EU
Starszy poseł #AndyHall potępia „niewiarygodną” decyzję Tajlandii o utrzymaniu w mocy zarzutów karnych przeciwko obrońcy praw człowieka
Starszy poseł do Parlamentu Europejskiego z wściekłością zareagował na decyzję władz Tajlandii o podtrzymaniu „sfabrykowanych” zarzutów postawionych działaczowi na rzecz praw człowieka, któremu grozi do siedmiu lat więzienia za ujawnianie „nowoczesnego niewolnictwa” w Tajlandii.
Brytyjczyk Andy Hall (na zdjęciu) jest sądzony przez tajskie władze za zniesławienie i „przestępstwa komputerowe” po tym, jak poruszył kwestie współczesnego niewolnictwa w Tajlandii.
W poniedziałek (18 stycznia) na rozprawie z aktem oskarżenia ogłoszono, że władze Tajlandii zamierzają podtrzymać zarzuty stawiane Hallowi, a termin rozpoczęcia jego pełnego procesu wyznaczono na 19 maja.
Hall, któremu władze Tajlandii skonfiskowały paszport i któremu zakazano opuszczania kraju, przedstawił listę 33 świadków, wyjaśnił, kim są i jak będzie walczył w tej sprawie.
Podkreślił, że raport Finnwatch będący podstawą postawionych mu zarzutów nie jest jego raportem, jak twierdzą władze tajskie, i że go nie opublikował. Niezależnie od tego powiedział sądowi, że zawarte w nim badania i wywiady leżą „w interesie publicznym”.
Natural Fruit, największy producent ananasów w puszkach w Tajlandii, oskarżył Halla o zniesławienie i przestępstwa komputerowe w związku z raportem opublikowanym w 2013 r., który, jak twierdzi, Hall pomógł napisać dla Finnwatch, fińskiej grupy strażniczej. Raport, Tanie ma wysoką cenę, rzekome złe traktowanie pracowników migrujących w fabryce należącej do tajskiej firmy. Akt oskarżenia oznacza, że Hall stanie przed drugim procesem w związku z raportem po tym, jak poprzedni pozew został odrzucony przez tajski sąd z powodu formalności w 2014 r. Hall, który zaprzecza stawianym mu zarzutom, powiedział: „Zbierałem tylko surowe dane i nie brałem udziału w ich analizie. Za to odpowiadali urzędnicy Finnwatch. To oni umieścili raport na stronie internetowej, a nie ja”.
Badacz walczył o ochronę praw człowieka w Azji Południowo-Wschodniej przez ostatnie 10 lat, a badania dla Finnwatch dokumentują „straszne” traktowanie pracowników migrujących w Natural Fruit. Władze Tajlandii nadal przetrzymują paszport Halla, mimo że rząd Wielkiej Brytanii zażądał jego zwrotu.
Po rozprawie Hall, który przebywa na zwolnieniu za kaucją, powiedział tej stronie internetowej: „Szanuję, ale stanowczo nie zgadzam się z decyzją sądu o oskarżeniu mnie w sprawie Natural Fruit za raport autorstwa Finnwatch, którego nie napisałem, oraz za opublikowanie tego raportu na stronie internetowej Finnwatch, do której nie mam osobistego dostępu”.
Dodał: „Prawa dotyczące zniesławienia i przestępstw komputerowych są złymi prawami, które są źle nadużywane w tajskim systemie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. Wolność słowa i możliwość pomocy migrantom będącym ofiarami nadużyć, handlu ludźmi i wykorzystywania są poważnie ograniczane przez groźbę użycia takich praw i użycia tych praw przeciwko aktywistom praw człowieka i przeciwko osobom takim jak ja w tak głośny i groźny sposób”.
Hall ma poparcie brytyjskiej eurodeputowanej Glenis Willmott, przywódczyni Partii Pracy w Parlamencie Europejskim, która powiedziała Reporter UE: „To niewiarygodne, że władze Tajlandii podtrzymały te zarzuty przeciwko Andy'emu. Kiedy stanięcie w obronie pracowników migrujących stało się przestępstwem? Nadal będę wspierać los Andy'ego, musimy chronić aktywistów praw pracowniczych na całym świecie.
„Fakt, że władze Tajlandii odmówiły zwrotu paszportu Andy’ego, nawet na prośbę rządu Wielkiej Brytanii, jest szokujący. Ciągłe maltretowanie Andy’ego jest niedopuszczalne i będę nadal podnosić jego los i wzywać do sprawiedliwości”.
Sprawa po raz kolejny uwypukliła rosnące obawy dotyczące warunków w tajskim przemyśle owoców morza, a brukselska organizacja Human Rights Without Frontiers (HRWF), ciesząca się międzynarodowym uznaniem organizacja pozarządowa, wezwała do zakazu produktów z owoców morza z Tajlandii w proteście przeciwko „nieznośnym” warunkom w przemyśle rybnym tego kraju. Wcześniej w tym tygodniu dyrektor HRWF, Willy Fautre, powiedział: „UE nie może dłużej tolerować sytuacji niewolnictwa w tajskim rybołówstwie i powinna zakazać importu owoców morza, dopóki Tajlandia nie przedstawi mocnych dowodów na to, że poważnie wdraża politykę mającą na celu wykorzenienie tej praktyki”.
Delegacja Unii Europejskiej przebywa obecnie w Tajlandii, aby przeanalizować wszelkie ulepszenia wprowadzone przez Tajlandię w celu zwalczania nielegalnych, nieuregulowanych i nieraportowanych połowów (NNN). Misja, jedna z kilku zaplanowanych przez UE, odegra kluczową rolę w podjęciu decyzji, czy blok europejski nałożyć zakaz wprowadzania tajskich produktów rybołówstwa na rynek UE. W kwietniu ubiegłego roku Komisja Europejska ukarała Tajów żółtą kartką, czyli oficjalnym ostrzeżeniem. Jednak sześciomiesięczny okres upłynął w październiku i uważa się, że UE wkrótce podejmie decyzję, czy kara powinna zostać podniesiona do rangi czerwonej kartki, czy też całkowity zakaz przywozu produktów z owoców morza z Tajlandii.
Udostępnij ten artykuł:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.
-
Włochy4 dni temuPosłowie do PE z ramienia ECR kwestionują działania Komisji Europejskiej w zakresie zdrowia układu krążenia i diety promującej dietę śródziemnomorską jako alternatywę dla żywności wysoko przetworzonej jako klucz do walki z otyłością
-
Turystyka5 dni temuZakochać się w Malediwach
-
Chiny5 dni temuProjekt wydobycia złota w Kurmuku podkreśla zmieniający się krajobraz inwestycyjny Afryki
-
Albania4 dni temuSytuacja na lotnisku Vlora w Albanii wystawia na próbę zaufanie inwestorów w obliczu zbliżającego się terminu przystąpienia do UE
