EU
Wolno-wolno, szybko-szybko, wolno. Postępy opieki zdrowotnej w Europie (Zarejestruj się teraz: Konferencja #EAPM na temat innowacji i wytycznych)
We współczesnym świecie, z natychmiastowym dostępem do internetu dla wielu z nas, szybko rozwijającymi się technologiami, danymi ze wszystkich stron, smartfonami, inteligentnymi zegarkami, inteligentnymi telewizorami i kto wie czym jeszcze, można by się zastanawiać, dlaczego społeczeństwo wciąż w rzeczywistości nie działa prawidłowo, pisze dyrektor wykonawczy Europejskiego Sojuszu na rzecz Medycyny Spersonalizowanej (EAPM), Denis Horgan.
Życie powinno już być idealne, prawda? Wszyscy powinniśmy być zdrowi, choroby powinny być uleczalne, samochody nie powinny już rdzewieć, samoloty nie powinny już spadać z nieba, pokrywy lodowe nie topnieją, a katastrofy przemysłowe już się nie zdarzają.
Cóż, nie do końca tak jest i takie jest „życie”.
Oczywiście wiele nowych odkryć niesie ze sobą własne problemy (wystarczy wziąć fakt, że nie możemy cofnąć wynalezienia bomby atomowej jako przykład), ale z pewnością każdy postęp w medycynie ma 100% plusów?
OK, poza skutkami ubocznymi, takimi jak promieniowanie w niektórych przypadkach, nadmierne leczenie i inne, ale ogólnie rzecz biorąc, im dalszy postęp nauki w dziedzinie zdrowia, tym dłużej żyjemy i tym relatywnie zdrowsi wszyscy powinniśmy być.
Dzieje się tak, mimo że zwiększona długość życia oznacza, że pod koniec życia wszyscy możemy cierpieć na więcej niż jedną chorobę - są to obecnie powszechne „choroby współistniejące”, z którymi prędzej czy później będzie musiało zmierzyć się wielu z 500 milionów potencjalnych pacjentów w UE.
Eksperci nowej ery zdrowia są w bród. Przyswajanie spersonalizowanej medycyny - udzielanie właściwego leczenia właściwemu pacjentowi we właściwym czasie - powoli rośnie, obrazowanie jest lepsze niż kiedykolwiek, podobnie jak najnowocześniejsze IVD, a teraz możemy zmapować całe DNA osoby za ułamek kosztów, jakie były nawet dziesięć lat temu.
Ponadto mamy nawet urządzenia do noszenia, które pozwalają naszym lekarzom mieć oko na nasze codzienne problemy zdrowotne bez konieczności czasochłonnych i kosztownych operacji lub wizyt w szpitalu.
Jednak cały potencjał całej tej wspaniałej nowej nauki wciąż nie został wykorzystany. Postęp jest często boleśnie powolny, nawet w obszarach, które teoretycznie powinny być w pełni wdrażane we wszystkich 28 obecnych państwach członkowskich UE.
Więc co się dzieje? Co powoduje blokady? Co powstrzymuje wiele rzeczy, o których wiemy, że można je osiągnąć, przed faktycznym wprowadzeniem ich w życie?
Cóż, niektórzy twierdzą, że „system” jest zbyt restrykcyjny, aby umożliwić zmianę. Może to obejmować „myślenie silosowe”, niechęć do współpracy między (i wewnątrz) dyscyplin, niezdolność do koordynacji (być może z powodu awarii podstawowej infrastruktury w obrębie granic i ponad granicami) oraz bariery legislacyjne i prawa, które są przestarzałe i nie nadają się już do celu .
Nie tylko to, ale często brakuje specjalistycznej wiedzy lub wręcz braku zainteresowania procesami politycznymi ze strony mężczyzny lub kobiety z ulicy. Większość z nas, co zrozumiałe, zajmuje się przede wszystkim „lokalnymi”, opartymi na własnym interesie kwestiami, takimi jak jedzenie na stole, martwienie się o czynsz lub kredyty hipoteczne, podatki i inne podatki, ten nowy samochód, równowagę między pracą a życiem prywatnym oraz nasze osobiste i rodzinne relacje i tak dalej.
Jesteśmy po prostu zbyt zajęci i rozłączeni, aby zrozumieć wiele procesów. Upton Sinclair, autor „Metropolis”, napisał kiedyś: „Trudno jest sprawić, by człowiek coś zrozumiał, kiedy jego pensja zależy od tego, że tego nie rozumie”. Sinclair mógł mieć rację.
Z tego powodu często unikamy nawet przyglądania się bałaganowi, jakim jest kierowanie krajem (a nawet blokiem 28 państw). Otto von Bismarck jest często cytowany (czy to słusznie, czy nie), jak powiedział, że „aby zachować szacunek dla kiełbas i praw, nie wolno patrzeć na ich produkcję”. Może też miał racje.
A tak w ogóle, jaką różnicę możemy zrobić MY? Zostawmy to politykom na szczeblu lokalnym, krajowym lub międzynarodowym, a potem narzekajmy na nich wszystkich.
OK, najbardziej fundamentalna zmiana społeczna wymaga czasu. Dogonienie szybkich zmian (takich jak w dziedzinie zdrowia) zawsze zajmuje umysłowi większości, a także maszynerii politycznej i praktycznej, i prawdopodobnie nie wynika to z braku woli.
Ale chociaż nasze życie się wydłuża, samo w sobie jest wciąż stosunkowo krótkie. Wszyscy starzejemy się niepowstrzymanie i zbliżamy się o jeden dzień bliżej śmierci za każdym razem, gdy wschodzi słońce, pomimo faktu, że możemy mieć trochę więcej czasu na włóczenie się w porównaniu do tych, którzy żyli 100 lat temu.
Jedno jest pewne, tutaj w Europie już obserwujemy zmiany polityczne, a być może jeszcze kilka pojawi się wraz z wyborami w Holandii, Francji i Niemczech w 2017 roku. Poza Europą kontynentalną mamy byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony'ego Blaira, który próbuje zmobilizować Izbę Lordów w związku z Brexitem, a prezydent USA Trump zostawia nas z drapaniem się po głowach nad planowanymi relacjami z UE, Rosją, Chinami, Koreą Północną, Iranem, Izraelem i NATO, by wymienić tylko kilka. Jest to niezwykle mylące i w większości poza naszą kontrolą.
Nic dziwnego, że przysłowiowy człowiek w omnibusie Clapham nie ma pojęcia, dokąd to wszystko zmierza, bez względu na to, jak bardzo stara się być poinformowany i na bieżąco.
To samo można powiedzieć o pacjentach, jeśli chodzi o zdrowie. Ekscytujące, choć często zaskakujące, nowe technologie są teoretycznie do naszej dyspozycji, ale wydaje się, że potrzeba wieku, aby teoria przekształciła się w praktykę.
Należy zadać pytanie, dlaczego w świecie, w którym wielokrotnie udowodniono, że zdrowie oznacza bogactwo, a opieka nad naszymi obywatelami jest podstawowym filarem cywilizowanego społeczeństwa, a także podstawą, na której opiera się Unia Europejska, czy nie możemy działać znacznie szybciej, aby jak najlepiej wykorzystać wszystkie nasze ogromne postępy w opiece zdrowotnej, zanim wszyscy osiągniemy wiek 80 lat?
Mamy XXI wiek i nie ma już usprawiedliwienia dla załamywania rąk ani czasu na ociąganie się. Europa musi podjąć wspólne działania w zakresie zdrowia i musi to zrobić szybko.
Udostępnij ten artykuł:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.
-
Chiny-UE4 dni temuZrozumieć Komunistyczną Partię Chin i wykorzystać nowe możliwości Chin
-
Wywiad4 dni temuEkskluzywny wywiad z Ambasadorem Kazachstanu w Holandii: Dlaczego Kazachstan jest ważny dla podróżników, inwestorów i przyszłości
-
Business4 dni temuScaleup Europe Fund rozpocznie inwestycje
-
Holocaust 4 dni temuDlaczego samo upamiętnienie Holokaustu Romów „nie wystarczy”
