Kontakt z nami

Pierwsza

Stany Zjednoczone podnoszą ranking praw Uzbekistanu, ponieważ nadużycia na polach bawełny nie ustają

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej Cię zrozumieć. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

s1.reutersmedia.net

Reuters:  Wiadomość dotarła do Dmitrija Tichonowa, mieszkańca wiejskich terenów Uzbekistanu, gdy działacz związkowy dyskretnie odnotował przybycie tysięcy nauczycieli, pielęgniarek, robotników, studentów i innych poborowych wysłanych na pola w celu zbioru bawełny.

Pożar zniszczył domowe biuro Tichonowa. Kiedy 29 października wrócił, by przeszukać gruzy, jego raporty dla międzynarodowych obserwatorów, dokumentujące coroczną mobilizację, zniknęły.

Organizacje broniące praw człowieka twierdzą, że Tihonov jest ofiarą wysiłków Uzbekistanu w celu ukrycia masowego, zorganizowanego przez państwo systemu pracy przymusowej, który umacnia pozycję Uzbekistanu jako piątego co do wielkości eksportera bawełny na świecie. Powołują się na regularne aresztowania, zastraszanie i nękanie działaczy.

Aktywista z Angren, miasta położonego około 62 km na wschód od stolicy, Taszkentu, mówi, że jest pod stałą obserwacją lokalnych władz, aby przypominać ludziom, że „lepiej trzymać się ode mnie z daleka” – zarzutu, którego Reuters nie mógł niezależnie potwierdzić.

Prześladowania aktywistów to jedno z wielu nadużyć wymienionych przez świadków i grupy obrońców praw człowieka, które w tym roku wywołały niezgodę w administracji Obamy co do skali krytyki, jaką najludniejszy kraj Azji Środkowej zasłużył na uwzględnienie w corocznym raporcie Departamentu Stanu USA na temat współczesnego niewolnictwa.

W nieujawnionej wcześniej notatce analitycy z Biura Monitorowania i Zwalczania Handlu Ludźmi Departamentu Stanu nazwali pracę przymusową „endemiczną” podczas zbiorów bawełny i stwierdzili, że Uzbekistan „nie podjął znaczących i trwałych wysiłków” w celu poprawy swojego wyniku. Wczesna notatka z 2015 r., przejrzana przez Reuters, zalecała utrzymanie Uzbekistanu w najniższej kategorii rankingowej raportu, co wywołało widmo sankcji gospodarczych nałożonych na kraj, którego bawełna jest wykorzystywana do produkcji przędzy i tkanin odgrywających znaczącą rolę w globalnym łańcuchu dostaw.

Ale wysocy rangą amerykańscy dyplomaci odrzucili to zalecenie, bagatelizując obawy dotyczące praw człowieka w strategicznie ważnym kraju.

Bez dostępu do morza naród pustyń, gór i stepów był punktem tranzytowym dla amerykańskich żołnierzy i zaopatrzenia podczas wojny w sąsiednim Afganistanie. Waszyngton chce teraz jego pomocy w zapobieganiu rozprzestrzenianiu się islamskich bojowników, stabilizacji Afganistanu i zrównoważeniu rosyjskich wpływów w regionie.

Kiedy w lipcu Departament Stanu opublikował swój raport dotyczący handlu ludźmi (TIP) z 2015 r., Uzbekistan został wyniesiony z najniższej kategorii sprawców naruszeń. Raport stwierdza, że ​​Uzbekistan nie spełnia „minimalnych standardów” w celu wyeliminowania handlu ludźmi, ale „podejmuje znaczne wysiłki” – to zastrzeżenie nieobecne w ocenie analityków.

Rząd Uzbekistanu zarabia około 1 miliarda dolarów rocznie na sprzedaży bawełny, a mobilizacje żniwne około miliona ludzi, które sięgają czasów sowieckich, określane są jako patriotyczny obowiązek. Uzbeccy urzędnicy nie odpowiedzieli na wielokrotne prośby o komentarz, ale ogólnie twierdzą, że obywatele zbierają bawełnę dobrowolnie.

Badanie Reutera – oparte na wywiadach z lokalnymi urzędnikami, aktywistami i robotnikami na polach – wykazało, że chociaż kraj poczynił postępy w eliminowaniu pracy dzieci przy żniwach, zintensyfikował rekrutację dorosłych i starszych nastolatków przy użyciu tego samego przymusu.

Decyzja Departamentu Stanu o odrzuceniu rekomendacji ekspertów i podniesieniu oceny Uzbekistanu w raporcie o handlu ludźmi wzmacnia artykuł Reutersa z sierpnia, w którym stwierdzono, że wysocy rangą dyplomaci zawyżyli oceny 14 strategicznie ważnych krajów w corocznym przeglądzie, w tym kraju Azji Środkowej. Roczny przegląd ma na celu niezależną ocenę krajów pod kątem handlu ludźmi i pracy przymusowej.

Pomimo postępów Uzbekistanu w zakazywaniu dzieciom wstępu na pola, „nie widzę żadnych dowodów na to, że ta bardzo podstawowa forma pracy przymusowej uległa zmianie” — powiedział były ambasador USA na wolności Mark Lagon, który kierował biurem Departamentu Stanu ds. 2007-2009. Uzbekistan nadal ma „żałosny profil praw człowieka”.

Poproszony o komentarz urzędnik Departamentu Stanu bronił modernizacji Uzbekistanu, mówiąc, że departament opowiada się za „integralnością procesu” ustalania rankingów krajów.

„Czy nadal mobilizują pracowników? Tak” – powiedział wysoki urzędnik, który towarzyszył sekretarzowi stanu Johnowi Kerry’emu podczas wizyty w Uzbekistanie 1 listopada. Ale „jeśli nie okażesz uznania dla poprawy zachowania (w sprawie pracy dzieci), ryzykujesz, że uznają, że nie warto się starać, a potem nic nie zrobią”.

Politycy amerykańscy od dwudziestu lat starają się zrównoważyć troskę o przestrzeganie praw człowieka w Uzbekistanie z potrzebą utrzymania stosunków z twardogłowym prezydentem Islamem Karimowem.

„To naturalny sojusz geopolityczny, ale jest skomplikowany ze względu na jego historię praw człowieka” – mówi John Herbst, ambasador USA w Uzbekistanie w latach 2000–2003. „Jego autorytarny reżim nie jest zbyt zgodny z naszymi zasadami”.

Rozmawiając z dziennikarzami przed listopadowym spotkaniem z Karimowem w Samarkandzie, starożytnym mieście Jedwabnego Szlaku, Kerry mówił o „wspólnych interesach”, zwłaszcza o walce z islamskim ekstremizmem, ale jego odniesienia do praw człowieka były niejasne. Zauważył potrzebę zajęcia się „ludzkim wymiarem” rządów uzbeckich. Reuters nie był w stanie ustalić, czy podczas prywatnego spotkania rozmawiali o pracy przymusowej.

Uzbekistan podjął pierwsze kroki w celu zakazania dzieciom zbierania bawełny w 2012 r., a wysiłki rozszerzyły się w 2013 r., kiedy Departament Stanu obniżył kraj w raporcie dotyczącym handlu ludźmi do „poziomu 3” – najniższej rangi wspólnej dla Korei Północnej i kilku innych krajów. W zeszłorocznym raporcie Uzbekistan pozostał na poziomie 3, a jego zakazy dotyczące pracy dzieci stały się bardziej rygorystyczne.

Jednak brak dzieci pracujących doprowadził do zwiększonego poboru dorosłych i starszych nastolatków, według kilkunastu świadków żniw, z którymi rozmawiał Reuters.

Świadkowie powiedzieli, że wciąż stojąc w obliczu tych samych narzuconych przez rząd kwot zbiorów, władze lokalne rozszerzyły mobilizacje pracowników publicznych, takich jak nauczyciele, pielęgniarki i biurokraci, a także pracowników sektora prywatnego. Podczas gdy młode dzieci w wieku szkolnym nie były przymusowo mobilizowane na masową skalę, wielu 17-latków było zmuszanych wraz z niektórymi młodszymi dziećmi w późniejszych tygodniach żniw do przestrzegania kwot, dodali.

Tuzin pracowników, z którymi Reuters rozmawiał we wrześniu, poprosiło o zachowanie anonimowości, twierdząc, że obawiają się zemsty.

Wśród nich 46-letni hydraulik powiedział, że jechał autobusem 250 km (155 mil), aby zbierać bawełnę przez 15 dni. Kiedy wrócił, wyszła kolejna grupa pracowników. W zrujnowanych barakach zapewniono wyżywienie i zakwaterowanie. - Nie było możliwości odmowy - powiedział.

64-letnia emerytka powiedziała, że ​​każde gospodarstwo domowe w jej mieście otrzymało polecenie wysłania ochotnika do zbioru bawełny. Obawiała się, że ci, którzy tego nie zrobią, znajdą się „na czarnej liście” i stracą świadczenia publiczne. Ponieważ jej syn prowadzi mały sklep, który utrzymuje rodzinę, sama poszła w pole.

49-letnia nauczycielka historii powiedziała, że ​​personelowi jej szkoły kazano zbierać bawełnę przez 20 dni lub zapłacić równowartość około 400 dolarów na wsparcie zbiorów. Odmówiła i w obliczu wypowiedzenia zrezygnowała.

Reuters nie był w stanie niezależnie potwierdzić tych kont.

Analitycy praw człowieka Departamentu Stanu nie mieli w tym roku wsparcia, ponieważ naciskali na utrzymanie Uzbekistanu na dole rankingu, według źródeł kongresowych oraz obecnych i byłych urzędników amerykańskich.

Dyrektor biura handlu ludźmi odszedł, a departament sprowadził emerytowanego dyplomatę jako pełniącego obowiązki dyrektora na kilka miesięcy, podczas gdy ustalano rankingi. Według zaangażowanych urzędników Patricia Butenis, była ambasador w Sri Lance i Bangladeszu, sprzeciwiła się analitykom ds. Uzbekistanu, pozostawiając ich bez rzecznictwa na wysokim szczeblu.

Na spotkaniu, w którym uczestniczyła ambasador USA w Uzbekistanie, Butenis naciskała na unowocześnienie kraju wbrew zaleceniom analityków, których reprezentowała, podają źródła. Wezwała analityków do rozważenia tego, co określiła jako „szerszy obraz” implikacji utrzymania Uzbekistanu na poziomie 3, dodali.

Departament Stanu odmówił omówienia „wewnętrznych obrad”. Urzędnik zauważył, że o rankingach krajów ostatecznie decyduje sekretarz stanu, na podstawie „wyłącznie” wkładu pracowników. Butenis, obecnie na emeryturze, odmówił komentarza.

Trzecia pozycja Uzbekistanu w raportach z 3 i 2013 roku pomogła koalicji organizacji zajmujących się prawami człowieka, Cotton Campaign, w zorganizowaniu bojkotu uzbeckiej bawełny przez ponad 2014 producentów odzieży i sprzedawców detalicznych, w tym Gap Inc, American Eagle Outfitters Inc i sklepy Wal-Mart Inc.

American Eagle powiedział, że nie planuje zmiany zakazu używania uzbeckiej bawełny, który obowiązuje od 2008 roku. Gap i Wal-Mart nie odpowiedziały natychmiast na prośby o komentarz.

Poprawa sytuacji w Uzbekistanie przez USA nie zmieniła bojkotu, powiedziała Patricia Jurewicz, dyrektor Responsible Sourcing Network, grupy adwokackiej w Kalifornii, która prowadzi listę firm, które zobowiązały się „nieświadomie” pozyskiwać uzbeckiej bawełny, dopóki kraj „nie zakończy praktyki przymusowej pracy dzieci i dorosłych w sektorze bawełny”.

Jednak duzi przetwórcy bawełny, tacy jak singapurski Olam International Ltd i południowokoreański Daewoo International Corp, nadal kupują uzbecką bawełnę, podały firmy.

Olam powiedział, że nie może odpowiedzieć na konkretne pytania dotyczące uzbeckiej bawełny, ale dodał, że współpracuje z rządem i innymi organami w celu rozwiązania problemów pracowniczych.

Ze względu na słabość światowej gospodarki popyt na uzbecką bawełnę Daewoo osłabł, powiedział Reuterowi rzecznik firmy Daewoo. Odmówił komentarza na temat warunków pracy przymusowej w tym kraju, ale z zadowoleniem przyjął awans Uzbekistanu w raporcie dotyczącym handlu ludźmi jako „zdecydowanie dobry”.

(Dodatkowa relacja wg Dmitrij Sołowjow w Moskwie, Meeyoung Cho w Seulu i Nathana Layne'a W Chicago.)

Udostępnij ten artykuł:

Udostępnij to:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.

Trendy