Kontakt z nami

Belgia

Żeglowanie w nieznane...to Belg Quentin Debois 

DZIELIĆ:

Opublikowany

on

Używamy Twojej rejestracji, aby dostarczać treści w sposób, na który wyraziłeś zgodę, i aby lepiej Cię zrozumieć. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Belgijski żeglarz wyruszył w rejs, aby ambitnie spróbować trafić do księgi rekordów, przyznając, że w osiągnięciu celu pomoże mu szczęście.

Quentin Debois, 38-latek z Liège, ma zamiar pokonać 7,200 km na wyspę San Salvador na Bahamach w mniej niż 30 dni i zostać pierwszym belgijskim rekordzistą w samotnym przepłynięciu Atlantyku na najmniejszym oceanicznym jachcie wyścigowym, żaglówce o długości 6.50 m.

Oficjalny komisarz Światowej Rady Rekordów Prędkości Żeglarskiej (WSSRC) ogłosił akcję, gdy łódź przekroczyła linię startu między Puerto Sherry a portem w Kadyksie.

Jego rzecznik powiedział: „Na razie jego prędkość jest całkiem dobra i Quentin planuje dotrzeć do San Salvador pod koniec stycznia”.

Wyruszając w swoją morską przygodę, Debois powiedział portalowi, że jest „całkowicie gotowy i spokojny”, dodając: „Moja łódź również jest w pełni gotowa, sprawdzona w najdrobniejszych szczegółach. Pozostało tylko ostatecznie wyczyścić kadłub, aby upewnić się, że wodorosty nie spowolnią łodzi, oraz załadować 110 litrów wody, które będą mi potrzebne do przeprawy”.

Stwierdził, że dwa tygodnie spędzone w gotowości w oczekiwaniu na sprzyjające warunki na morzu i wietrze pozwoliły mu „dopracować wszystko i wyruszyć w optymalnych warunkach, zarówno pod względem psychicznym, jak i technicznym”.

Wypływając na otwarte morze, powiedział: „Nie mogę się doczekać, żeby przejąć ster!”

Przyznał, że aby sprostać ambitnemu wyzwaniu, jakie przed nim stoi, potrzebny będzie duch przygody i duża elastyczność.

Początkowo planowano przetransportować łódź z Nieuwpoort na belgijskim wybrzeżu do Kadyksu drogą lądową, ale ostatecznie częściowo odbyło się to drogą morską. 5 grudnia łódź została zwodowana w Argelès-sur-Mer niedaleko Perpignan i po ośmiu dniach żeglugi w dobrych warunkach Debois dotarł do portu w Kadyksie 13 grudnia.

Powiedział: „Mój nawigator i ja wykorzystaliśmy ten rejs, aby sprawdzić warunki panujące podczas próby bicia rekordu. To doświadczenie było szczególnie cenne dla przetestowania nowego sprzętu, takiego jak autopilot, czujnik wiatru i żagle, a także dla dostrojenia ustawień i weryfikacji wyborów technicznych.

„Ten pełnowymiarowy test dał mi okazję, żeby poczuć łódź i nastawić się na wyścig.”

Przed wypłynięciem z Kadyksu 6 stycznia, sfinalizował techniczne przygotowanie łodzi i dopracował nowy system autopilota, kluczowy element w żeglarstwie solo. Oficjalny komisarz Światowej Rady Rekordów Prędkości Żeglarskiej (WSSRC) również dokonał inspekcji łodzi i zweryfikował instalację oficjalnej Czarnej Skrzynki: urządzenia GPS, niezbędnego do certyfikacji próby bicia rekordu.

Obecnie kieruje się na południe, w stronę Wysp Kanaryjskich, aby wykorzystać pasaty wiejące ze wschodu na zachód, z prędkością od 15 do 30 węzłów, co umożliwi względnie stabilną i nieprzerwaną żeglugę w kierunku Bahamów.

W rozmowie z tą stroną powiedział: „Będę codziennie kontaktował się z moim routerem Basile Rochutem, który będzie moim drugim pilotem z lądu”.

Jego rolą będzie analiza warunków pogodowych w celu znalezienia najlepszej trasy, aby dotrzeć na miejsce jak najszybciej. Biorąc pod uwagę rozmiar i prędkość mojej łodzi, możemy prognozować warunki tylko na 15 dni naprzód. Celem jest jak najlepszy start, ponieważ nie wiemy, co nas czeka.

Rochut powiedział: „Codziennie będę wysyłał Quentinowi plany i komentarze dotyczące strategii na dany dzień, na następny dzień oraz w perspektywie średnio- i długoterminowej. Quentin będzie mógł je przeglądać, wyrażać swoją opinię i dokonywać wyborów. To zawsze kapitan podejmuje ostateczne decyzje na pokładzie”.

Debois powiedział, że aby odnieść sukces, „chce trzymać się blisko obszarów o silnym wietrze, ale zawsze w rozsądnych granicach. Każda decyzja podejmowana jest po rozważeniu korzyści i ryzyka. To „dobry żeglarz” ma ostatnie słowo w stosunku do konkurenta. Pierwszą rzeczą, o której muszę myśleć, jest bezpieczeństwo łodzi i moje własne”.

Dodaje: „Dam z siebie wszystko, żeby pobić rekord. Chciałbym to zrobić w 27 dni, ale sukces zależy od czterech głównych czynników, z którymi muszę się zmierzyć: problemów technicznych, takich jak awarie, zużycie, awarie łodzi, czynnika ludzkiego, strategii wyznaczania trasy i wreszcie szczęścia. Na morzu wiem, że mogę liczyć na wsparcie mojego zespołu lądowego, zwłaszcza mojego trenera Quentina Droneau, oraz sponsorów, którzy będą śledzić moje postępy w mediach społecznościowych”.

„To dzięki nim ta przygoda jest możliwa”.

Kontynuuje: „Będę sam na łodzi, ale regaty oceaniczne to prawdziwy sport zespołowy. Nigdy nie jest się samemu. Mam cały zespół, który przygotowuje projekt razem ze mną od roku i służy mi wsparciem i radą podczas żeglowania. Jeśli pobijemy rekord, będzie to zwycięstwo zespołowe”.

Niezależnie od wyniku przeprawy ze wschodu na zachód, w czerwcu podejmie próbę pobicia kolejnego rekordu świata: przepłynięcia Atlantyku z zachodu na wschód, z Nowego Jorku do Lizard Point w Anglii. Ta 5,300-kilometrowa trasa, która jest generalnie szybsza i bardziej wymagająca, będzie testem jego umiejętności adaptacji do warunków pogodowych i optymalizacji każdej przebytej mili, aby ustanowić nowy rekord czasu poniżej 17 dni i 9 godzin. Po tym Quentin deklaruje, że chciałby kontynuować karierę skippera na morzu.

Powiedział: „Dla mnie ważne jest ciągłe stawianie sobie wyzwań i przekraczanie własnych granic. Marzę o kilku legendarnych wyścigach, ale na razie robię to krok po kroku”.

Debois dorastał daleko od morza – w Marchin w prowincji Liège – i nic nie predysponowało go do regat morskich.

Żeglarstwo odkrył późno, w wieku 31 lat, dzięki przyjacielowi, który zaprosił go na rejs po Morzu Północnym. Od razu się wciągnął i tydzień później wziął pierwsze lekcje u belgijskiego wybrzeża.

W latach 2021-2023 odbywał intensywne szkolenie w ośrodku szkoleniowym wyścigów morskich w La Turballe, w regionie Loara Atlantycka.

W 2022 roku kupił swoją pierwszą łódź, Mini 6.50, najmniejszą łódź regatową na świecie zdolną do przepłynięcia Atlantyku. Jego ambicja była już jasna: wziąć udział w regatach oceanicznych. W listopadzie 2023 roku ukończył swój pierwszy samotny rejs transatlantycki, bez pomocy i środków komunikacji, w ciągu 28 dni.

Udostępnij ten artykuł:

Udostępnij to:
EU Reporter publikuje artykuły z różnych źródeł zewnętrznych, które wyrażają szeroki zakres punktów widzenia. Stanowiska zajmowane w tych artykułach niekoniecznie są stanowiskami EU Reporter. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Warunki i postanowienia publikacji aby uzyskać więcej informacji EU Reporter wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie do poprawy jakości dziennikarskiej, wydajności i dostępności, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego nadzoru redakcyjnego, standardów etycznych i przejrzystości we wszystkich treściach wspomaganych przez AI. Zapoznaj się z pełną wersją EU Reporter Polityka AI po więcej informacji.

Trendy