliwego przejęcia Porta przez XXXLutz
