Chiny
Śledzenie pochodzenia COVID-19 wymaga czegoś więcej niż tylko „odrobiny szczęścia”
Ponad 11 milionów ludzi na całym świecie zaraziło się Covid-19, a prawie 550,000 XNUMX zgonów powiązano z nowym koronawirusem, pisze Colin Stevens.
Naukowcy uważają, że podczas gdy walczymy z pandemią i przygotowujemy się na kolejne, warto prześledzić kroki podejmowane przez wirusa.
Jednak nadal istnieje ogromna różnica zdań co do pochodzenia wirusa, a Chiny niedawno odrzuciły plan Światowej Organizacji Zdrowia dotyczący drugiej fazy dochodzenia mającego na celu ustalenie, jak rozpoczęła się najgorsza pandemia zdrowotna, jaką pamiętamy.
Sondaż WHO zawiera hipotezę, że mógł wymknąć się z chińskiego laboratorium, ale 2 sierpnia ponad 300 partii politycznych, społeczeństw społecznych i ośrodków doradczych w ponad 100 krajach i okręgach sprzeciwiło się temu, co nazywali „upolitycznianiem śledzenia pochodzenia wirusów”.
Wydali oświadczenie, w którym dodano: „Śledzenie pochodzenia jest wspólnym obowiązkiem wszystkich krajów i jest poważnym problemem naukowym, który muszą zostać zbadani przez naukowców i ekspertów medycznych na całym świecie w drodze współpracy. Wszelkie próby upolitycznienia, etykietowania geograficznego i stygmatyzacji jedynie utrudnią prace nad śledzeniem pochodzenia i globalne wysiłki na rzecz zwalczania epidemii. „
Żądanie, które pojawiło się we wspólnym oświadczeniu przesłanym do sekretariatu Światowej Organizacji Zdrowia WHO, wydaje się stanowić milczące poparcie dla stanowiska Chin.
Mimo to pochodzenie wirusa pozostaje przedmiotem sporów wśród ekspertów.
Pierwsze znane przypadki pojawiły się w grudniu 2019 r. w środkowych Chinach, w mieście Wuhan. Uważa się, że wirus przeniósł się na ludzi ze zwierząt sprzedawanych na żywność na miejskim targu.
List do WHO z 2 sierpnia nadeszła w następstwie niedawnej propozycji tej organizacji dotyczącej drugiej fazy badania nad pochodzeniem wirusa korony.
Chiny, sprzeciwiając się temu posunięciu, twierdzą, że przejęły już wiodącą rolę we współpracy z WHO i ekspertami, którzy przeprowadzili dochodzenie na miejscu i doszli do wniosku, że wyciek wirusa z chińskiego laboratorium jest niezwykle mało prawdopodobny. .
Po miesięcznej misji wyjaśniającej w Chinach zespół WHO badający pochodzenie pandemii Covid-19 doszedł do wniosku, że wirus prawdopodobnie pochodzi od nietoperzy i został przeniesiony na ludzi przez pośrednie zwierzę.
Mimo to podstawowe pytania pozostają takie, kiedy, gdzie i w jaki sposób ludzie zostali po raz pierwszy zarażeni SARS-CoV-2.
W imieniu UE komisarz ds. badań naukowych i innowacji Komisji Europejskiej Mariya Gabriel udzieliła poparcia grupie ekspertów naukowych i przedstawicieli rządów USA, Australii i Japonii, którzy zaapelowali do chińskiego rządu o „rozważenie decyzji o nieangażowaniu się w propozycję Światowej Organizacji Zdrowia dotyczącą kolejnej fazy badania pochodzenia COVID-19”.
Rzecznik chińskiej misji przy UE w Brukseli mówi, że „Chiny zawsze przyjmowały naukowe, profesjonalne, poważne i odpowiedzialne podejście do śledzenia pochodzenia wirusa i dwukrotnie zapraszały ekspertów WHO do Chin w celu ustalenia pochodzenia”.
Dalszy komentarz w drażliwej kwestii pochodzenia kryzysu pochodzi od Jeffreya Sachsa, profesora ekonomii na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku i szefa Komisji ds. COVID-19 w Lancet.
Sachs powiedział, że jedynym uzasadnionym celem ustalania pochodzenia nowego koronawirusa powinno być „zrozumienie SARS-CoV-2 i współpraca w celu zakończenia pandemii i zapobiegania przyszłym pandemiom”.
Sachs, podobnie jak Chiny, uważa, że ustalenie pochodzenia nie powinno stać się kwestią geopolityczną. Sugeruje również, aby Stany Zjednoczone „zachowały przejrzystość w kwestii rodzajów prowadzonych badań nad niebezpiecznymi wirusami, aby móc ocenić standardy bezpieczeństwa biologicznego i chronić się przed skutkami ubocznymi badań laboratoryjnych”.
Zarówno w USA, jak i w Chinach przeprowadzono znaczne badania nad wirusami podobnymi do SARS i Sachs argumentuje, że badania te, z których większość była finansowana przez USA we współpracy amerykańsko-chińskiej, powinny zostać zbadane, aby zobaczyć, jakie rzucają światło początki przelewu.
Gdzie indziej holenderska wirusolog i członkini zespołu WHO, Marion Koopmans, mówi, że gatunki bardziej podatne na wirusa - w tym szczury bambusowe, borsuki i króliki - były sprzedawane na targu Huanan w Wuhan, miejscu wczesnego skupiska wirusa, i mogły być punktem wejścia dla dochodzeń wstecznych.
Brytyjski zoolog Daszak, kolega Koopmansa, powiedział również, że nowe wirusy nietoperzy odkryte w Tajlandii i Kambodży „kierują naszą uwagę na Azję Południowo-Wschodnią”.
Zauważyła: „Myślę, że pewnego dnia znajdziemy to (źródło). Może to potrwać trochę czasu, ale bez wątpienia będzie to dostępne”.
Duńska epidemiolog i inna członkini zespołu WHO, Thea Kolsen Fischer, stwierdziły, że zespół WHO nie otrzymał surowych danych, lecz oparł się na wcześniejszych analizach chińskich naukowców.
Ambasador Wielkiej Brytanii w Genewie, Simon Manley, powiedział, że badanie pierwszego etapu „zawsze miało stanowić początek procesu, a nie koniec”.
„Wzywamy do terminowego, przejrzystego, opartego na dowodach i kierowanego przez ekspertów badania fazy drugiej, w tym w Chińskiej Republice Ludowej, zgodnie z zaleceniami zawartymi w raporcie ekspertów” – stwierdził.
Za każdym razem, gdy dochodzi do wybuchu poważnej choroby, jedno z pierwszych pytań, jakie zadają naukowcy i opinia publiczna, brzmi: „Skąd to się wzięło?”
Oczywiście, aby przewidzieć przyszłe pandemie takie jak Covid-19 i im zapobiec, badacze muszą znaleźć pochodzenie wirusów, które je powodują. Nie jest to zadanie trywialne i niewątpliwie będzie też zadaniem łatwym.
Na przykład naukowcy nadal nie znają pochodzenia wirusa Ebola, mimo że od lat 1970. XX wieku powoduje on okresowe epidemie.
Marilyn Roossinck, profesor patologii roślin w Stanach Zjednoczonych i ekspert w dziedzinie ekologii wirusów, powiedziała: „Często jestem pytany, w jaki sposób naukowcy śledzą pochodzenie wirusa. W swojej pracy odkryłem wiele nowych wirusów i kilka dobrze znanych patogenów, które infekują dzikie rośliny, nie powodując przy tym żadnej choroby. Rośliny, zwierzęta i ludzie, metody są w dużej mierze takie same.
Doszła do wniosku: „Wyśledzenie pochodzenia wirusa wymaga połączenia szeroko zakrojonych prac w terenie, dokładnych testów laboratoryjnych i więcej niż odrobiny szczęścia”.
Udostępnij ten artykuł:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.
-
Izrael3 dni temuMinistrowie spraw zagranicznych UE omówią możliwości ograniczenia handlu ze społecznościami izraelskimi w Judei i Samarii
-
Papierosy2 dni temuEuropejska operacja rozbija nielegalną siatkę tytoniową w Hiszpanii o wartości 10 mln euro
-
Kaszmir2 dni temuLekcją Srebrenicy jest zapobieganie. Dlaczego świat nie stosuje jej w Kaszmirze?
-
GospodarkaDzień 1 temuALROSA ponownie wybiera Radę Nadzorczą z minimalnymi zmianami
