Kontakt z nami

COVID-19

UE przyjmuje cyfrowy certyfikat COVID w rekordowym czasie

Opublikowany

on

Komisarz UE Didier Reynders z zadowoleniem przyjął wczorajsze (19 maja) porozumienie z Parlamentem Europejskim i Radą w sprawie cyfrowego certyfikatu COVID (wcześniej nazywanego cyfrowym zielonym certyfikatem).

Porozumienie zostało osiągnięte w rekordowym czasie zaledwie dwa miesiące po przedstawieniu wniosku Komisji. Negocjacje w sprawie certyfikatu dla Komisji prowadził komisarz Didier Reynders w ścisłej współpracy z wiceprzewodniczącymi Verą Jourovą i Margaritisem Schinasem oraz komisarzami Thierrym Bretonem, Stellą Kyriakides i Ylvą Johansson.

Cyfrowy certyfikat UE COVID będzie bezpłatny, bezpieczny i dostępny dla wszystkich. Będzie obejmował szczepienia, testy i wyzdrowienie, oferując obywatelom różne możliwości. W szczególności parlament dołożył wszelkich starań, aby zapewnić pełne poszanowanie praw podstawowych obywateli, w tym ochrony danych osobowych, w tym zaświadczeniu. Będzie dostępny w wersji papierowej lub cyfrowej.

Parlament Europejski chciał, aby niezbędne testy były bezpłatne, ale osiągnięto kompromis, zgodnie z którym Komisja zmobilizuje 100 milionów euro, aby wesprzeć państwa członkowskie w zapewnieniu przystępnych testów tym, którzy chcą podróżować. 

Komisja będzie nadal wspierać państwa członkowskie w finalizacji ich krajowych rozwiązań w zakresie wydawania i weryfikacji unijnego cyfrowego certyfikatu COVID, a także udzielać wsparcia technicznego i finansowego państwom UE.

COVID-19

Media głównego nurtu mogą stać się zagrożeniem dla zdrowia publicznego

Opublikowany

on

W ostatnich tygodniach kontrowersyjne twierdzenie, że pandemia mogła wycieknąć z chińskiego laboratorium – niegdyś przez wielu odrzucane jako marginalna teoria spiskowa – zyskuje na popularności. Teraz prezydent USA Joe Biden ogłosił pilne dochodzenie, które zbada teorię jako możliwe źródło choroby origin, pisze Henry St.George.

Podejrzenie pojawiło się po raz pierwszy na początku 2020 r. Z oczywistych powodów, wirus pojawił się w tym samym chińskim mieście, co Instytut Wirusologii Wuhan (WIV), który od ponad dekady bada koronawirusy u nietoperzy. Laboratorium znajduje się zaledwie kilka kilometrów od mokrego rynku Huanan, gdzie w Wuhan pojawił się pierwszy klaster infekcji.

Pomimo rażącego zbiegu okoliczności, wiele mediów i polityki odrzuciło ten pomysł wprost jako teorię spiskową i odmówiło rozważenia go poważnie przez ostatni rok. Ale w tym tygodniu okazało się, że raport przygotowany w maju 2020 r. przez Lawrence Livermore National Laboratory w Kalifornii stwierdził, że hipoteza mówiąca, że ​​wirus wyciekł z chińskiego laboratorium w Wuhan, była wiarygodna i zasługuje na dalsze badanie.

Dlaczego więc teoria wycieków laboratoryjnych została w przeważającej mierze odrzucona od samego początku? Nie ulega wątpliwości, że z punktu widzenia mediów głównego nurtu idea została zszargana przez skojarzenie z prezydentem Donaldem Trumpem. To prawda, że ​​sceptycyzm wobec twierdzeń prezydenta dotyczących jakiegokolwiek aspektu pandemii byłby uzasadniony na prawie każdym etapie. Mówiąc eufemistycznie, Trump pokazał, że jest nierzetelnym narratorem.

Podczas pandemii Trump wielokrotnie odrzucał powagę COVID-19, promował niesprawdzone, potencjalnie niebezpieczne środki, takie jak hydroksychlorochina, a nawet zasugerował na jednym pamiętnym briefingu prasowym, że wstrzykiwanie wybielacza może pomóc.

Dziennikarze również słusznie obawiali się podobieństw z narracją o broni masowego rażenia w Iraku, gdzie przytaczano ogromne zagrożenia i przypisywano założenia antagonistycznej teorii ze zbyt małą ilością dowodów na poparcie tego.

Nie można jednak zignorować faktu, że ogólna niechęć do Trumpa odczuwana przez duże rzesze mediów spowodowała masowe zaniedbanie obowiązków i nieprzestrzeganie obiektywnych standardów dziennikarstwa i nauki. W rzeczywistości wyciek z laboratorium nigdy nie był teorią spiskową, ale od początku ważną hipotezą.

Sugestie przeciwne ze strony osobistości antyestablishmentowych w Chinach również zostały w trybie doraźnym stłumione. Już we wrześniu 2020 r. „Fundacja na rzecz rządów prawa”, powiązana z wybitnym chińskim dysydentem Milesem Kwokiem, pojawiła się na stronie tytułowej badania, w którym twierdzono, że koronawirus jest sztucznym patogenem. Długoletnia opozycja pana Kwoka wobec KPCh była wystarczająca, by pomysł nie był traktowany poważnie.

Pod pretekstem, że zwalczają dezinformację, monopoliści mediów społecznościowych cenzurowali nawet posty dotyczące hipotezy o przecieku z laboratorium. Dopiero teraz – po tym, jak niemal wszystkie większe media oraz brytyjskie i amerykańskie służby bezpieczeństwa potwierdziły, że jest to realna możliwość – zostali zmuszeni do wycofania się.

„W świetle trwających dochodzeń w sprawie pochodzenia COVID-19 i w porozumieniu z ekspertami ds. zdrowia publicznego”, powiedział rzecznik Facebooka, „nie będziemy już usuwać twierdzenia, że ​​COVID-19 jest wytworzony przez człowieka lub wytworzony z naszych aplikacji”. Innymi słowy, Facebook uważa teraz, że cenzura milionów postów w poprzednich miesiącach była błędna.

Konsekwencje tego, że pomysł nie został potraktowany poważnie, są głębokie. Istnieją dowody na to, że laboratorium, o którym mowa, mogło prowadzić tak zwane badania nad „wzmocnieniem funkcji”, niebezpieczną innowację, w której choroby są celowo bardziej zjadliwe w ramach badań naukowych.

W związku z tym, jeśli teoria laboratoryjna jest w rzeczywistości prawdziwa, świat celowo nie wie, jakie jest genetyczne pochodzenie wirusa, który do tej pory zabił ponad 3.7 miliona ludzi. Setki tysięcy istnień ludzkich można by uratować, gdyby kluczowe właściwości wirusa i jego skłonność do mutacji zostały zrozumiane szybciej i lepiej.

Nie sposób przecenić kulturowych konsekwencji takiego odkrycia. Jeśli hipoteza jest prawdziwa – wkrótce uświadomimy sobie, że fundamentalnym błędem świata nie był niewystarczający szacunek dla naukowców, ani niewystarczający szacunek dla wiedzy fachowej, ale niewystarczająca analiza mediów głównego nurtu i zbyt duża cenzura na Facebooku. Naszą główną porażką będzie niezdolność do krytycznego myślenia i przyznania, że ​​nie ma czegoś takiego jak absolutna wiedza.

Kontynuuj czytanie

COVID-19

COVID-19: „Jeśli dobrowolne licencjonowanie się nie powiedzie, przymusowe licencjonowanie musi być legalnym narzędziem” von der Leyen

Opublikowany

on

Posłowie będą głosować nad tym, czy UE powinna zwrócić się do Światowej Organizacji Handlu (WTO) o zrzeczenie się praw własności intelektualnej do szczepionek COVID-19. Parlament będzie jutro głosował nad rezolucją w sprawie uchylenia patentów na szczepionkę COVID-19.

Podczas majowej sesji plenarnej Parlament Europejski wezwał Komisję do zwrócenia się do Światowej Organizacji Handlu (WTO) o zrzeczenie się praw własności intelektualnej do szczepionek COVID-19, inicjatywa zaproponowana przez RPA i Indie i najwyraźniej poparta niedawno przez nowego Bidena administracji w USA. 

Opinia wśród posłów jest mocno podzielona, ​​niektórzy wzywają do zwolnienia, podczas gdy inni twierdzą, że może to przynieść efekt przeciwny do zamierzonego i jest „fałszywie dobrym pomysłem”, który nie przyspieszy dostarczania szczepionek i zaszkodzi innowacjom. Zamiast tego przekonywali, że Komisja powinna naciskać na dobrowolne licencjonowanie obok dzielenia się wiedzą i technologią, a także rozbudowywać zakłady produkcyjne m.in. m.in. w Afryce. ani na .

Na Światowym Szczycie Zdrowia G20, który został niedawno zwołany przez włoskiego premiera Mario Draghiego i von derl Leyen. Von der Leyen nakreśliła trzy główne punkty zawarte w powstałej deklaracji, powiedziała: „Przede wszystkim [G20] zobowiązała się do zwiększenia zdolności produkcyjnych w krajach o niskich i średnich dochodach. Następnie, oczywiście, drugi temat dotyczący tych wąskich gardeł w łańcuchach dostaw, dotyczący płynnego przepływu szczepionek i komponentów. . Wreszcie zobowiązaliśmy się zainwestować w globalny system nadzoru i wczesnego ostrzegania”. 

W sprawie zwolnienia z TRIPS Ursula von der Leyen powiedziała: „Kwestia zwolnienia z TRIPS została podniesiona niedawno, powiedzieliśmy, że jesteśmy otwarci na dyskusje. Teraz, zaledwie cztery tygodnie później, przedstawiliśmy nową globalną inicjatywę handlową w WTO, mającą na celu zapewnienie bardziej sprawiedliwego dostępu do szczepionek i środków terapeutycznych… Myślę, że własność intelektualna musi być chroniona, chroniona, ponieważ to jest idea stojąca za przełomem. Zachowuje też zachęty do innowacji w badaniach i rozwoju. No i oczywiście dobrowolne licencje są najskuteczniejszym sposobem na ułatwienie rozszerzenia produkcji. 

„Na szczycie G20 Global Health potwierdzono jednak tę ocenę i jest to duże znaczenie w globalnej sytuacji kryzysowej, takiej jak ta pandemia, jeśli dobrowolne licencjonowanie się nie powiedzie, przymusowe licencjonowanie musi być uzasadnionym narzędziem do zwiększenia produkcji. I dlatego wspólnie z WTO chcemy doprecyzować i uprościć stosowanie przymusowych licencji w sytuacjach kryzysowych na szczeblu krajowym. . Wczoraj omawialiśmy tę propozycję z WTO.

„Europa przeznaczyła również miliard euro na stworzenie centrów produkcyjnych w różnych regionach Afryki, z partnerami afrykańskimi i naszymi partnerami przemysłowymi”.

W poprzedniej debacie posłowie obu stron skrytykowali USA i Wielką Brytanię za nadmierne gromadzenie dawek w czasie, gdy biedniejsze kraje mają niewielki lub żaden dostęp do ciosów. Dodali, że jako jedyna spośród swoich rówieśników w rozwiniętym świecie, UE wyeksportowała już mniej więcej połowę swojej produkcji do krajów potrzebu- jących do tego celu. .

Kontynuuj czytanie

COVID-19

Cyfrowy certyfikat COVID UE przyjęty w rekordowym czasie

Opublikowany

on

Posłowie są gotowi do ostatecznego zatwierdzenia unijnego cyfrowego certyfikatu COVID, aby ułatwić podróżowanie wewnątrz UE podczas pandemii i przyczynić się do ożywienia gospodarczego. Komisja i Rada uwzględniły wiele próśb Parlamentu. 

Porozumienie z Radą osiągnięto zaledwie dwa miesiące po przedstawieniu przez Komisję pierwotnego wniosku, z myślą o jego osiągnięciu przed letnimi wakacjami i pomocy gospodarkom najbardziej dotkniętym pandemią. 

Zaświadczenie, które będzie bezpłatne i może mieć formę cyfrową lub papierową, będzie udowadniać, że posiadacz został zaszczepiony, wyzdrowiał z choroby lub niedawno zdał negatywny test. Wspólne ramy umożliwią wszystkim państwom członkowskim UE wydawanie certyfikatów, które będą interoperacyjne, kompatybilne, bezpieczne i weryfikowalne w całej Unii Europejskiej.

Sprawozdawca w sprawie ustawodawstwa, Juan Fernando Lopez Aguilar, eurodeputowany, przewodniczący Komisji Wolności Obywatelskich, wezwał państwa członkowskie, aby nie nakładały dodatkowych ograniczeń w podróżowaniu na posiadaczy certyfikatów – takich jak kwarantanna, samoizolacja lub badania – chyba że jest to uzasadnione względami zdrowia publicznego i wezwie do szybkiego wdrożenia systemu.

Po przyjęciu na posiedzeniu plenarnym rozporządzenia będą musiały zostać formalnie przyjęte przez Radę i opublikowane w Dzienniku Urzędowym, zanim zaczną obowiązywać od 1 lipca.

Kontynuuj czytanie

Twitter

Facebook

Trendy