Kontakt z nami

Emisje CO2

Agencja żeglugowa ONZ zezwala na dekadę wzrostu emisji gazów cieplarnianych

Opublikowany

on

Rządy wycofały się z własnych zobowiązań dotyczących pilnego zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych z sektora żeglugi, stwierdziły organizacje ekologiczne kluczowe posiedzenie Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) w dniu 17 listopada.

Komitet ochrony środowiska morskiego IMO zatwierdził propozycję, dzięki której 1 miliard ton rocznych emisji gazów cieplarnianych w sektorze żeglugi będzie nadal rosnąć przez resztę tej dekady - tej samej dekady, w której światowi klimatolodzy twierdzą, że musimy zmniejszyć o połowę globalną emisję gazów cieplarnianych ( GHG), aby utrzymać względnie bezpieczny poziom 1.5 ° C globalnego ocieplenia, zgodnie z zobowiązaniem zawartym w porozumieniu klimatycznym z Paryża.

Dyrektor T&E Shipping Faïg Abbasov powiedział: „IMO dała zielone światło dla dekady wzrostu emisji gazów cieplarnianych ze statków. Europa musi teraz wziąć na siebie odpowiedzialność i przyspieszyć wdrażanie Zielonego Ładu. UE powinna wymagać od statków, aby płacili za swoje zanieczyszczenia na swoim rynku emisji dwutlenku węgla, a także nakazać stosowanie alternatywnych ekologicznych paliw i technologii oszczędzających energię. Na całym świecie narody muszą podjąć działania w sprawie emisji z morza, tam gdzie agencja ONZ całkowicie zawiodła ”.

Jak przyznało wiele krajów podczas rozmów, przyjęta propozycja łamie początkową strategię IMO w zakresie gazów cieplarnianych na trzy kluczowe sposoby. Nie zmniejszy emisji przed 2023 r., Nie osiągnie maksymalnego poziomu emisji tak szybko, jak to możliwe, i nie ustawi emisji CO2 z żeglugi na ścieżce zgodnej z celami porozumienia paryskiego.

Kraje, które poparły przyjęcie propozycji przez IMO i zaniechanie przez nią wszelkich wysiłków zmierzających do zajęcia się krótkoterminową zmianą klimatu, straciły moralne podstawy do krytykowania regionów lub narodów próbujących stawić czoła emisjom morskim - w ramach ich całej gospodarki krajowe plany klimatyczne.

John Maggs, przewodniczący Koalicji Czystej Żeglugi i starszy doradca ds. Polityki w Seas At Risk, powiedział: „Jak mówią naukowcy, mamy mniej niż 10 lat na powstrzymanie gwałtownego pędu do katastrofy klimatycznej, IMO zdecydowała, że ​​emisje mogą trwać. rośnie przez co najmniej 10 lat. Ich samozadowolenie zapiera dech w piersiach. Nasze myśli kierują się ku najsłabszym, którzy zapłacą najwyższą cenę za ten akt skrajnej głupoty ”.

Narody i regiony, które poważnie traktują kryzys klimatyczny, muszą teraz podjąć natychmiastowe działania na szczeblu krajowym i regionalnym w celu ograniczenia emisji ze statków - poinformowały organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną środowiska. Narody powinny szybko działać w celu ustalenia przepisów dotyczących równoważnej intensywności emisji dwutlenku węgla zgodnych z porozumieniem paryskim dla statków zawijających do ich portów; wymagają od statków zgłaszania i płacenia za swoje zanieczyszczenie tam, gdzie dokują, i rozpoczęcia tworzenia priorytetowych korytarzy żeglugowych o niskiej i zerowej emisji.

Zmiana klimatu

Badania pokazują, że społeczeństwo nie jest zaniepokojone kryzysem klimatycznym

Opublikowany

on

Nowe badania przeprowadzone w Europie i Stanach Zjednoczonych pokazują, że duża część społeczeństwa nadal nie akceptuje kryzys klimatyczny jest pilny i tylko mniejszość uważa, że ​​będzie on miał poważne konsekwencje dla nich i ich rodzin w ciągu następnych piętnastu lat.
Badanie, które zostało zlecone przez d | part i Open Society European Policy Institute, jest częścią nowego dużego badania świadomości klimatycznej. Przedstawia postawy dotyczące istnienia, przyczyn i skutków zmian klimatu w Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Szwecji, Polsce, Czechach, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Analizuje również stosunek społeczeństwa do szeregu polityk, które UE i rządy krajowe mogłyby wykorzystać, aby zmniejszyć szkody wyrządzane przez emisje powodowane przez człowieka.
W raporcie stwierdzono, że chociaż zdecydowana większość respondentów w Europie i Ameryce zdaje sobie sprawę z ocieplenia klimatu i prawdopodobnego negatywnego wpływu na ludzkość, opinia publiczna na temat konsensusu naukowego w Europie i Ameryce jest zniekształcona. Raport twierdzi, że stworzyło to lukę między świadomością społeczną a nauką o klimacie, pozostawiając opinię publiczną, która nie docenia pilności kryzysu i nie docenia skali wymaganych działań. 
Wszyscy, z wyjątkiem niewielkiej mniejszości, zgadzają się, że działalność człowieka ma wpływ na zmiany klimatyczne - a nie więcej niż 10% nie chce w to uwierzyć w żadnym z badanych krajów.  
Jednakże, chociaż bezpośrednie zaprzeczanie jest rzadkością, istnieje powszechne zamieszanie co do zakresu ludzkiej odpowiedzialności. Duże mniejszości - od 17% do 44% w badanych krajach - nadal uważają, że zmiany klimatyczne są powodowane w równym stopniu przez człowieka, jak i procesy naturalne. Ma to znaczenie, ponieważ ci, którzy akceptują, że zmiana klimatu jest wynikiem działań człowieka, dwukrotnie częściej wierzą, że spowoduje to negatywne konsekwencje w ich własnym życiu.
 
Znaczące mniejszości uważają, że naukowcy są jednakowo podzieleni co do przyczyn globalnego ocieplenia - w tym dwie trzecie głosujących w Czechach (67%) i prawie połowa w Wielkiej Brytanii (46%). W rzeczywistości 97 procent klimatologów zgadza się, że to ludzie spowodowali niedawne globalne ocieplenie.
 
Zdecydowana większość Europejczyków i obywateli USA we wszystkich dziewięciu ankietowanych krajach zgadza się, że zmiany klimatyczne wymagają zbiorowej reakcji, czy to w celu złagodzenia zmian klimatycznych, czy dostosowania się do wyzwań.  Większość w Hiszpanii (80%) we Włoszech (73%), Polsce (64%), Francji (60%), Wielkiej Brytanii (58%) i Stanach Zjednoczonych (57%) zgadza się ze stwierdzeniem, że „Powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby powstrzymać zmiany klimatyczne”.
Raport stwierdza również, że istnieje polaryzacja wzdłuż linii politycznych partii w sprawie zmian klimatycznych - zarówno w Europie, jak iw Stanach Zjednoczonych. Osoby z lewicy wydają się być bardziej świadome istnienia, przyczyn i skutków zmian klimatycznych, a także bardziej opowiadają się za działaniami, niż ludzie z prawej strony. Różnice te są ważniejsze niż zróżnicowanie demograficzne w większości krajów. Na przykład w Stanach Zjednoczonych osoby, które identyfikują się jako lewicowe w swojej orientacji politycznej, prawie trzy razy częściej oczekują negatywnego wpływu na własne życie (49%) w porównaniu z osobami, które identyfikują się jako bardziej prawicowe (17%). Polaryzacja jest również zaznaczona w Szwecji, Francji, Włoszech i Wielkiej Brytanii. Jedynym krajem, w którym istnieje równowaga w całym spektrum, są Czechy.
 
Większość jest skłonna podjąć działania w sprawie zmian klimatycznych, ale preferowane przez nie działania są raczej zorientowane na konsumenta niż wysiłki zmierzające do stworzenia zbiorowej zmiany społecznej.  Większość respondentów w każdym kraju twierdzi, że zmniejszyła już zużycie plastiku (62%), podróże lotnicze (61%) lub podróże samochodem (55%).  Większość twierdzi również, że albo już ma, albo planuje zmniejszyć spożycie mięsa, przejść na dostawcę zielonej energii, głosować na przyjęcie ze względu na ich program zmian klimatycznych lub kupować więcej ekologicznej i lokalnie produkowanej żywności.
 
Jednak ludzie są znacznie mniej skłonni do bezpośredniego wspierania zaangażowania społeczeństwa obywatelskiego, a tylko niewielkie mniejszości przekazały darowizny na rzecz organizacji ekologicznej (15% w badaniu), dołączyły do ​​organizacji ekologicznej (8% w badaniu) lub dołączyły do ​​protestu środowiskowego (9% w badaniu). Tylko jedna czwarta (25%) respondentów biorących udział w badaniu przyznaje, że głosowało na partię polityczną ze względu na ich politykę dotyczącą zmian klimatycznych.
Tylko 47 procent ankietowanych uważa, że ​​jako jednostki ponoszą bardzo dużą odpowiedzialność za walkę ze zmianami klimatu. Tylko w Wielkiej Brytanii (66%), Niemczech (55%), Stanach Zjednoczonych (53%), Szwecji (52%) i Hiszpanii (50%) jest większość, która sama odczuwa wysokie poczucie odpowiedzialności.   W każdym kraju, w którym przeprowadzono badanie, istnieje większe prawdopodobieństwo, że na ich rządach spoczywa duża odpowiedzialność za walkę ze zmianami klimatu.   Waha się od 77% ankietowanych w Niemczech i Wielkiej Brytanii do 69% w USA, 69% w Szwecji i 73% w Hiszpanii.  W każdym kraju UE respondenci byli nieco bardziej skłonni postrzegać UE jako podmiot odpowiedzialny za ograniczenie zmian klimatycznych niż rządy krajowe. 
 
Badanie wykazało również, że ludzie wolą raczej otrzymywać zachęty do przeciwdziałania zmianom klimatu niż borykać się z zakazami lub podatkami od emisji dwutlenku węgla.  Niewielka większość jest gotowa zapłacić więcej podatku za większe działania w zakresie zmian klimatycznych - z wyjątkiem Francji, Włoch i Czech - ale odsetek skłonny zapłacić więcej niż niewielką kwotę (jednogodzinne wynagrodzenie miesięcznie) jest ograniczony do prawie jedna czwarta - w Hiszpanii i USA.  Podwyższenie podatków od wszystkich lotów lub wprowadzenie opłat za osoby często podróżujące przyniosło pewne poparcie w badanych krajach (łącznie od 18 do 36 procent). Chociaż preferowaną polityką zwalczania emisji z podróży lotniczych, z wyraźnym marginesem, była poprawa infrastruktury naziemnej dla autobusów i pociągów.
Heather Grabbe, dyrektor Open Society European Policy Institute, powiedziała: „Wielu okmieszkańcy Europy i USA wciąż nie zdają sobie sprawy, że naukowy konsensus w sprawie odpowiedzialności człowieka za zmiany klimatyczne jest przytłaczający. Chociaż jawne zaprzeczanie jest rzadkością, istnieje powszechne fałszywe przekonanie, promowane przez partykularne interesy sprzeciwiające się redukcji emisji, że naukowcy są podzieleni co do tego, czy ludzie powodują zmiany klimatyczne - podczas gdy w rzeczywistości 97% naukowców to wie.
 
„To miękkie zaprzeczanie ma znaczenie, ponieważ usypia opinię publiczną, że zmiany klimatu nie wpłyną znacząco na ich życie w ciągu najbliższych dziesięcioleci, i nie zdają sobie sprawy, jak radykalnie musimy zmienić nasz system gospodarczy i nawyki, aby zapobiec załamaniu ekologicznemu. sondaże pokazują, że im bardziej ludzie są przekonani, że zmiany klimatu są wynikiem działalności człowieka, tym dokładniej szacują ich wpływ i tym bardziej chcą działań ”.
Jan Eichhorn, dyrektor ds. Badań d | part i główny autor badania, powiedział: „Społeczeństwo w Europie i USA chce widzieć działania w odpowiedzi na zmiany klimatyczne we wszystkich grupach demograficznych. Politycy muszą wykazać się przywództwem w reagowaniu na to pragnienie w ambitny sposób, który pogłębia zrozumienie przez ludzi powagi kryzysu i wpływu, jaki wywierają ludzie - ponieważ wiedza ta nie jest jeszcze wystarczająco rozwinięta. Nie wystarczy polegać na indywidualnych działaniach. Ludzie widzą państwo i organizacje międzynarodowe w UE za sprawą władzy. Ludzie są zasadniczo otwarci na przekonanie do poparcia szerszych działań, ale osiągnięcie tego pilnie wymaga dalszej pracy ze strony podmiotów politycznych i podmiotów społeczeństwa obywatelskiego ”.
 
WYNIKI:
  • Zdecydowana większość Europejczyków i Amerykanów uważa, że ​​zmiany klimatyczne następują. We wszystkich dziewięciu badanych krajach przytłaczająca większość respondentów twierdzi, że klimat prawdopodobnie lub zdecydowanie się zmienia - od 83% w USA do 95% w Niemczech.
  • We wszystkich badanych krajach rzadko zaprzecza się zmianie klimatu. Stany Zjednoczone i Szwecja mają największą grupę ludzi, którzy albo wątpią w zmiany klimatyczne, albo są przekonani, że tak się nie dzieje, i nawet tutaj jest to tylko nieco ponad 10% ankietowanych.
  • Jednakponad jedna trzecia (35%) ankietowanych w dziewięciu krajach przypisuje zmianę klimatu równowadze procesów naturalnych i ludzkich - najbardziej odczuwalne jest to we Francji (44%), Czechach (39%) i USA (38%). Wielu respondentów uważa, że ​​jest to spowodowane „głównie działalnością człowieka”.
  • Znaczna grupa „miękkich” sceptyków atrybucji uważa, że wbrew konsensusowi naukowemu zmiana klimatu jest spowodowana zarówno działalnością człowieka, jak i procesami naturalnymi: w tych okręgach wyborczych waha się od 17% w Hiszpanii do 44% we Francji. W połączeniu z „twardymi” sceptykami atrybucji, którzy nie wierzą, że działalność człowieka jest czynnikiem przyczyniającym się do zmian klimatu, ci sceptycy razem stanowią większość we Francji, Polsce, Czechach i USA.
  • Większość uważa, że ​​zmiany klimatyczne będą miały bardzo negatywne konsekwencje dla życia na ziemi w Hiszpanii (65%), Niemczech (64%), Wielkiej Brytanii (60%), Szwecji (57%), Czechach (56%) i we Włoszech ( 51%).  Jednak istnieje znaczna mniejszość „sceptyków wpływu”, którzy uważają, że negatywne konsekwencje zostaną zrównoważone przez pozytywne - od 17 procent w Czechach do 34 procent we Francji. Jest też grupa pośrodku, która nie postrzega globalnego ocieplenia jako nieszkodliwego, ale uważa, że ​​negatywne konsekwencje będą również równoważone pozytywnymi. Ta „środkowa grupa” obejmuje od 12% w Hiszpanii do 43% we Francji. 
  • Większość ludzi uważa, że ​​w ciągu następnych piętnastu lat zmiany klimatu nie wpłyną silnie na ich życie. Tylko we Włoszech, Niemczech i Francji ponad jedna czwarta ludzi sądzi, że ich życie zostanie poważnie zakłócone przez zmiany klimatyczne do 2035 r., Jeśli nie zostaną podjęte żadne dodatkowe działania. Chociaż przeważa pogląd, że będzie kilka zmiany w ich życiu, znaczna mniejszość uważa, że ​​ich życie w ogóle się nie zmieni w wyniku niekontrolowanej zmiany klimatu - z największą grupą w Czechach (26%), a następnie w Szwecji (19%), USA i Polsce ( 18%), Niemczech (16%) i Wielkiej Brytanii (15%).
  • Wiek ma wpływ na poglądy na temat zmian klimatycznych, ale tylko w niektórych krajach. Ogólnie rzecz biorąc, młodsi ludzie są bardziej skłonni spodziewać się negatywnego wpływu zmiany klimatu na ich życie do 2035 r., Jeśli nie zostaną podjęte żadne działania w celu rozwiązania problemów. Ten trend jest szczególnie silny w Niemczech; gdzie negatywnych skutków spodziewa się 36% osób w wieku 18–34 lat (w porównaniu z 30% osób w wieku 55–74 lat), Włochy; (46% osób w wieku 18–34 lat w porównaniu z 33% osób w wieku 55–74 lat), Hiszpania; (43% osób w wieku 18–34 lat w porównaniu z 32% osób w wieku 55–74 lat) i Wielka Brytania; (36% osób w wieku 18-34 lat w porównaniu do 22% osób w wieku 55-74 lat).
  • Nałożenie wyższych podatków na loty jest postrzegane jedynie jako najlepsza opcja ograniczenia emisji z lotów przez mniejszość - wahają się od 18% w Hiszpanii do 30% w USA i 36% w Wielkiej Brytanii. Zdecydowany zakaz lotów wewnętrznych w krajach jest jeszcze mniej popularny, ciesząc się największym poparciem we Francji (14%) i Niemczech (14%). Najpopularniejszą polityką ograniczania emisji z podróży samolotem jest ulepszanie sieci kolejowej i autobusowej, którą większość respondentów w Hiszpanii, Włoszech i Polsce wybiera jako najlepszą politykę.
  • Większość w większości krajów jest skłonna przekonać swoich przyjaciół i rodzinę, aby zachowywali się w sposób bardziej przyjazny dla klimatu - tylko 11 procent we Włoszech i 18 procent w Hiszpanii nie chce tego zrobić. Jednak prawie 40 procent ludzi w Czechach, Francji, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii w ogóle nie rozważałoby tego pomysłu.
  • Istnieje powszechne poparcie dla przejścia na firmę zajmującą się zieloną energią, aby zapewnić energię dla gospodarstw domowych. Jednak Francja i USA mają duże mniejszości (odpowiednio 42% i 39%), które nie rozważałyby przejścia na zieloną energię. Dla porównania, we Włoszech i 14% w Hiszpanii, którzy nie rozważaliby przejścia na zieloną energię, wynosi zaledwie 20%.
  • Większość w Europie chce zmniejszyć spożycie mięsa, ale dane liczbowe są bardzo zróżnicowane. Tylko jedna czwarta ludzi we Włoszech i Niemczech jest nie chętnych do ograniczenia spożycia mięsa, w porównaniu do 58 procent mieszkańców Czech, 50 procent w Stanach Zjednoczonych i około 40 procent w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Polsce.

Kontynuuj czytanie

Emisje CO2

Komisja zatwierdza rekompensaty dla energochłonnych przedsiębiorstw w Czechach za pośrednie koszty emisji

Opublikowany

on

Komisja Europejska zatwierdziła, zgodnie z unijnymi zasadami pomocy państwa, że ​​Czechy planują częściową rekompensatę dla energochłonnych przedsiębiorstw za wyższe ceny energii elektrycznej wynikające z pośrednich kosztów emisji w ramach unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS). Program obejmie koszty pośrednich emisji poniesione w roku 2020 i ma wstępny budżet w wysokości około 88 mln euro. Środek przyniesie korzyści przedsiębiorstwom działającym w Czechach w sektorach borykających się z wysokimi kosztami energii elektrycznej i szczególnie narażonych na międzynarodową konkurencję.

Rekompensata zostanie przyznana w formie częściowego zwrotu kosztów pośrednich ETS kwalifikującym się przedsiębiorstwom. Komisja oceniła środek pod kątem zasad pomocy państwa UE, w szczególności jego wytyczne dotyczące niektórych środków pomocy państwa w kontekście systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych po 2012 r i stwierdził, że jest to zgodne z wymogami wytycznych. W szczególności program pomoże uniknąć wzrostu globalnych emisji gazów cieplarnianych spowodowanego przenoszeniem się firm do krajów spoza UE, w których obowiązują mniej rygorystyczne przepisy dotyczące ochrony środowiska.

Ponadto Komisja stwierdziła, że ​​przyznana pomoc jest ograniczona do niezbędnego minimum. Więcej informacji będzie dostępnych w Komisji konkurencja strona internetowa, w Pomoc państwa Rejestracja pod numerem sprawy SA. 58608.

Kontynuuj czytanie

Zmiana klimatu

Infografika: Kalendarium negocjacji w sprawie zmiany klimatu

Opublikowany

on

Od Szczytu Ziemi po Porozumienie paryskie - odkryj najważniejsze wydarzenia w historii negocjacji dotyczących zmian klimatu w porządku chronologicznym.

UE odegrała kluczową rolę w rozmowach prowadzonych przez ONZ, aw 2015 r. Zobowiązała się do cięcia emisje gazów cieplarnianych w UE o co najmniej 40% poniżej poziomów 1990 przez 2030.

Kontynuuj czytanie
reklama

Facebook

Twitter

Trendy