Przystąpienie
#Turcja: „UE zleca Turcji swoje obowiązki w zakresie ochrony uchodźców”
Podczas niedawnego nadzwyczajnego posiedzenia Rady w sprawie kryzysu migracyjnego przywódcy UE omówili wzmocnioną współpracę oraz „pełną i szybką realizację »Planu działania UE dla Turcji«” ogłoszonego w listopadzie ubiegłego roku.
Spotkanie nastąpiło po kilku dniach narastających napięć z krajami zamykającymi swoje granice. Szlak Zachodniobałkański, którym podążało wielu uchodźców, został zamknięty, co zwiększyło ogromną presję odczuwaną już w Grecji. Przed szczytem zintensyfikowano wysiłki dyplomatyczne, a przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk odbył czterodniową wizytę w Turcji i krajach Bałkanów Zachodnich. Niemiecka kanclerz Angela Merkel, w obliczu wyborów regionalnych i wewnętrznego oporu wobec przesiedleń migrantów, spotkała się z premierem Holandii Markiem Rutte, jako przewodniczącym Rady, oraz premierem Turcji, Ahmetem Davutoğlu, na sześciogodzinnym spotkaniu. W tym tygodniu Rada sfinalizuje kontrowersyjne propozycje, które zostały wysunięte w sprawie współpracy UE-Turcja.
NATO zintensyfikowało swoją aktywność na Morzu Egejskim iw bezprecedensowym posunięciu komisarz ds. pomocy humanitarnej i zarządzania kryzysowego, Stylianides, ogłosił, że 700 milionów euro zostanie przeznaczone na zapewnienie pomocy humanitarnej w granicach UE w ciągu najbliższych trzech lat.


Celem rozmieszczenia sił NATO jest wsparcie działań agencji FRONTEX, a w szczególności jej wysiłków na rzecz zwalczania handlu ludźmi i sieci przestępczych.
Po przybyciu na szczyt było jasne, że premier Ahmet Davutoğlu uważa, że ma silną pozycję negocjacyjną z UE, łącząc pomoc Turcji z przystąpieniem Turcji:
W ramach tej umowy Turcji udało się uzyskać wiele ustępstw, w tym otwarcie nowych rozdziałów dotyczących przystąpienia do UE i zniesienie obowiązku wizowego do czerwca 2016 r. Dzieje się to w czasie, gdy sytuacja w zakresie praw człowieka w Turcji jest na niskim poziomie, w tym zeszłotygodniowy atak na jedną z głównych gazet, Zaman. Zostało to potępione przez komisarza ds. stosunków sąsiedzkich Europy Johannesa Hahna i wysoką przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Federicę Mogherini, którzy wydali oświadczenie, w którym stwierdzili, że: „Turcja, jako kraj kandydujący, musi szanować i promować wysokie standardy i praktyki demokratyczne, w tym wolność mediów”. W oświadczeniu po poniedziałkowych negocjacjach poświęcono temu problemowi jeden wers, w którym czytamy, że omawiano również „sytuację mediów w Turcji”. Aby dowiedzieć się więcej o obecnej sytuacji w Turcji, kliknij w tym miejscu.

Tak więc zaledwie dwa dni po tym naruszeniu tego, co Wysoka Przedstawiciel uważa za „kamień węgielny demokratycznego społeczeństwa”, kwestia wolności mediów została odsunięta na bok na rzecz tandetnego porozumienia mającego na celu powstrzymanie migrantów przed dotarciem do granic UE. Pokazuje to, że UE albo zaprzecza, albo nie rozumie, że ci ludzie uciekają przed skrajnie brutalnym konfliktem, w którym jako narzędzia wojny zastosowano broń chemiczną, tortury, głód i powszechne ataki na ludność cywilną.
Turcja, podobnie jak inne kraje sąsiadujące z Syrią, jest pod ogromną presją, ponieważ w jej granicach przebywa ponad 2.5 miliona uchodźców – tylko 10% z nich mieszka w obozach dla uchodźców. Niewątpliwie potrzebuje 3 miliardów euro finansowania zaproponowanego przez UE i dodatkowych 3 miliardów, które są proponowane. Jednak umowa „jeden za jednego” – zgodnie z którą każdy Syryjczyk przyjęty przez Turcję z wysp greckich zostanie w rzeczywistości wymieniony na innego Syryjczyka z Turcji do państwa członkowskiego UE w ramach istniejących zobowiązań – jest brudną umową, która jest logicznie niespójna i narusza własne prawa UE dotyczące azylu.

Umowa jest logicznie niespójna, ponieważ wiemy, że Europa zgodziła się do tej pory jedynie na przesiedlenie 160,000 XNUMX osób. Wydaje się więc, że „jeden za jednego” dobiegnie końca, gdy osiągnie ten pułap.
Europejska Rada ds. Uchodźców i Wypędzonych (ECRE), ogólnoeuropejskie stowarzyszenie 90 organizacji pozarządowych chroniących i wspierających prawa uchodźców, osób ubiegających się o azyl i wysiedleńców, zwraca uwagę, że oznacza to niewiele więcej niż powierzenie UE odpowiedzialności za ochronę uchodźców Turcji, co jest niemoralnym posunięciem mającym na celu obejście jej zobowiązań wynikających z międzynarodowego i europejskiego prawa azylowego i praw człowieka. Według ECRE „handel ludźmi jest odczłowieczającym wyrazem nieudanej europejskiej polityki azylowej i braku solidarności w UE”.
zobowiązania prawne UE
ECRE argumentuje, że państwa członkowskie UE mają prawny obowiązek zapewnienia dostępu do sprawiedliwych procedur azylowych na swoich granicach. Propozycja „jeden za jednego” jest sprzeczna z prawem do azylu gwarantowanym na mocy art. 18 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej.

Artykuł 18 Karty praw podstawowych UE.
Wstępna odpowiedź UNHCR przedstawia ich obawy, mówiąc, że osoba ubiegająca się o azyl powinna wrócić do państwa trzeciego tylko wtedy, gdy państwo to przejmie odpowiedzialność za wniosek tej osoby o azyl. Wskazują również, że każda osoba ubiegająca się o azyl powinna być chroniona przed powrotem do kraju pochodzenia i mieć zapewnione podstawowe warunki życia, takie jak schronienie, wyżywienie, dostęp do pracy i opieki zdrowotnej. Powinniśmy oczywiście przypomnieć sobie, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości w 2011 roku i Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekły już, że Grecja nie była w stanie zapewnić godnych warunków osobom ubiegającym się o azyl.
Turcja wyznaczyła również ograniczenia geograficzne w stosowaniu Konwencji Genewskiej, Turcja wyklucza uchodźców spoza Europy. Prawo UE stanowi, że państwa trzecie można uznać za bezpieczne tylko wtedy, gdy ratyfikowały konwencję bez ograniczeń geograficznych.
Zwalczanie handlu ludźmi
ECRE zgadza się, że ważne jest „zerwanie powiązania między wejściem na łódź a osiedleniem się w Europie”, jak mówi oświadczenie UE-Turcja. To dlatego ECRE, UNHCR i inni wielokrotnie wzywali do bezpiecznych i legalnych kanałów dla osób potrzebujących ochrony, w tym wydawania wiz humanitarnych, programów przesiedleń na dużą skalę i stosowania polityki łączenia rodzin. Pomysł, że umowa planu działania powstrzyma nielegalny przemyt ludzi, jest iluzją. Jeśli już, stworzy nowe i być może bardziej niebezpieczne trasy.
Udostępnij ten artykuł:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.
-
Papierosy4 dni temuEuropejska operacja rozbija nielegalną siatkę tytoniową w Hiszpanii o wartości 10 mln euro
-
Izrael5 dni temuMinistrowie spraw zagranicznych UE omówią możliwości ograniczenia handlu ze społecznościami izraelskimi w Judei i Samarii
-
Kaszmir4 dni temuLekcją Srebrenicy jest zapobieganie. Dlaczego świat nie stosuje jej w Kaszmirze?
-
Rynek energii3 dni temuZespół zadaniowy ds. unii energetycznej ocenia bezpieczeństwo dostaw ropy naftowej i gazu w UE
