Kontakt z nami

Konflikty

#meinkampf Dlaczego Niemcy nie muszą już bać się „Mein Kampf”

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej Cię zrozumieć. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Adolf Hitler, na zdjęciu wygłaszający przemówienie około 1936 roku.

Adolf Hitler, na zdjęciu wygłaszający przemówienie około 1936 r.

Adnotowana wersja Hitlera Mein Kampf trafi do sprzedaży w Niemczech w tym tygodniu. Niemcy nie powinny bać się książki, mówi Susanne Spröer, ale powinny jej użyć, aby zapobiec powtórzeniu się historii.

Kwiecień 30, 1945: II wojna światowa miała się zakończyć za kilka dni. W bunkrze Führera Adolf Hitler, człowiek mianowany niemieckim władcą w 1933 r., strzela sobie w głowę.

Pod jego dyktaturą Niemcy wpędziły świat w makabryczną wojnę i wymordowały sześć milionów Żydów. Ale 20 lat wcześniej było już jasne, co zrobi ten człowiek.

Hitler odbywał karę więzienia w 1924 roku, kiedy zaczął pisać książkę, którą później opublikował pod tytułem: Mein Kampf (Moja walka). Złośliwa diatryma położyła podwaliny pod antysemicką teorię rasową, która pobudziła Holokaust, a także brutalną politykę ekspansji, która miała zostać przeprowadzona podczas wojny.

Prawa autorskie wygasają w dniu Mein Kampf

Teraz, 70 lat po śmierci autora, prawa autorskie do książki wygasły i można ją swobodnie przedrukować i sprzedawać na rynku niemieckim. Do tej pory kraj związkowy Bawaria, jako spadkobierca praw autorskich, uniemożliwiał publikację. Chciał powstrzymać rozprzestrzenianie się ideologii narodowosocjalistycznej i oddać hołd ofiarom reżimu nazistowskiego.

„Mein Kampf”, w którym wyjaśnia swoją nieludzką ideologię, jest jedynym autobiograficznym dokumentem nazistowskiego przywódcy. Czy powinniśmy bać się jego słów? Słowa rzeczywiście mogą być mocne i niebezpieczne. „Gdzie spalili książki, skończą na spaleniu ludzi” – napisał niemiecki poeta Heinrich Heine sto lat przed Hitlerem.

Susanne Spröer, prawa autorskie: DW
Susanne Spröer

Naziści spalili zarówno książki, jak i ludzi. Czy nie jest nieodpowiedzialne sprzedawanie tego tekstu przez masowego mordercę w niemieckich księgarniach?

Niemcy zmieniły się od czasów Hitlera

Nie, myślę, że to wcale nie jest nieodpowiedzialne. Od tego czasu Niemcy się zmieniły. Niemcy XXI wieku nie są już Republiką Weimarską, w której skrajnie prawicowi demagogowie mogli manipulować masami za pomocą przebiegłej propagandy.

W tamtych czasach większość ludności niemieckiej pozostawała pod wpływem autorytarnych struktur niemieckich Bogaty, który istniał od 1871 r. do końca I wojny światowej w 1918 r. Młoda demokracja, utworzona po wojnie w 1919 r., spotkała się ze sceptycyzmem i odrzuceniem.

Krytycy mogą sprzeciwić się, przypominając, że nawet dzisiaj ludzie oklaskują skrajnie prawicowe myślenie. Tak, to prawda: widzieliśmy to na demonstracjach PEGIDA i poprzez pełne nienawiści posty na platformach społecznościowych.

Większość Niemców stoi mocno na demokratycznym fundamencie. Niemcy mają stabilną demokrację - staje się to jeszcze bardziej oczywiste, gdy spojrzymy za granicę. To coś, o co nieustannie musimy walczyć, ale 70 lat po zakończeniu II wojny światowej demagogia Mein Kampf nie jest już czymś, czego musimy się obawiać.

Adnotacje ujawniają Mein Kampf po co to jest

Jednakże niezwykle ważne jest, aby rozpoznać tekst takim, jakim jest. I właśnie dlatego dobrze jest, że Mein Kampf ukazuje się w wersji z komentarzami, nad którą przez lata pracował zespół historyków z Instytutu Historii Współczesnej w Monachium.

Krytyczne adnotacje pomagają czytelnikom umieścić oryginalne sformułowania w kontekście historycznym, podać informacje o tle wydarzeń, zapewnić kontekst i „odciąć się od demagogicznego dyskursu Hitlera” – powiedział dyrektor instytutu. Andreas Wirsching, powiedział w wywiadzie. Ujawnia się półprawdy i odkrywa prowokacyjne kłamstwa.

Usuwa to aurę niebezpieczeństwa książki, która doprowadziła do jej zakazu i tabuizacji. Jej romantyzacja kończy się, gdy Mein Kampf zostaje wciągnięty w światło publiczne.

Każdy może teraz zrobić, co chce z autobiograficznym autoprezentowaniem Hitlera i jego nieludzkimi tezami, które są często formułowane w trudny do przełknięcia, seskwipedalny sposób. Każdy może przeciwstawić się skrajnie prawicowemu demagogowi własnymi logicznymi argumentami i osądzić go samemu.

Nowa edycja antidotum na skrajnie prawicowe nadużycia

Jest wysoce nieprawdopodobne, aby grupy skrajnie prawicowe wykorzystały wydanie z komentarzami w niewłaściwy sposób. Mein Kampf już od dłuższego czasu jest dostępny online. To nadaje pilności wydaniu z adnotacjami, które może służyć jako antidotum na wersje krążące w Internecie. Jak dobrze to zrobi, będzie wymagało szczegółowej analizy wydania.

Ciekawe będzie również, kto faktycznie kupi i przeczyta tę książkę. Czy przyciągnie ona szeroką publiczność (co wydaje się mało prawdopodobne), czy tylko tych, którzy dobrze znają historię? Dobrze też, że szkoły w Niemczech zintegrują to wydanie. Rządy krajów związkowych w Berlinie i Bawarii już zasygnalizowały otwartość na tekst krytyczny, o ile można go wykorzystać do ujawnienia ideologii nazistowskiej i ekstremizmu prawicowego. Da to uczniom dostęp do ważnego źródła historycznego, jeśli chodzi o okres nazistowski.

Retoryka, której używał Hitler, już nie działa. Ale musimy nadal zadawać sobie pytanie, jak w ogóle możliwe były straszne zbrodnie nazistów. Czytanie Mein Kampf pomoże nam znaleźć odpowiedzi na to pytanie.

Udostępnij ten artykuł:

Udostępnij to:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.

Trendy