Business
#OPEC - będzie czy nie?
Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) znajduje się obecnie w centrum zaciekłej debaty „czy tak, czy nie”, pisze Martin Banks.
Pytanie brzmi: czy zgodzi się na ograniczenie produkcji na środowym szczycie?
Międzynarodowa Agencja Energetyczna przewiduje, że cena ropy wzrośnie do 60 dolarów za baryłkę, jeśli OPEC sfinalizuje cięcia produkcji na spotkaniu w Wiedniu w tym tygodniu. Ropa już prawie wróciła do poziomu 50 USD za baryłkę, więc cięcia, powiedzmy, o prawie 1 milion baryłek dziennie z obecnego poziomu 33.82 miliona baryłek dziennie mogą podnieść ceny.
Istnieją jednak obawy, że główni producenci spoza OPEC, tacy jak Rosja, nie rozwiążą „tlącego się sporu” z kartelem pod przywództwem Arabii Saudyjskiej w kwestii tego, kto powinien ograniczyć produkcję i o ile.
Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że widzi duże prawdopodobieństwo osiągnięcia w Wiedniu porozumienia w sprawie ograniczenia wydobycia ropy.
Niektórzy inwestorzy sądzą, że ze środowego (30 listopada) spotkania nie wyniknie nic konkretnego.
Nie ulega wątpliwości, że obecna zmienność cen ropy jest napędzana spekulacjami handlowców na temat szczytu OPEC.
Saudyjczycy, których wpływów w OPEC nie należy lekceważyć, ale którzy powoli próbują uwolnić się od uzależnienia od ropy naftowej, są główną siłą napędową dążenia do ograniczenia wydobycia ropy naftowej, a tym samym do podniesienia jej cen.
Co więcej, rynek ropy wciąż zmaga się z prezydenturą Donalda Trumpa. Trump chce zwiększyć produkcję i eksport ropy oraz przyspieszyć szczelinowanie w celu wykorzystania rezerw łupków.
To może zepchnąć ceny ropy w dół.
Chociaż obraz wydaje się obecnie raczej niepewny, przynajmniej uwydatnił inne powiązane kwestie, w tym możliwość, jak na ironię, że podwyżka cen ropy może być rzeczywiście korzystna dla Europy.
Taki jest wniosek Goldmana Sachsa, który twierdzi, że światowa gospodarka mogłaby skorzystać na wyższych cenach ropy.
Ta ocena, mówi ekspert ds. Energii Nick Cunningham, może nie być oczywista, ale jest pewna logika w tym, co mówi bank inwestycyjny.
„Wyższe ceny ropy prowadzą do fali kapitału, który napływa do głównych krajów produkujących ropę, takich jak Arabia Saudyjska. Nie mogąc wykorzystać całego kapitału, Arabia Saudyjska odsyła nadwyżki oszczędności z powrotem do globalnego systemu finansowego” – mówi Cunningham.
Dodaje: „Banki następnie wykorzystują ten kapitał do udzielania pożyczek. Stopy procentowe również spadają, ponieważ rynki finansowe są bardziej płynne. Efektem końcowym są niższe stopy procentowe, większa płynność finansowa, wyższa wartość aktywów i ostatecznie większe zaufanie konsumentów. Krótko mówiąc, wyższe ceny ropy mogą pobudzić wzrost gospodarczy”.
Według Goldman Sachs „zintegrowany system finansowy” oznacza, że oszczędności z krajów produkujących ropę wracają do krajów konsumenckich, gdzie mogą stymulować wzrost.
A wraz z nieustającymi próbami Arabii Saudyjskiej, by stymulować zatrudnienie i wzrost gospodarczy, wkracza UE.
Rozmowy handlowe między UE a Radą Współpracy Państw Zatoki Perskiej (GCC) zostały wstrzymane w 2008 r., a wiele kluczowych kwestii pozostało nierozwiązanych, w tym znalezienie porozumienia w sprawie ceł. GCC argumentuje, że powinna mieć wolną rękę w ustalaniu ceł eksportowych na produkty opuszczające Zatokę Perską według własnego uznania – stanowisko to zostało odrzucone przez urzędników UE.
Ale coraz częściej pojawiają się wezwania do wznowienia rozmów o wolnym handlu między obiema stronami.
Kilku wyższych rangą polityków, w tym komisarz UE ds. handlu Peter Mandelson i fińska minister handlu Lenita Toivakka, popiera wznowienie.
Toivakka powiedział: „Chcielibyśmy ponownie rozpocząć [negocjacje]. To byłoby dobre i korzystne dla nas wszystkich. W Finlandii jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami wolnego handlu. Wolny handel jest bardzo ważny dla krajów takich jak Finlandia i Zjednoczone Emiraty Arabskie, ponieważ jesteśmy uzależnieni od handlu zagranicznego”.
Arabia Saudyjska nakłada cła eksportowe na produkty petrochemiczne, które według analityków mogą zostać wykorzystane do wpłynięcia na cenę ropy. Według szacunków UE kraje GCC, obejmujące Bahrajn, Kuwejt, Oman, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabię Saudyjską, są piątym co do wielkości rynkiem eksportowym UE, podczas gdy Europa jest największym rynkiem eksportowym GCC.
W tym roku Gulf Petrochemicals and Chemicals Association napisało pismo do negocjacji handlowych w Europie i GCC, zachęcając je do wznowienia rozmów.
Wielka Brytania już ukradła marsz w tej sprawie, a Rijad zabiega o względy brytyjskich inwestorów walczących o zwrot w środowisku po Brexicie.
Wielka Brytania jest już jednym z największych partnerów gospodarczych kraju, a premier Wielkiej Brytanii Theresa May określiła Arabię Saudyjską jako jeden z priorytetowych rynków zagranicznych rządu. Oceniana jest również umowa o wolnym handlu między Londynem a Rijadem.
Ale według źródła w Dyrekcji ds. Energii Komisji Europejskiej nie ma natychmiastowych planów, aby UE poszła w ich ślady.
Powiedział tej stronie internetowej: „Jesteśmy oczywiście świadomi tych, którzy opowiadają się za wznowieniem rozmów, ale nie jest to obecnie w naszym programie”.
Niezależnie od wyniku szczytu w Austrii w tym tygodniu, nie ma wątpliwości, że Saudyjczycy wydają się być zdecydowani kontynuować gruntowną przebudowę gospodarki kraju – i to obejmuje wysiłki zmierzające do wyjścia poza gospodarkę rentiera opartą na benzynie.
Wszystko to jest częścią Wizji 2030, ambitnego przedsięwzięcia mającego na celu przekształcenie gospodarki w ciągu najbliższych półtorej dekady.
Strategia była wyśmiewana w niektórych kręgach, ale program, zaprezentowany na początku tego roku, wzywa do ogromnych inwestycji w słabo rozwinięty sektor prywatny pustynnego królestwa, z dywersyfikacją gospodarczą, a nie dominacją na rynkach ropy jako planem na przyszłość.
Plan transformacji określa 543 inicjatywy w 24 ministerstwach i organach rządowych do wdrożenia tylko w tym roku, co będzie kosztować Rijad 72 miliardy dolarów.
Fakt, że jedna ze światowych gospodarek uzależnionych od ropy naftowej otwarcie chwali się swoimi wysiłkami na rzecz odejścia od gospodarki opartej na benzynie, pokazuje, jak czołowi producenci ropy naftowej postrzegają długoterminowe perspektywy cen tego surowca.
Na razie jednak wszystkie oczy skierowane są na Wiedeń i pytanie, czy OPEC, zgodnie z oczekiwaniami, wyhamuje produkcję, a jeśli tak, to w jaki sposób zostaną wprowadzone cięcia.
Udostępnij ten artykuł:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.
-
Holandia5 dni temuNajpiękniejsze konie świata przyjeżdżają do Holandii
-
Środowisko3 dni temuZwiększanie skali zielonej transformacji w Afryce Południowej w ramach Global Gateway: Climate Fund Managers osiąga pierwsze zamknięcie funduszu SA-H2 na poziomie 3 miliardów ZAR
-
Włochy4 dni temu„Nowe Imperium Zła” Bertoldiego: Mapowanie sojuszy zagrażających Zachodowi
-
Typ przestrzeni3 dni temuUnia Europejska przyspiesza i wzmacnia IRIS²
