Nowy rząd koalicyjny składa się z pięciu partii posiadających niewielką większość jednego mandatu w Knesecie, izraelskim parlamencie, ale Netanjahu otworzył możliwość poszerzenia koalicji. Zaprzysiężenie nowego rządu ma nastąpić na początku przyszłego tygodnia.
Według urzędnika Likudu, partii Netanjahu, premier zatrzyma tekę MSZ dla siebie, w nadziei, że później przekaże najwyższe stanowisko w rządzie przywódcy Unii Syjonistycznej Izaakowi Herzogowi.
„Unia Europejska będzie nadal współpracować z Izraelem nad wzajemnie korzystnymi stosunkami dwustronnymi, a także nad ważnymi kwestiami regionalnymi i globalnymi będącymi przedmiotem wspólnego zainteresowania” – oznajmiła Mogherini w oświadczeniu.
„Inauguracja nowego rządu pozwoli także na jak najszybsze wznowienie negocjacji pokojowych palestyńsko-izraelskich w celu osiągnięcia wszechstronnego porozumienia w sprawie utworzenia niezależnego, demokratycznego, sąsiadującego i realnego państwa palestyńskiego, żyjącego obok siebie stanąć po stronie Izraela w pokoju i bezpieczeństwie” – dodała.
Podkreśliła, że „naród izraelski i naród palestyński zasługują nie tylko na przyszłość, ale także na teraźniejszość pokoju po zbyt wielu cierpieniach. Całe pokolenia płaciły i nadal płacą cenę za brak pewności siebie i odwagi. Czas na odważne wybory dla instytucji obu stron.”
„Będą mieli Unię Europejską u swego boku. Jestem gotowy osobiście zaangażować się w ułatwienie dalszego postępu i nie mogę się doczekać współpracy z nowym (izraelskim) rządem” – czytamy w oświadczeniu.
W tym samym momencie ambasador UE w Izraelu Lars Faaborg-Andersen powiedział w czwartek, że Europa jest „sfrustrowana” faktem, że rozmowy między Izraelem a Autonomią Palestyńską (AP) nie postępują.
Przemawiając podczas obchodów Dnia Europy na Uniwersytecie w Hajfie, ambasador UE powiedział: „Każde porozumienie musi odzwierciedlać interesy bezpieczeństwa Izraela, jednak wśród krajów UE zdecydowanie rośnie frustracja z powodu braku postępu w procesie pokojowym”.
„Jesteśmy konsekwentni we wspieraniu rozwiązania dwupaństwowego przede wszystkim dlatego, że wierzymy, że jest to dobre rozwiązanie dla interesów Izraela” – kontynuował, dodając, że UE rozumie, że odpowiedzialność za nieosiągnięcie porozumienia nie spoczywa wyłącznie na Izraelu i że do osiągnięcia porozumienia potrzebny jest partner.
Powiedział też: „Nie możemy akceptować kroków, które nas cofają, zwłaszcza w kwestii budowy osiedli”. Kwestia osiedli była w ostatnich latach stałą przeszkodą w stosunkach UE–Izrael.
Faaborg-Andersen zauważyła, że UE sprzyja dialogowi i jest przeciwna izolacji, i dodała, że UE oczekuje, że nowy izraelski rząd przyspieszy proces pokojowy.
Na początku swojego wystąpienia ambasador UE pochwalił stosunki między Izraelem a UE, stwierdzając, że Izrael jest najbliższym partnerem UE.
„UE i Izrael łączą głębokie relacje w wielu różnych kwestiach. Mamy stosunki handlowe, współpracę naukową i technologiczną, relacje w turystyce i innych branżach” – powiedział, dodając: „Niestety rezonują między nami punkty sporne, zwłaszcza na polu dyplomatycznym”.
Odnosząc się do zbliżającego się porozumienia nuklearnego między Iranem a Zachodem, Faaborg-Andersen zapewnił Izrael, że nie jest sam.
„Doskonale rozumiemy obawy Izraela dotyczące zbliżającego się porozumienia z Iranem i bierzemy je pod uwagę w dyskusjach, których celem jest przekształcenie irańskiego programu nuklearnego wyłącznie w cele cywilne” – powiedział. „Rakiety rozwijane przez Iran mogą również dotrzeć do Europy i dlatego niepokoimy się nuklearnym Iranem i ważne jest dla nas, aby Izrael zrozumiał, że nie jest sam w swoich obawach”.
UE kilkakrotnie podkreślała potrzebę wznowienia rozmów między Izraelem a Palestyńczykami.
W zeszłym miesiącu Federica Mogherini ogłosiła mianowanie nowego specjalnego przedstawiciela UE na Bliskim Wschodzie, Fernando Gentiliniego, co jest kolejną oznaką zainteresowania UE postępem procesu pokojowego. „Będzie działał na rzecz wznowienia znaczących negocjacji w celu osiągnięcia kompleksowego porozumienia pokojowego opartego na rozwiązaniu dwupaństwowym. Będzie współpracował w ścisłych kontaktach ze wszystkimi głównymi graczami, w tym ze stronami konfliktu, członkami Kwartetu, państwami arabskimi i odpowiednimi organami regionalnymi” – oznajmiła UE.
UE stale powtarzała, że zacieśnienie stosunków z Izraelem będzie zależeć od rozwoju procesu pokojowego. Izrael upiera się, że UE musi lepiej zrozumieć obawy Izraela dotyczące bezpieczeństwa w kontekście bardzo niestabilnej i wrogiej sytuacji regionalnej (Hamas, Hezbollah, ISIS, Syria, Iran, Jemen….).
Włoski poseł Fulvio Martusciello, przewodniczący delegacji Parlamentu Europejskiego ds. stosunków z Izraelem, uważa, że „teraz do Izraela należy szukanie bliższych więzi z Europą”.
„Teraz obowiązkiem Izraela jest utkanie wspólnych wątków łączących go z Europą, a my, jako Unia Europejska, jesteśmy gotowi odwdzięczyć się” – powiedział Europe Israel Press Association (EIPA).
Ostrzegł także przed wszelkimi próbami izolowania Izraela w UE po reelekcji Netanjahu.
Martusciello powiedział także, wyraźnie nawiązując do wcześniejszych prób wywarcia nacisku na władze izraelskie: „Kneset jest innym organem niż przed wyborami i Europa musi to uznać. Na tym etapie niezwykle ważne jest, aby Izrael nie czuł się izolowany. W izolacji od społeczności międzynarodowej fanatyzm religijny może rozkwitnąć”.

