Kontakt z nami

Europejska agenda na temat migracji

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zawraca, aby umożliwić migrantom pracę bezwizową

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej zrozumieć Ciebie. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Jedenasta godzina zawrócenia Home Office pozwoli migrantom pracować na morskich farmach wiatrowych bez wiz. Podjęta w ostatniej chwili decyzja o przedłużeniu kontrowersyjnego zniesienia wiz została skrytykowana przez jednego posła i związek RMT.

Poseł Hull East Karl Turner nazywa tę decyzję „kolejnym ciosem dla brytyjskich marynarzy”.

„Sektor morskiej energii wiatrowej to rozwijająca się branża i ważne jest, aby brytyjscy marynarze mogli uczciwie konkurować o te miejsca pracy” – powiedział. „Mamy dużą liczbę marynarzy w moim okręgu wyborczym we wschodnim Hull, którzy nie są w stanie konkurować o te miejsca pracy z powodu niesprawiedliwego podcięcia przez zagranicznych marynarzy spoza UE, którzy płacili znacznie niższe stawki wyzysku. Rząd musi natychmiast zakończyć tę eksploatację i dać naszym wykwalifikowanym brytyjskim marynarzom możliwość konkurowania o te miejsca pracy”.

reklama

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zostało również skrytykowane za wywołanie zamieszania, ponieważ operatorom farm wiatrowych doradzono w styczniu, aby rozpoczęli przygotowywanie swoich pracowników do bardziej rygorystycznych przepisów imigracyjnych.  

Ekspert imigracyjny i wizowy Yash Dubal, dyrektor AY & J Solicitors, mówi, że jego klienci byli sfrustrowani naturą zmian w ostatniej chwili.

Wyjaśnił: „Kilka osób zainwestowało czas i zasoby w przygotowanie alternatywnych rozwiązań w celu zaspokojenia ich potrzeb kadrowych, motywowane uzasadnioną obawą, że program zakończy się 1 lipca. Umowy pracownicze nie zostały odnowione. Są teraz sfrustrowani. Decyzja o przedłużeniu zwolnienia podkreśla również problem dotkliwych niedoborów pracowników w branży, który jest realny i trwa”.

reklama

Koncesja Offshore Wind Workers' Concession (OWWC) zwalnia migrantów pracujących przy morskich projektach wiatrowych na wodach terytorialnych Wielkiej Brytanii z konieczności uzyskania brytyjskiej wizy pracowniczej. Miał on wygasnąć 1 lipca. Ale 2 lipca Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało zawiadomienie o przedłużeniu programu o kolejny rok. W oświadczeniu stwierdzono, że koncesja „nie podlega przepisom imigracyjnym” i dotyczy pracowników „niezbędnych do budowy i utrzymania farm wiatrowych na wodach terytorialnych Wielkiej Brytanii”.

Koncesja nadal umożliwia pracownikom z zagranicy wjazd do Zjednoczonego Królestwa do 1 lipca 2022 r. „w celu dołączenia do statku zaangażowanego w budowę i utrzymanie farmy wiatrowej na wodach terytorialnych Zjednoczonego Królestwa”.

Program rozpoczął się w 2017 roku i był kilkakrotnie przedłużany. W styczniu, kiedy nowy kontrowersyjny system imigracyjny oparty na punktach wszedł w życie, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało oświadczenie skierowane do farmerów wiatrowych, potwierdzając zamiar zakończenia zwolnienia. Urzędnicy radzili operatorom, aby dokonali przeglądu stanu ich siły roboczej. Wielu poświęcało czas i zasoby, aby złagodzić zmiany.

Zwolnienie było wcześniej krytykowane przez związki zawodowe, które twierdzą, że zabiera pracę brytyjskim marynarzom i pozwala operatorom farm wiatrowych na zatrudnianie taniej zagranicznej siły roboczej, która często przebywa na morzu przez 12 godzin lub więcej dziennie i zarabia mniej niż brytyjska płaca minimalna, z niektórymi pracuje za mniej niż 4 GBP za godzinę.

Przestępstwo

18 aresztowanych za przemyt ponad 490 migrantów przez szlak bałkański

Opublikowany

on

Funkcjonariusze rumuńskiej policji (Poliția Română) i straży granicznej (Poliția de Frontieră Română), wspierani przez Europol, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się przemytem migrantów przez tzw. szlak bałkański.

Dzień akcji 29 lipca 2021 r. doprowadził do:

  • 22 wyszukiwania domów
  • 18 podejrzanych aresztowanych
  • Zajęcie amunicji, pięciu samochodów, telefonów komórkowych i 22 000 euro w gotówce

Sieć przestępcza, działająca od października 2020 r., składała się z obywateli Egiptu, Iraku, Syrii i Rumunii. Grupa przestępcza posiadała komórki w krajach na szlaku bałkańskim, skąd regionalni pomocnicy zarządzali rekrutacją, zakwaterowaniem i transportem migrantów z Jordanii, Iranu, Iraku i Syrii. Kilka komórek przestępczych z siedzibą w Rumunii ułatwiło przejście graniczne z Bułgarii i Serbii grupom migrantów oraz zorganizowało ich tymczasowe zakwaterowanie na terenie Bukaresztu i zachodniej Rumunii. Migranci byli następnie przemycani na Węgry w drodze do Niemiec jako miejsca docelowego. W sumie przechwycono 26 nielegalnych transportów migrantów i wykryto 490 migrantów podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy rumuńskiej. Bardzo dobrze zorganizowana grupa przestępcza była zaangażowana również w inne działania przestępcze, takie jak handel narkotykami, fałszowanie dokumentów i przestępstwa przeciwko mieniu.

reklama

Do 10,000 XNUMX euro na migranta

Migranci płacili od 4,000 do 10,000 4,000 euro w zależności od segmentu handlu ludźmi. Na przykład cena za ułatwienie przejazdu z Rumunii do Niemiec wynosiła od 5,000 do 60 euro. Migranci, z których część była rodzinami z małymi dziećmi, zostali zakwaterowani w skrajnie złych warunkach, często bez dostępu do toalet i bieżącej wody. W przypadku kryjówek podejrzani wynajmowali pomieszczenia lub korzystali z mieszkań członków grupy, znajdujących się głównie na obszarach okręgów Călărași, Ialomița i Timișoara. W jednej z kryjówek o powierzchni około 2 m100 podejrzani ukrywali jednocześnie XNUMX osób. Migranci byli następnie przenoszeni w ryzykownych warunkach w przepełnionych ciężarówkach między towarami i furgonetkami ukrytymi w kryjówkach bez odpowiedniej wentylacji. 

Europol ułatwił wymianę informacji i zapewnił wsparcie analityczne. W dniu akcji Europol wysłał jednego analityka do Rumunii, aby w czasie rzeczywistym porównywał informacje operacyjne z bazami danych Europolu, aby dostarczać wskazówek śledczym w terenie. 

reklama

Obejrzyj film

Kontynuuj czytanie

Białoruś

USA „zaniepokojone” napływem migrantów z Białorusi na Litwę”

Opublikowany

on

By

Żołnierze armii litewskiej instalują drut kolczasty na granicy z Białorusią w Druskiennikach na Litwie 9 lipca 2021 r. REUTERS / Janis Laizans

Żołnierze armii litewskiej instalują drut kolczasty na granicy z Białorusią w Druskiennikach na Litwie 9 lipca 2021 r. REUTERS / Janis Laizans

Stany Zjednoczone są zaniepokojone napływem migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki z Białorusi na Litwę, powiedział amerykański dyplomata, pisze Andrius Sytas w Wilnie, Reuters.

Litwa rozpoczęła w piątek budowę bariery z drutu kolczastego o długości 550 km (320 mil) na swojej granicy z Białorusią po tym, jak oskarżyła białoruskie władze o przylatywanie migrantów z zagranicy w celu nielegalnego wysyłania do Unii Europejskiej. Czytaj więcej.

reklama

"Obserwujemy to bardzo uważnie iz niepokojem" - powiedział zastępca sekretarza stanu USA George Kent w wywiadzie dla litewskiego portalu informacyjnego 15min.lt, opublikowanym w niedzielę (11 lipca).

Powiedział, że „taktyka nacisku” jest porównywalna do przepływów migrantów z Rosji do Finlandii i Norwegii w 2015 roku.

„To jest coś, do czego wzywamy władze białoruskie – celowe wypychanie migrantów z innych krajów na granicę litewską” – powiedział Kent.

reklama

Kontynuuj czytanie

Belgia

Setki migrantów prowadzą strajk głodowy w Brukseli, aby uzyskać status prawny

Opublikowany

on

By

Hasni Abderrazzek, lat 44, tunezyjski azylant, który wnioskuje o uregulowanie przez belgijski rząd dostępu do opieki zdrowotnej, jest widziany z zaszytymi ustami w pokoju na kampusie belgijskiego uniwersytetu ULB, gdzie setki migrantów prowadzą strajk głodowy przez ponad miesiąc, w Brukseli, Belgia 29 czerwca 2021 r. REUTERS/Yves Herman

Youssefowi Bouzidi, marokańczykowi ubiegającemu się o azyl, który ubiega się o uregulowanie prawa dostępu do opieki zdrowotnej przez rząd belgijski i który prowadzi strajk głodowy od ponad miesiąca, pomaga osoba w pokoju na kampusie belgijskiego uniwersytetu ULB, gdzie setki migrantów prowadzą strajk głodowy, w Brukseli, Belgia 29 czerwca 2021 r. REUTERS / Yves Herman

Zaniepokojenie trwającym tydzień strajkiem głodowym setek nielegalnych migrantów w stolicy Belgii wzrosło w tym tygodniu po tym, jak czterech mężczyzn zacisnęło usta, aby podkreślić swoje żądania uznania prawnego i dostępu do pracy i usług socjalnych, napisać Bart Biesemans i Johnny Cotton.

Pracownicy pomocy twierdzą, że ponad 400 migrantów, zaszytych na dwóch brukselskich uniwersytetach i barokowym kościele w sercu miasta, przestało jeść 23 maja, a wielu z nich jest teraz bardzo słabych.

reklama

Wielu migrantów, którzy pochodzą głównie z Azji Południowej i Afryki Północnej, przebywa w Belgii od lat, niektórzy od ponad dekady, ale twierdzą, że ich źródła utrzymania zostały zagrożone przez awarie COVID-19, które doprowadziły do ​​utraty miejsc pracy .

„Śpimy jak szczury” – powiedział Kiran Adhikeri, migrant z Nepalu, który pracował jako szef kuchni do czasu zamknięcia restauracji z powodu pandemii. "Czuję bóle głowy, bóle brzucha, całe ciało jest pełne bólu."

„Błagam ich (władze belgijskie), proszę, dajcie nam dostęp do pracy, tak jak innym. Chcę płacić podatki, chcę wychować moje dziecko tutaj, w tym nowoczesnym mieście”, powiedział Reuterowi, gestykulując ze swojego prowizorycznego łóżka do miejsca, gdzie koledzy strajkujący leżą apatycznie na materacach w zatłoczonym pokoju.

reklama

Wielu wyglądało na wychudzonych, gdy pracownicy służby zdrowia opiekowali się nimi, stosując kroplówki z solą fizjologiczną, aby je nawodnić i pielęgnując usta tych, którzy zaszyli sobie usta, aby pokazać, że nie mają nic do powiedzenia w ich trudnej sytuacji.

Belgijski rząd powiedział, że nie będzie negocjował z strajkującymi głodowymi ich prośby o przyznanie formalnego pobytu.

Wiceminister ds. azylu i migracji Sammy Mahdi powiedział we wtorek agencji Reuters, że rząd nie zgodzi się na uregulowanie statusu 150,000 XNUMX nielegalnych migrantów w Belgii, ale jest gotów prowadzić rozmowy ze strajkującymi na temat ich trudnej sytuacji.

„Życie nigdy nie jest ceną, którą warto zapłacić, a ludzie już poszli do szpitala. Dlatego naprawdę chcę przekonać wszystkie osoby i wszystkie organizacje, które za tym stoją, aby upewnić się, że nie dają fałszywej nadziei” – powiedział Mahdi, kiedy zapytał o strajkujących.

„Istnieją zasady i przepisy… niezależnie od tego, czy chodzi o edukację, czy o pracę, czy o migrację, polityka musi mieć zasady”.

Europa została zaskoczona w 2015 roku, kiedy ponad milion migrantów dotarło do brzegów bloku, przytłaczając sieci bezpieczeństwa i opieki społecznej oraz podsycając skrajnie prawicowe nastroje.

Unia Europejska zaproponowała zmianę przepisów dotyczących migracji i azylu w bloku, aby zmniejszyć obciążenie krajów położonych nad Morzem Śródziemnym, ale wiele rządów wolałoby zacieśnić granice i przepisy azylowe niż przyjmować nowych przybyszów.

Kontynuuj czytanie
reklama
reklama
reklama

Trendy