Francja
Francja ma rację, zakazując dzieciom korzystania z mediów społecznościowych
Francja dołączył Australia i Zjednoczony Królestwo podejmuje działania mające na celu ograniczenie dostępu dzieci do mediów społecznościowych. Zakazując osobom poniżej 15. roku życia posiadania kont, stanie się pierwszym państwem europejskim, które wprowadzi taką politykę., pisze dr Helena Ivanov, współpracownik The Henry Jackson Society.
W przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, gdzie rząd ostrzegał, że wdrożenie zajmie trochę czasu, Francja planuje działać szybko. wrzesieńDzieci poniżej 15 roku życia nie będą już mogły zakładać kont, a nowi użytkownicy będą musieli przejść weryfikację wieku.
Od stycznia 2027 roku przepis będzie miał zastosowanie również do istniejących kont. Firmy z branży mediów społecznościowych będą zobowiązane do stosowania się do niego za pomocą narzędzi weryfikacyjnych zatwierdzonych przez francuski organ ochrony prywatności.
Polityka ta spotkała się już z powszechną krytyką. Niektórzy twierdzą, że podobne środki w Australia miały ograniczony wpływ. Inne budzą obawy dotyczące prywatności, gromadzenia danych i rozwoju państwa policyjnego.
Te obawy zasługują na odpowiednie zabezpieczenia. Nie przeważają one nad argumentami za zakazem.
Henz Jackson Społeczeństwo Od dawna opowiada się za ograniczeniem dostępu dzieci do mediów społecznościowych z trzech powodów: bezpieczeństwa, utraty dzieciństwa i rosnącego wpływu dezinformacji w sieci.
Po pierwsze, platformy mediów społecznościowych po prostu nie są bezpieczne dla dzieci. Obcy mogą kontaktować się z nieletnimi bezpośrednio, często bez żadnego znaczącego nadzoru ze strony dorosłych. Rozwój sztucznej inteligencji generatywnej jeszcze bardziej zwiększył to zagrożenie. Media społecznościowe są coraz częściej wykorzystywane do tworzenia i rozpowszechniania obraźliwych i seksualizowanych wizerunków kobiet i dzieci bez ich zgody. Grok Skandal był tylko najbardziej widocznym przykładem znacznie szerszego problemu.
Firmy z branży mediów społecznościowych miały lata na zapewnienie bezpieczeństwa swoim platformom. Poniosły porażkę. Już z samych względów bezpieczeństwa ograniczanie dostępu dzieci jest uzasadnione.
Po drugie, pojawia się poważne pytanie o wpływ mediów społecznościowych na samo dzieciństwo.
W niedawnym, popularnym w sieci nagraniu wideo, młoda Brytyjka została zapytana, co zrobiłaby z dodatkowymi ośmioma godzinami, które mogłaby spędzić w weekend, bez swojego zwykłego czasu przed ekranem. Jej odpowiedź brzmiała: „Gapić się „przy ścianie.”
Odpowiedź była zabawna, ale i głęboko niepokojąca. Jeśli to jedyna alternatywa, jaką dziecko może sobie wyobrazić, to ewidentnie nie udało nam się zapewnić młodym ludziom życia poza ekranami.
Dzieci nie spędzają godzin na przewijaniu ekranu tylko dlatego, że brakuje im dyscypliny. Platformy mediów społecznościowych są celowo zaprojektowane tak, aby… wciągającaDorośli z trudem się im przeciwstawiają. Myślenie, że dzieci potrafią same się kontrolować w tym kontekście, jest zatem absurdalne.
Istnieje jednak trzecie, długoterminowe zagrożenie: dezinformacja.
Platformy mediów społecznościowych stały się przestrzenią, w której niemal każdy może publikować niemal wszystko, a odpowiedzialność pozostaje ograniczona. Fałszywe informacje rozprzestrzeniają się szybko, często docierając do milionów osób, zanim pojawią się sprostowania.
Założenie, że młodzi ludzie są lepiej przygotowani do radzenia sobie z tym problemem, ponieważ są „cyfrowymi tubylcami”, jest po prostu błędne. Umiejętność korzystania z TikToka czy Instagrama to nie to samo, co umiejętność oceny dowodów, identyfikowania manipulacji czy rozpoznawania niewiarygodnych źródeł.
Badania przeprowadzone przez Henry Jackson Society pokazały, jak poważny jest ten problem. W ankiecie przeprowadzonej wśród studentów w Wielkiej Brytanii, nieco poniżej 70 procent respondentów stwierdziło, że byliby niechętni do podania swoim przyszłym dzieciom szczepionki MMR ze względu na informacje, na które natknęli się w Internecie.
Nawet gdyby tylko część społeczeństwa zareagowała z powodu tych wahań, konsekwencje dla zdrowia publicznego mogłyby być poważne.
Właśnie dlatego opóźnianie dostępu dzieci do informacji jest tak ważne. Zakaz daje szkołom, rodzicom i rządom czas na nauczenie młodych ludzi, czym jest dezinformacja, jak się rozprzestrzenia, jak algorytmy ją wzmacniają i jak oceniać wiarygodność tego, co widzą w internecie.
To nie tylko kwestia bezpieczeństwa jednostki. To także kwestia odporności demokracji. Wrogie państwa inwestują znaczne środki w tworzenie i rozpowszechnianie dezinformacji. Narażanie dzieci na te środowiska, zanim rozwiną umiejętności poruszania się w nich, jest nieodpowiedzialne.
Krytyka, że niektóre dzieci znajdą sposób na obejście zakazu, jest również chybiona. Niektórym dzieciom udaje się zdobyć alkohol. Nie oznacza to jednak, że alkohol powinien być dla nich dostępny za darmo. Żadne prawo nie jest bezcelowe tylko dlatego, że jego egzekwowanie jest niedoskonałe.
Zakaz pomoże również rodzicom. Wielu pozwala swoim dzieciom korzystać z mediów społecznościowych nie dlatego, że uważają to za dobre dla nich, ale dlatego, że wydaje się, że każde inne dziecko z nich korzysta. Dzieci odczuwają tę samą presję, ponieważ wszyscy ich znajomi są online. Uniwersalne ograniczenie zmienia tę dynamikę. Zdejmuje część presji z rodziców i ułatwia dzieciom pozostawanie offline bez poczucia wykluczenia.
Systemy weryfikacji wieku muszą oczywiście podlegać ścisłym regulacjom. Firmy gromadzące takie informacje powinny podlegać surowym zasadom ochrony prywatności i niezależnemu nadzorowi. Jednak weryfikacja wieku istnieje już w wielu innych dziedzinach życia. Nie ma powodu, dla którego media społecznościowe miałyby być z nich wyłączone tylko dlatego, że firmy technologiczne nie lubią regulacji.
Istnieje wiele polityk publicznych, co do których rozsądni ludzie mogą się nie zgadzać. Ta do nich nie należy.
Firmy mediów społecznościowych nie ochroniły dzieci przed drapieżnikami, nadużyciami, uzależniającymi projektami i dezinformacją. Francja ma rację, podejmując działania, a inne kraje europejskie powinny pójść w jej ślady.
Udostępnij ten artykuł:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.
-
Ogólne4 dni temuRządy w Wielkiej Brytanii: Przypadek Njord Partners
-
Mongolia4 dni temuŚmigłowiec, który pomógł obalić premiera Mongolii, powiązany z procederem Lex Oil
-
Obrona4 dni temuGłęboki strajk w Europie na Eurosatory 2026: Wyścig zaczyna nabierać kształtu
-
Białoruś4 dni temuBiałoruś: Oświadczenie rzecznika z okazji szóstej rocznicy sfałszowanych wyborów prezydenckich
