Kontakt z nami

Polityki azylowej

Migranci mówią o masowych morderstwach na statkach przemycających migrantów z Libii

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Lampedusa_2072421bWczoraj (24 lipca) migranci ze szkoły pełniącej funkcję ośrodka recepcyjnego na Sycylii opowiedzieli o koszmarnej podróży z Libii, która zakończyła się tym, że 29 spośród nich udusiło się na skutek udławienia się oparami w ładowni przepełnionego statku, na którym przebywali prowadzony po ostrzu noża.

Około 569 ocalałych uratowanych w sobotę przez włoską marynarkę wojenną poinformowało, że na statku, który wypływał z Libii, upchnięto aż 750 osób, co wzbudziło widmo, że aż 180 mogło zginąć. Wiele z nich zostało wyrzuconych za burtę. „Kiedy zapłacisz, nie możesz wrócić” – powiedział 20-letni John z Kaduna w Nigerii. Mówi, że zdecydował się spróbować przedostać do Europy po tym, jak islamistyczna grupa Boko Haram zamordowała jego rodziców. „Libijscy przemytnicy powiedzieli nam, kiedy zobaczyliśmy, że musimy pozostać w ładowni, blisko silnika. Odmówiliśmy. Ale mieli noże i nas pobili. Nie mieliśmy żadnego wyboru. Ludzie na dwóch najwyższych pokładach mieli kamizelki ratunkowe. Ale nam nic nie dali – dodał. „Wsadzili czarnych Afrykanów do ładowni, a Syryjczyków, Pakistańczyków i innych na pokład” – potwierdził Ibrahim, który w poszukiwaniu pracy udał się do Libii z Nigru.

„Na statku wyraźnie doszło do starć między różnymi grupami etnicznymi. Wszystkie dowody wskazują, że duża liczba osób zginęła i została wyrzucona za burtę” – mówi rzecznik IOM Flavio Di Giacomo, który przeprowadził wywiad z ocalałymi. „Wielu migrantów z Afryki Subsaharyjskiej miało rany od noża, co potwierdza ich wersję wydarzeń. Włoska prokuratura prowadzi dochodzenie i aresztowała już pięć osób” – dodał. Wszyscy migranci, z którymi rozmawiała IOM, oświadczyli, że opuścili Libię, ponieważ życie w tym kraju stało się dla nich zbyt niebezpieczne.

„Nieznajomych można pobić, porwać, a nawet zabić na ulicy bez konkretnego powodu. Jeśli znajdziesz pracę, często nie otrzymujesz wynagrodzenia. Jeśli będziesz protestować, możesz zostać pobity lub zastrzelony. Nie ma innego wyjścia, jak tylko spróbować przedostać się do Europy” – powiedział Mohammed z Mali. „Zwara w Libii jest pełna ludzi różnych narodowości, którzy pośredniczą między migrantami a przemytnikami. Cena jest różna dla różnych narodowości” – mówi Di Giacomo. „Afrykanin może zapłacić około 1,000 dinarów libijskich (700 euro), podczas gdy Syryjczyk może zapłacić dwukrotnie większą kwotę. Jeśli zostaniesz wybrany do kierowania łodzią, podróżujesz za darmo. Oni (przemytnicy) po prostu dają ci GPS i telefon satelitarny i kierują cię do Włoch” – dodaje.

Przemytnicy przetrzymywali migrantów w bezpiecznym domu w okropnych warunkach, z niewielką ilością jedzenia i wody, przez kilka dni i tygodni, aż przeładowana łódź była gotowa do wypłynięcia. „Wszyscy migranci, z którymi rozmawialiśmy, nadal są w szoku. Wielu z nich jest bardzo młodych i nigdy nie wyobrażało sobie takiego wyniku, kiedy opuszczali swoje domy w Afryce Subsaharyjskiej. Niektórzy z nich nawet nie wiedzieli, że podróżujący z nimi przyjaciele lub krewni zaginęli lub nie żyją, dopóki ich nie powiadomiliśmy” – mówi Di Giacomo. „Te straszne historie o przemocy i śmierci wzywają do działania” – mówi dyrektor generalny IOM William Lacy Swing.

„Przez wiele miesięcy mówiliśmy, że obok włoskiej operacji Mare Nostrum należy wdrożyć inne inicjatywy, aby zapewnić alternatywę tym, którzy ryzykują życie na morzu. Najważniejszym z nich jest zapewnienie legalnych kanałów dotarcia do Europy migrantom ubiegającym się o ochronę międzynarodową. Ale jak dotąd nic nie zostało zrobione. Nadszedł czas, aby działać szybko. Tylko jeśli teraz podejmiemy działania, możemy mieć nadzieję, że zapobiegniemy takim tragediom w przyszłości” – dodał.

reklama

Udostępnij ten artykuł:

EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajęte w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter.

Trendy