Kontakt z nami

Wybory europejskie 2024

Były komisarz UE i starszy poseł do Parlamentu Europejskiego wzywa do „szybkiej decyzji” w sprawie przewodnictwa w UE

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Jeden z najwyższych rangą eurodeputowanych do Parlamentu Europejskiego mówi, że „Europa przetrwa” pomimo wzrostu popularności partii nacjonalistycznych i skrajnie prawicowych w wyborach europejskich. Komentarze polskiej europosłanki Danuty Hübner pojawiają się po weekendzie pełnym szoków w ogólnoeuropejskim sondażu.

Pierwsze sondaże wyjściowe pokazują przewagę centroprawicowej i skrajnie prawicowej partii. EPL, posiadająca około 185 mandatów, z łatwością utrzyma pozycję największego ugrupowania w parlamencie, a za nią plasują się Socjaliści (137). Największymi przegranymi tego wieczoru byli Zieloni, którzy ponieśli straty.

Wstępne dane wskazują, że frekwencja w całej UE wynosi 50,8%, czyli nieco mniej niż w wyborach w 2019 r.

Największym zwycięzcą był Zjazd Narodowy Marine Le Pen w głosowaniu do Parlamentu Europejskiego. Jej skrajnie prawicowa partia jest na dobrej drodze do zdobycia 32% głosów.

Liderka skrajnie prawicowej włoskiej partii Giorgia Meloni umocniła swoje stanowisko, podczas gdy w Niemczech AfD, która została wyrzucona z grupy Tożsamość i Demokracja Le Pena po uwagach jej kandydata Maksymiliana Kraha na temat SS, odniosła kluczowe zyski.

Inną kwestią jest to, czy partie z tych różnych ugrupowań populistycznych, które często sprzeczają się w kluczowych kwestiach, zdołają połączyć się w zjednoczonym ugrupowaniu w parlamencie.

reklama

Być może bardziej wymowny jest fakt, że około jedna trzecia takich partii nacjonalistycznych sprawuje obecnie władzę lub rządy koalicyjne w całej UE-27.

W poniedziałek na tej stronie internetowej przemawiał centroprawicowy eurodeputowany Hübner.

Swoją reakcję wyraziła, mówiąc: „Wybory europejskie już za nami i jasne jest, że przed nami 5 lat walki o Europę”.

Były komisarz UE powiedział: „Z Polski napływają dobre dla Europy wieści. Zwyciężyła proeuropejska demokracja. Zasługuje to jednak na nieco gorzki dodatkowy komentarz: istnieje całkiem spory kontyngent nacjonalistów, w tym niektórzy niedawno skazani za przestępstwa i ułaskawieni, a niektórzy być może wkrótce zostaną skazani. 

„W nowym parlamencie będzie także część posłów ze skrajnie prawicowej Konfederacji, którzy dołączą do innych aktywnie działających na rzecz zniszczenia UE. To polska wersja zwycięstwa wyborczego FN we Francji i wzrostu Afd w Niemczech, co jest przerażające dla całej Europy.

„Mimo to Europa przetrwa”.

Dodała: „Teraz potrzebujemy szybkiego porozumienia politycznego w sprawie przewodniczącego Komisji. Nie można jednak tego brać za pewnik. Dwaj partnerzy centrowej większości EPP (S&D i Renew) mogą pozostać przy swoim i nie poprzeć kandydata EPP na prezydenta. Być może nadszedł czas, aby Zieloni włączyli się do głównego nurtu.”

Doświadczony eurodeputowany dodał: „Celem powinno być utworzenie stabilnej Komisji do końca tego roku. Tak wiele pozostaje na naszej liście „do zrobienia”.

Dalszy komentarz pochodzi od dyrektor wykonawczej Strategic Perspectives, Lindy Kalcher, która stwierdziła, że ​​skrajna prawica „nie ma wystarczającej liczby mandatów i zbieżności, aby móc utworzyć stabilną koalicję rządzącą w Parlamencie Europejskim”.

„Kiedy podział mandatów stanie się jasny, uwaga skupi się na negocjacjach dotyczących najważniejszych stanowisk, komfortowej większości dla nowego przewodniczącego Komisji i priorytetów na następne 5 lat”.

Były brytyjski eurodeputowany Andrew Duff powiedział: „Wybory krajowe nie są sprawiedliwą ani właściwą podstawą dla Parlamentu Europejskiego. Jeśli w 2029 r. nie odbędą się wybory federalne, powtórzy się ten sam stary schemat: ogólna niska frekwencja wyborcza i powrót nacjonalizmu do Europy”.

Udostępnij ten artykuł:

EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajęte w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter.

Trendy