Kontakt z nami

E-zdrowie

Większy nacisk na #zdrowie powinien podkreślać unijną wizję Junckera

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej Cię zrozumieć. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

 

 

W zeszłym tygodniu przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker wygłosił swoje doroczne orędzie o stanie Unii w Parlamencie w Strasburgu, ale obserwatorzy w terenie byli zaskoczeni, słysząc tak niewiele wzmianek o opiece zdrowotnej, pisze, Dyrektor wykonawczy Europejskiego Sojuszu na rzecz Medycyny Spersonalizowanej, Denis Horgan.

W jednym małym fragmencie Juncker stwierdził jednak, że niedopuszczalne jest, aby dzieci nadal umierały na odrę w Rumunii lub we Włoszech. Dodał, że te „śmierci, których można uniknąć, nie mogą wystąpić w Europie”, ale ogólnie milczy na temat opieki zdrowotnej, a słowo „pacjent” nie pojawia się nigdzie w przemówieniu.

Bądźmy szczerzy, mimo jego często optymistycznych wystąpień w parlamencie, nie był to najlepszy rok dla szefa UE, biorąc pod uwagę fakt, że stał on u steru bloku podczas głosowania nad Brexitem, aktywacji artykułu 50 i późniejszych negocjacji (m.in. że są). Tymczasem nawet jego niedawna rzekoma miłość do byłego premiera Wielkiej Brytanii, Tony'ego Blaira, uniosła brwi.

Pomimo często wątpliwej taktyki kampanii Brexit, nie ma wątpliwości, że Brexit zaszkodził Junckerowi i że sposób, w jaki obywatele postrzegają machinacje UE, bezpośrednio przyczynił się do głosowania za wyjściem.

Wielu szeregowych Europejczyków konsekwentnie wysyła wiadomość, że w Brukseli potrzebna jest większa przejrzystość, a wielu powie wam, że UE jako całość powinna wziąć odpowiedzialność za poważne odrzucenia wyborów (lub inne) . Jednak nie widzimy ani nie słyszymy o tym zbyt wiele na najwyższych piętrach Berlaymont.

Ci tak zwani „niewybrani ludzie w szarych garniturach”, ci „biurokraci bez twarzy”, nadal bardzo często nie potrafią przekazać swojego przesłania, chociaż Juncker przynajmniej do pewnego stopnia to potwierdził, komentując potrzebę „odzyskania sercach i umysłach Europejczyków”.

Tymczasem przyznał, że Komisja znalazła się pod ostrzałem jej propozycji reformy Wspólnego Systemu Azylowego i wzmocnienia przepisów dotyczących delegowania pracowników.

Oczywiście plusem jest to, że Juncker będzie się bardzo cieszył z porażek zasadniczo antyunijnych partii we Francji i Holandii, z prounijnym liderem gwarantowanym w Berlinie, niezależnie od tego, czy Angela Merkel utrzyma władzę, czy też zostanie pokonana przez były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

Jak pokazało jego przemówienie, Juncker w zasadzie opowiada się za większym federalizmem teraz, gdy jeden z regularnych i najbardziej hałaśliwych przeciwników UE, Wielka Brytania, macha na pożegnanie w 2019 r. Wydaje się, że jest chętny do złapania pokrzywy i naciskania na większą integrację w różnych kluczowych obszarach.

Ale wydaje się, że nie w zakresie zdrowia, a biorąc pod uwagę, że ten obszar będzie miał wpływ na każdego obywatela UE na takim czy innym etapie ich życia, jest to powód do zmartwień.

Jego komentarz o „bardzo krytycznym spojrzeniu na wszystkie obszary polityki, aby upewnić się, że działamy tylko tam, gdzie UE wnosi wartość dodaną”, skłonił obserwatorów opieki zdrowotnej do zastanowienia się, czy oznacza to Europę, która będzie mniej zaangażowana w ponadnarodowe kwestie zdrowotne, a raczej niż bardziej zaangażowani, jak wielu chce.

Juncker ujawnił, że pierwszy wiceprzewodniczący Frans Timmermans pokieruje grupą zadaniową, w skład której wejdą posłowie zarówno do Parlamentu Europejskiego, jak i parlamentów narodowych, która zajmie się tym „bardzo krytycznym spojrzeniem”. Grupa zadaniowa powinna złożyć raport za około rok.

OK, opieka zdrowotna należy do kompetencji państw członkowskich, ale UE nadzorowała wiele aktów prawnych, które mają bezpośredni wpływ na zdrowie jej obywateli, w tym w ważnych obszarach ochrony danych, diagnostyki in vitro i badań klinicznych.

Wielu chciałoby, aby tak było nadal, ponieważ w Europie ze starzejącą się populacją i problemami współzachorowalności, w połączeniu z ogromną presją finansową, jaką wywiera to na systemy opieki zdrowotnej, istnieje silny argument przemawiający za „więcej Europy”, a nie za jej zmniejszeniem.

Juncker z pewnością chce więcej Europy w niektórych kluczowych obszarach i chciał również położyć nacisk na europejską agendę handlową (z możliwym uderzeniem w Wielką Brytanię, kiedy powiedział, że UE nie jest naiwnymi wolnymi handlarzami), zmiany klimatu, ochronę konsumentów w epoce cyfrowej (brak wzmianki o korzyściach płynących z udostępniania danych dla badań nad zdrowiem) oraz migracji.

Zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich dwóch lat wzrost w Unii Europejskiej przewyższył wzrost w Stanach Zjednoczonych, bezrobocie jest najniższe od dziewięciu lat, a liczba zatrudnionych wynosi rekordowo 235 milionów, a europejski plan inwestycyjny uruchomił środki o wartości 225 miliardów euro dotychczasowych inwestycji.

Oczywiście nikt nie zaprzeczy, że handel tworzy miejsca pracy, a miejsca pracy poprawiają warunki życia i prowadzą do poprawy standardu życia, jednak Bruksela ma również obowiązek zadbać o jakość życia swoich obywateli, a zdrowie jest w tym obszarze kwestią priorytetową.

Juncker dodał, że trzy zasady muszą zawsze stanowić podstawę unii - wolność, równość i rządy prawa. Cóż, z pewnością istnieje bardzo mało równości dla pacjentów w całej UE, jeśli chodzi o dostęp do najlepszych metod leczenia, jakie może zaoferować Europa. Ogromne dysproporcje istnieją bardzo wyraźnie i przewodniczący Komisji musi przynajmniej wspomnieć o tym w takim przemówieniu, nawet jeśli uważa, że ​​on i jego zespół mogą zrobić tylko tyle, ile mogą bezpośrednio zrobić na mocy Traktatów.

W dzisiejszych czasach obywatele chcą więcej głębi i treści w swoim życiu. Nie powinno już chodzić o zapracowanie się na śmierć tylko po to, by utrzymać się przy życiu. Życie na własne potrzeby powinno odejść do lamusa, a obywatele we współczesnym świecie powinni mieć możliwość rozwoju, na przykład poprzez dziedziny sportu i kultury.

W tym celu oraz aby przyczynić się do rozwoju handlu w Europie, obywatele UE muszą być jak najbardziej zdrowi, ponieważ niezależnie od moralnych aspektów opieki nad ludźmi, wykazano, że zdrowie oznacza bogactwo.

Trzeba przyznać, że komisja Junckera ciężko pracowała nad stworzeniem jednolitego rynku cyfrowego, co z pewnością ma wpływ na opiekę zdrowotną.

W dobie szybko rozwijającej się nauki i nadejścia medycyny spersonalizowanej taki jednolity rynek powinien znacznie pomóc w umieszczeniu pacjentów w Europie w centrum tych postępów.

Sugerowało to kilka stosunkowo niedawnych raportów grup doradczych komisji, kładąc nacisk na takie obszary, jak dostęp pacjentów do elektronicznej dokumentacji medycznej, tzw. eZdrowie) oraz nierówności w dostępie do zdrowia. Juncker jednak zapomniał o tym wspomnieć.

Jest jednak świadomy, że to, co nazywamy Big Data, pozostanie. Większość z nas udostępnia coraz więcej informacji na coraz to inne sposoby. Wyzwanie polega teraz na tym, jak wykorzystać te superautostrady danych z korzyścią dla ludzkości.

Komunikaty w UE podkreślają cel Komisji Europejskiej polegający na nadaniu priorytetu jednolitemu rynkowi cyfrowemu i zachęcaniu do współpracy między państwami członkowskimi w zakresie e-zdrowia. Pełnomocnik UE obiecał też wspierać kraje w tworzeniu opłacalnych i interoperacyjnych systemów.

Na koniec Juncker w swoim przemówieniu mówił również o „wartości”. Przynajmniej w opiece zdrowotnej spór o to, co stanowi wartość, trwa od lat.

W związku ze zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 r. osoby ubiegające się o zostanie lub pozostanie posłem do PE powinny częściowo pomóc skupić się na tym sporze, jednocześnie przedstawiając praktyczne pomysły, które obejmują to bardzo ważne pojęcie „wartości”.

EAPM i jej interesariusze uważają, że wartość powinna być postrzegana z perspektywy pacjenta, a nie tylko jako koncepcja oparta na gotówce, co pomoże zrewolucjonizować opiekę zdrowotną w Europie.

Parlament może odgrywać kluczową rolę w tym względzie, podobnie jak komisja. A przewodniczący władzy wykonawczej UE powinien przynajmniej gdzieś w swoich często długich przemówieniach przyznać ten fakt.

 

Udostępnij ten artykuł:

Udostępnij to:
Współtwórca gościnny — opinia

Wyrażone opinie są wyłącznie opiniami autora i nie zostały zatwierdzone przez EU Reporter. Artykuł powstał bez jego zgody, a autor gwarantuje prawdziwość jego treści. EU Reporter nie wypłacił autorowi żadnego wynagrodzenia.

EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.

Trendy